Kinga Rusin pięknie usadziła dziennikarza TVN24 mówiącego o "byciu facetem". Brawo! Czyżby to aluzja do eksmęża?

Kinga Rusin emocjonalnie zaangażowała się w rozmowę o roli mężczyzny we współczesnej rodzinie. Zwłaszcza, gdy o matkach zaczęli opowiadać mężczyźni.

Tematem jednej z rozmów sobotniego wydania "DD TVN" było to, jak współcześni mężczyźni przygotowują się do ojcostwa. Jako pierwszy głos zabrał jeden z zaproszonych gości dziennikarz TVN 24 Krzysztof Skórzyński, szybko jednak na jego słowa zareagowała Kinga Rusin.

Kobieta ma 9 miesięcy, aby się przygotować i to przeżyć, mężczyzna nie - zaczął Krzysztof Skórzyński.
Bardzo się mylisz - od razu zaprotestowała Rusin.
A ja się zgadzam - wtrącił Piotr Kraśko.
Ja jestem kobietą. Mnie to bardzo zaskoczyło - sprowadziła panów do parteru

Krzysztof SkórzyńskiKrzysztof Skórzyński Akpa

Dalej rozmowa toczyła się w swobodniej atmosferze, jednak Rusin nie opuszczała gardy. Zachowała czujność. Gdy znów Krzysztof Skórzyński zaczął kolejną wypowiedź, znów zareagowała.

Ja uważam, że ojciec przez pierwsze miesiące życia dziecka powinien być bardziej dla matki, niż dla dziecka. Jest trochę dodatkiem do matki, ale musi być facetem.
Musi być facetem? Czyli sprzątać, gotować i prać? - zapytała ironicznie Rusin.
To znaczy nie... Żeby otoczyć ją opieką... - wspólnie próbowali wyjaśni Kraśko i Skórzyński.
Szczerze? Ja najbardziej po urodzeniu dziecka potrzebowałam HERBATY! Zwyczajne rzeczy. A nie żeby ktoś mnie otaczał, Bóg wie czym! - wykpiła panów Rusin.

Kinga Rusin nieraz między wierszami przemycała uszczypliwe aluzje pod adresem Tomasza Lisa i tego, jakim był mężem. Czyżby tym razem też pozwoliła sobie na osobistą wycieczkę?

Kinga Rusin opowiada, jak spędza czas z córkami. "Zabrała mnie do..., byłam w szoku". Rzeczywiście imponujące!

ZI

Więcej o:
Komentarze (16)
Kinga Rusin pięknie usadziła dziennikarza TVN24 mówiącego o "byciu facetem". Brawo! Czyżby to aluzja do eksmęża?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Agata

    Oceniono 49 razy 47

    Kobieta ma 9 miesiecy, zeby sie przygotowac, a mezczyzna dowiaduje sie, ze zostanie ojcem gdy rozpoczyna sie akcja porodowa? Zwykle dowiaduje sie o tym fakcie w tym samym czasie co kobieta, wiec dlaczego kobiecie wystarczy czasu, zeby sie przygotowac, a facetowi nie? Po drugie w jaki sposob chce ja otoczyc opieka po porodzie, skoro ani nie pomoze przy dziecku, ani nie wypierze, ani nie posprzata, ani nie ugotuje? Bedzie ja przytulal i mowil "och, jak bardzo ci wspolczuje, jestes taka zmeczona"? Co za uposledzony emocjonalnie burak z tego dziennikarzyny...

  • mm0427

    Oceniono 35 razy 33

    Mężczyźni zbyt często sprowadzają męskość do opowiadania frazesów. Np. "otaczanie opieką". W praktyce może oznaczać punktualność, zapobiegliwość, troskę o przypominanie i dopilnowywanie zwykłych codziennych spraw - nic wielkiego jak herbata w czasie niedyspozycji, nowa rolka papieru w kiblu gdy poprzednia może się skończyć komuś kto po nas skorzysta z toalety, przyjście o czasie na miejsce spotkania, zrobienie zakupów z głową, zrobienie prania oraz uprzątnięcie go, codzienne sprzątanie.... Zaraz, zaraz ale to chyba czynności przypisane kobietom? ;) Panowie, pobudka! Życiowe wyzwania i otaczanie opieką to właśnie to co nazywacie pierdołami i bezrefleksyjnie zrzucacie na czczone ;) przez was damy ;).

  • Gość: Gość

    Oceniono 21 razy 19

    Rusin może nie jest moja idolka ale tu ma 100% racji, kobieta po porodzie nie potrzebuje frazesów w stylu "otaczania opieka" tylko realnej pomocy jak zrobienie zakupów, ugotowanie obiadu , posprzątanie mieszkania czy wynoszenie śmieci po to żeby mogła skupić sień na dziecku i nie zajmować tymi upierdliwymi codizennymi pie...mi które zazwyczaj i tak są na jej głowie.

  • Gość: MatkaPolka

    Oceniono 16 razy 14

    Na narodziny i śmierć nie można się przygotować , to zawsze zaskakuje i wyprowadza z równowagi, nawet jak jest spodziewane.. potrzeba czasu...

  • Gość: Ggg

    0

    I to właśnie dlatego mam 1 dziecko. Bo pan i władca dupy nie ruszy do niczego. I już drugiego mieć nie będę.

  • Gość: mak

    0

    Gdyby kobiety tak otaczały dzieci opieką, jak meżczyni otaczają kobiety, to wiele z tych dzieci nie dożyłoby 10 lat.

  • Gość: Lolo

    Oceniono 6 razy -4

    Kinga Rusin to glupia swinia.I to tyle.Jakos stare Lisisko pyska sobie nia nie wyciera po jarmarkach jak ta wiesniara nim.A na bank wina tam nie lezala po jednej stronie a Rusin jak widzimy to cytra jakich malo..Nie rozumie ze Lis to nie jest jej byly maz tylko na zawsze juz aktualny ojciec jej dwoch corek..Swinia nie kobieta.

  • Gość: phi

    Oceniono 38 razy -8

    Ona ma jakieś wyskoki i niezałatwione sprawy z przeszłości. Powinna to omówić z kim innym a nie na wizji....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX