Tak mieszka Modest Amaro. Uwagę zwraca nie tylko kuchnia. Spójrzcie na TO miejsce. Zapewne niewiele gwiazd je ma

Wojciech Modest Amaro ostatnio na antenie TVN zaprezentował swój dom. Jego żona jest projektantką wnętrz. Nic dziwnego, że ich lokum jest naprawdę stylowe.

Wojciech Modest Amaro był bohaterem programu "Uwaga. Kulisy sławy", gdzie opowiadał głównie o nawróceniu i wierze, ale pokazał też swój dom. 

Jego żona jest projektantką wnętrz, ale zawodowo poświęciła się pasji męża. Pomaga mu w biznesie i jest jego menedżerką. Wykształcenie pomogło jej jednak w budowie i urządzaniu ich czterech kątów. 

Ekipy, które budowały, zakładały się, że żona nie wytrzyma, że niemożliwe jest, żeby przychodziła na budowę codziennie przez osiem miesięcy. Później stanęli ze mną na zewnątrz i powiedzieli, że chylą czoła - wyznał restaurator. 

Istotną rolę w domu państwa Amaro odgrywa kuchnia, w której znajduje się ogromny blat. 

Tutaj się spotykamy, wszyscy gotujemy w domu. Przy tym blacie na co dzień każdy ma swoje pomysły na gotowanie. Blat przeszedł testy na parapetówie. Towarzystwo siedziało tu, gotowało. Nicolas (syn - przyp.red.) do tej pory tu siedzi  - powiedzieli małżonkowie.

W pokoju znajduje się tzw. "kącik duchowny", na którym możemy zobaczyć obrazy i pamiątki religijne. Nie jest tajemnicą, że Wojciech Modest Amaro i jego żona są bardzo wierzący. 

To wynik naszych podróży do świętych miejsc. To bardzo ważne miejsce w naszym domu i w naszym życiu. 

Jak Wam się podoba? 

JT

Więcej o:
Komentarze (120)
Wojciech Modest Amaro pokazał swój dom [DOMY GWIAZD]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: karo

    Oceniono 19 razy -5

    Nie obnoszą się bo tylko zgodzili się na sfotografowanie ich mieszkania. Wy obnosicie się ze swoim ateizmem. To idea prostaków z przerostem ambicji intelektualnych. WSZYSCY współcześni fizycy teoretyczni wierzą w Boga, Kreatora ponad czasem i przestrzenią.

  • blondyna.z.londyna

    Oceniono 8 razy -2

    90% komentujących nie stać nawet na połowę prezentowanego mieszkania, ale szczekają wyjce tak że słychać ich aż tutaj w Londynie... Zapluli ekrany komputerów z zawiści i nienawiści (pewnie do siebie samych!) dowartościowując się bezpodstawną krytyką gościa, który jako pierwszy w swojej branży osiągnął sukces, jakiego nie udało się wcześniej żadnemu Polakowi. Przynajmniej w Polsce. Banda zazdrosnych ciemniaków!

  • Gość: qwerty

    Oceniono 4 razy -2

    :)
    jak w kuchni pana wojciecha basiury vel. modesta amaro - jeden składnik a zmienia całkowicie smak potrawy. tu do tekstu pana modesta basiury dodaję tylko jedną literkę - N...
    a jaka zmiana, prawda?
    :)

    "Istotną rolę w domu państwa Amaro odgrywa kuchnia, w której znajduje się ogromny bla(N)t.

    Tutaj się spotykamy, wszyscy gotujemy w domu. Przy tym bla(N)cie na co dzień każdy ma swoje pomysły na gotowanie. Bla(N)t przeszedł testy na parapetówie. Towarzystwo siedziało tu, gotowało. Nicolas (syn - przyp.red.) do tej pory tu siedzi - powiedzieli małżonkowie..."
    :)))

  • donmarek

    Oceniono 6 razy -2

    Patrzcie, na każdej ścianie święty obrazek, na każdym stole krucyfiks. Widzicie jaki ja jestem święty ??? Ciekawe kiedy zacznie zmieniać żony? Przecież to obowiązek wśród najbardziej wierzących śwecznikowych !!!

  • Gość: Jola

    Oceniono 1 raz -1

    Bardzo ładny dom.Mój styl.Uwielbiam tak wyrafinowane wnętrza.Może za dużo poduszek ,bo nie miałabym ,gdzie usiąść,ale pewnie gdzieś bym je przełożyła.

  • Gość: Nata

    Oceniono 1 raz -1

    Miałam nic nie dodawać do komentarza, ale tu są prawie same negatywne. Dla mnie Pan Wojciech jest pozytywną osobą, jak się komuś nie podoba jego dom to niech swojego tak nie urządza i tyle. A wiary nie chowa się pod korcem, jest codziennym życiem i bardzo dobrze, że mamy odwagę o tym mówić, pokazywać i według niej żyć.

  • Gość: ?

    Oceniono 1 raz -1

    wyborcza jak zwykle zabrania oceniać komentarze nie po swojej myśli...

  • Gość: Karol D.

    Oceniono 1 raz -1

    Gleboko w XXI w. - atom, energia jadrowa, statki kosmiczne, a gosc wyklada figure niepismiennej, generalnie dzikiej, osoby sprzed 2 tysiecy lat (jesli w ogole istniala) gdzies z Pustyni Judzkiej i twierdzi, ze byla matka boga. Homo erectus mial zdrowsze spojrzenie na rzeczywistosc.

  • Gość: Anka

    Oceniono 7 razy -1

    Pięknie, w dzisiejszym zlaicyzowanym świecie trzeba mieć odwagę ponieważ ludzie zapomnieli o Bogu a przecież Pan Jezus powiedział "kto przyzna się do Mnie przed ludzmi,do tego i Ja przyznam się przed Bogiem et.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX