Film o Britney Spears wreszcie w telewizji. Opinie MIAŻDŻĄCE. "Czuję się obrażony. Nie zasłużyła na to!"

Britney Spears i Justin Timberlake na pewno nie będą zadowoleni, gdy zobaczą film, w którym przedstawiono ich związek. Widzowie postawili mu sporo zarzutów.

"Britney Ever After", długo wyczekiwany film o życiu Britney Spears, wreszcie został wyemitowany na amerykańskim kanale Lifetime. Do sieci już trafiły pierwsze opinie na temat biografii Księżniczki Popu. Niestety, tak jak wróżono już w grudniu, gdy pojawiły się pierwsze zdjęcia promocyjne, przewaga tych negatywnych jest miażdżąca.

Co nie podobało się widzom? Powiedzmy, że jest "kilka" scen, które mają ogromną szansę przejść do historii. W szczególności ta, która przedstawia pojedynek taneczny między nią a Timberlake'iem, do jakiego rzekomo doszło kilka miesięcy po ich rozstaniu. Legenda głosi, że piosenkarka miała podejść do byłego i zacząć chwalić się swoimi umiejętnościami tanecznymi, co przerodziło się w trwającą 90 minut walkę o to, kto jest lepszym tancerzem. Niestety, twórcy filmu nie udźwignęli tego jakże ważnego i osobliwego wątku. Obejrzyjcie. Na pewno zrozumiecie, co mamy na myśli:

 

To oczywiście nie jedyna uwaga pod adresem filmu. Widzowie uznali, że film wygląda na bardzo niskobudżetowy, aktorzy nie sprawdzili się w rolach, kostiumy (a wśród nich również te kultowe) okazały się nieodpowiednie, a dialogi sztuczne. I, co najważniejsze, obraz przedstawiał życie piosenkarki w sposób niezgodny z rzeczywistością. Wśród komentujących na Twitterze znalazło się także sporo gwiazd, w tym Sarah Michelle Gellar czy Snookie.

Jedyną odpowiednio obsadzoną postacią był banan.
O mój Boże, ten taniec byłych, PO PROSTU PRZESTAŃCIE.
Czy ktoś jeszcze ogląda "Britney Ever After"? Czuję się obrażony. Britney Spears nie zasłużyła na to!
Kto zgodził się na ten film i dlaczego ta osoba nienawidzi kobiet? - dodała Sarah Michelle Gellar.
Moja mina podczas dwóch minut oglądania "Britney Ever After". Lifetime musi skończyć. Po prostu skończyć.

Wiadomo już, kiedy możemy się spodziewać polskiej premiery filmu. Stacja Lifetime Polska wyemituje go w maju.

Potwierdzamy, że film "Britney Ever After" będzie miał premierę na antenie Lifetime już 3 maja o godzinie 22. Zaraz po emisji filmu zapraszamy na dokument "Bez Cenzury: Britney Spears", czyli 1-godzinny dokument dotyczący naszej bohaterki - powiedział w rozmowie z Plotek.pl Rami Haidar ze stacji Lifetime Polska.

Jedno jest pewne - jest na co czekać.

embed

MK

 

Więcej o:
Komentarze (11)
Film o Britney Spears wreszcie w telewizji. Opinie MIAŻDŻĄCE. "Czuję się obrażony. Nie zasłużyła na to!"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: księżna Kate

    Oceniono 29 razy 25

    To okropne, gdy ktoś kręci film o tobie, kiedy jeszcze żyjesz ...

  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 7 razy 1

    Uwaga!
    Nie oglądajcie tej zajawki. Nie da się jej odobejrzeć!

  • Gość: Lilith

    0

    co by nie pisac britney miala problemy natury psychicznej.mam nadzieje ze nigdy juz jej w takim stanie nie zobaczymy

  • Gość: iga

    Oceniono 15 razy -1

    to jest słaba muzyka, a więc i tak jej życiorys wydawał się ciekawszy. nadal nie jest to materiał na film.

  • artur0121

    Oceniono 15 razy -3

    Kto to jest britnej spirs?

  • Gość: Lalika

    Oceniono 22 razy -12

    Zastanawiam się, kto nazwał ją księżniczką pop? No bez jaj!

  • kitciwoko

    Oceniono 50 razy -18

    Jest zerem, więc dostała film na swoim poziomie.

    Zastanawia mnie, kto tak naprawdę hołubi dzisiaj tą brytnej. Pomijam oczywiście branżę "muzyczną", która doi ją, niczym starą kobyłę. Na "topie" była pod koniec lat 90-tych, jako idolka pustych nastolatek, tępych dzid i homo niepewnych. Dzisiaj oni musieliby mieć po 30 lat! Czy możliwe, że nie nabrali rozumu/gustu przez tyle lat? I jako stare pierniki też będą pląsać do stęków brytnej?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX