Zapadł wyrok w sprawie restauracji z "Kuchennych Rewolucji". Sąd: Ten wyrok powinien być przestrogą

28.02.2017 16:00
'Kuchenne rewolucje', wyrok w sprawie restauracji 'Wyszynk z szynką'

'Kuchenne rewolucje', wyrok w sprawie restauracji 'Wyszynk z szynką' ('Kuchenne rewolucje', wyrok w sprawie restauracji 'Wyszynk z szynką')

Trwająca od końca 2016 roku sprawa przeciwko właścicielce restauracji "Wyszynk z szynką" Agnieszce K. zakończona. Sąd orzekł, że w lokalu były łamane prawa pracownicze.

Agnieszka K. zgłosiła swój lokal do "Kuchennych rewolucji" Magdy Gessler. Odcinek zakończył się skandalem. Pracownice zarzuciły właścicielce wypłacanie niepełnych i nieregularnych pensji, z kolei uwadze Gessler nie umknęła serwowana w restauracji przeterminowana kiełbasa. Ciąg dalszy odbył się już w prokuraturze.

Swoje zawiadomienia złożyli kolejno posłanka PiS Anna Krupka, Okręgowy Inspektorat Pracy w Kielcach oraz Miejski Urząd Pracy w Kielcach. Sprawa trafiła do sądu. Akt oskarżenia dostarczony do Sądu Rejonowego w Kielcach dotyczył dwóch przestępstw. Celowego naruszania praw pracowniczych oraz poświadczenia nieprawdy. Obyło się bez procesu, ponieważ Agnieszka K. przyznała się do zarzucanych jej czynów i zadeklarowała dobrowolne poddanie się karze.

Właścicielka "Wyszynku z szynką" została skazana na dwa i pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo sąd obciążył ją grzywną 3,2 tys. zł i nakazał pokrycie kosztów procesu. W czasie zawieszenia kobieta musi informować o jego przebiegu.

Sędzia potwierdził uporczywe naruszanie praw pracowniczych. Odwołał się m.in. do zawiązywania z pracownikami długotrwałych umów ustnych, braku zgłoszeń do ubezpieczenia społecznego, fałszowania świadectw pracy, wypłacania mniejszych pensji niż minimalne wynagrodzenie oraz pozbawienia prawa do dwutygodniowego urlopu w ciągu roku.

Oskarżona korzystała z trudnej sytuacji na rynku pracy. Pokrzywdzone godziły się na proponowane warunki, bo bały się utraty pracy. Ten wyrok powinien być przestrogą dla innych przedsiębiorców - podsumował sędzia

"Kuchenne rewolucje". W tym miejscu to nie jedzenie jest problemem. "Tylko się powiesić!"

MB

Rozpoznasz wszystkie symbole z etykiet?
1/12 Czy opisy są zgodne z przedstawionymi etykietami?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (89)
Zapadł wyrok w sprawie restauracji z "Kuchennych Rewolucji". Sąd: Ten wyrok powinien być przestrogą
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: <m

    Oceniono 193 razy 187

    Pamiętam ten odcinek - właścicielka restauracji to również właścicielka całej kamienicy, w której mieściła się restauracja, więc biedna pewnie nie jest. A pracownicom płaciła 800 zł. za pracę na pełen etat. Straszny babsztyl. Zastanawia mnie tylko czy naprawdę myślała, że robi wszystko ok a pracownice są tak zadowolone z zarobków, że nie poskarżą się przed kamerami. Można być aż tak głupim? Przecież sama zaprosiła Gesslerową...

  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 170 razy 168

    3,2 tys. zł, pokrycie kosztów procesu i wyrok w zawiasach. Nawet pasek kryjący oczy na zdjęciu. "Ten wyrok powinien być przestrogą dla innych przedsiębiorców" podsumował sędzia.
    Kilka tysięcy złotych w plecy ma być przestrogą? Przecież na przekrętach zarobiła znacznie więcej.
    Oczywiście być może autor zapomniał o zasądzeniu naprawienia szkód, ale jeżeli nie zapomniał, to wyrok jest wręcz namawianiem do łamania prawa.

  • mleczar

    Oceniono 105 razy 91

    Hahaha tyle to ona od 2 lokatorow sciaga kasy, moze 3 bo to Kielce. MIESIECZNIE!! CZY TEN SEDZIA TO JEST K DUREN DO KWADRATU CZY PO PROSTU SMAROWANKO POSZLO?

  • Gość: Konsument

    Oceniono 74 razy 72

    Ale ją qu... ukarali chyba się z tego nie podniesie

  • Roman Majcher

    Oceniono 65 razy 55

    BRÓD I SMRÓD JEST ZAPEWNE W CO II - ej RESTAURACJI , TYLKO KTO TO KONTROLUJE ; wolno amerykanka od lat funkcjonuje w tym segmencie !!!

  • Gość: gastronomia

    Oceniono 59 razy 51

    Nikt tak naprawdę nie kontroluje nic. W kebabach pracują ludzie bez umowy, i co gorsza bez badan lekarskich. 90 proc. pracowników kupuje książeczkę zdrowia przez internet, Sama kiedyś chciałam zobaczyć to z bliska. Zatrudniłam się do kebaba w Warszawie na Brodnie, podobno najsmaczniejszy kebab. Pracowałam miesiąc, nie dostałam umowy, nikt nie pytał ode mnie książeczkę zdrowia, pracowałam w kuchni przy żywności - tak własnie to wygląda, W dużych sklepach również, często i gęsto osoby pracujące przy żywności nie posiadają oryginalnych badan lekarskich, ale kogo to obchodzi....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane