Agata Kościkiewicz zmaga się z nowotworem. "Świat mi się zawalił. Złośliwość trzeciego stopnia"

Agata Kościkiewicz walczy z rakiem. O swojej chorobie opowiedziała w "Dzień dobry TVN".

Agata Kościkiewicz, była żona założyciela zespołu De Mono i producenta muzycznego Marka Kościkiewicza, zmaga się z nowotworem. Początkowo lekarze zdiagnozowali u niej rodzaj łagodnego nowotworu - oponiaka. Później okazało się, że to rzadki i wyjątkowo złośliwy obłoniak.

Jak usłyszałam prawdziwą diagnozę, to mi się świat zawalił. Obłoniak, złośliwość trzeciego stopnia - wyznała.

Kościkiewicz powiedziała, że objawy, które pojawiły się na początku choroby, nie wskazywały na coś poważnego.

Zaczęło się od tego, że przez lata miałam ból głowy, krwotoki z nosa, ale myślałam, że to ze zmęczenia, stresu, przepracowania. Od dziecka miałam problemy ze zdrowiem, więc byłam przyzwyczajona do tego, że coś się ze mną dzieje nie tak i to lekceważyłam. Półtora roku temu dowiedziałam się, że mam guza mózgu. Ale pierwsza diagnoza to był oponiak, łagodny guz. Niestety, w ciągu roku urósł trzykrotnie - mówiła.

Początkowo lekarze odmawiali wykonania operacji. Bali się powikłań po operacji. Na szczęście znalazł się doktor, który zaoferował pomoc.

Bali się, że przestanę mówić, chodzić. Dopiero doktor Koziara podjął się operacji - mówi Agata. Jak tylko się wybudziłam, zaczęłam do nich gadać, żeby sprawdzić, czy mogę mówić, ruszać ręką, nogą - dodała.

Agata KościkiewiczAgata Kościkiewicz screen/'DD TVN'

Kobieta wyznała, że rozmowa z synami nie należała do najłatwiejszych.

Oni to przechodzą na co dzień, ponieważ mieszkamy razem. Widzą, jak jestem słaba, jak jestem w lepszym czy gorszym stanie. To są nastolatkowie, więc trudno, żeby nie zdawali sobie sprawy z tego, co się dzieje. Chorują razem ze mną. Młodszy chodzi do psychologa. W takich momentach choruje cała rodzina. Myślę, że w takiej sytuacji to właśnie rodzina i bliscy najbardziej przeżywają chorobę - mówiła w telewizji.

Kościkiewicz wyznała, że jest przygotowana na najgorsze. Uporządkowała sprawy notarialne, napisała listy do najbliższych, a nawet poprosiła przyjaciółkę, Patrycję Markowską, aby zaśpiewała na jej pogrzebie.

Marek i Agata Kościkiewicz

Już kilka lat przed rozwodem w ich związku pojawiały się liczne kryzysy. Ponoć Kościkiewicz nie był wierny swojej żonie. Marek i Agata Kościkiewicz rozwiedli się w 2014 roku. Umieścili wtedy na Faceboku krótkie oświadczenie, w którym poinformowali, że rozstają się w dobrej atmosferze i będą dzielić między sobą opiekę nad synami, Mikołajem i adoptowanym Janem.

Od rozstania z 18 lat starszym muzykiem Agata raczej stroniła od mediów. Poświęciła się wychowywaniu synów i prowadzeniu restauracji. Związała się też z nowym mężczyzną.

MT

Napisaliście ponad 30 tysięcy komentarzy z prośbą o Magdę Gessler w "Kole Plotka". Aby to się udało, potrzebujemy Waszej pomocy. Szczegóły poniżej:

 
Więcej o:
Komentarze (29)
Agata Kościkiewicz zmaga się z nowotworem. "Świat mi się zawalił. Złośliwość trzeciego stopnia"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: nina

    Oceniono 25 razy 23

    "Jesli niebo spada nam na glowe
    to nie po to zeby sie z nas smiac,
    lecz by podziwiac jak sie podnosimy" .
    Zycze wytrawalosci i duzo zdrowia ,musi byc dobrze.

  • Gość: Magda

    Oceniono 16 razy 16

    Życzę duuużo zdrowia Pani Agacie!!!Oby z tego wyszła.

  • somtam

    Oceniono 12 razy 10

    Pani Agato, bedzie dobrze. Mi trzeba wierzyc, kilka lat temu ,Panu Sturowi tez powiedzialam, ze bedzie dobrze i co ?, ...ma sie dobrze:)

  • batman43

    Oceniono 14 razy 10

    Lejcie wszędzie więcej rondoupu przy torach, na poboczach, chodnikach, około domów a wszystkich czeka nas ten sam los, to tylko kwestia czasu. Tego syfu nie można się pozbyć. To się kumuluje wszędzie i zabija wszelkie życie.Pani Agacie można tylko współczuć.

  • Gość: Viwien

    Oceniono 9 razy 9

    Przykro mi z powodu tej choroby u tej pani, i życze zdrowia ale nawet nie wiem kto to jest.

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 7

    Ja ja pamietam z domu dziecka na Nowogrodzkiej jakieś 17 lat temu. Byłam wolontariuszka i ona chyba tez, bo przychodziła często. Pamietam, jak był bal karnawałowy i robiła wszystkim dzieciom zdjęcia.

  • elenem

    Oceniono 6 razy 6

    Współczuje.... zyczę siły i... zdrowia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX