Selena "wyrwała" byłego przyjaciółki? Ona ma na ten temat inne zdanie. Za to Bella... Niby nie komentuje, ale jej zdjęcia "mówią" sporo

Zdjęcia Seleny Gomez z wokalistą The Weeknd obiegły media i internet, ale nadal do końca nie wiemy, co łączy tę dwójkę. Wiemy za to, że piosenkarka wcale nie uważa, by zrobiła coś wbrew "przyjaciółce".

 Sprawa na pierwszy rzut oka wygląda klarownie. The Weeknd rozstał się z Bellą Hadid i ma nową dziewczynę, Selenę Gomez - bliską koleżankę swojej byłej. Okazuje się jednak, że Selena nie ma Hadid za przyjaciółkę. 

Selena nie przyjaźni się z Bellą ani jej siostrą Gigi - podaje źródło "US Magazine". - Znają się poprzez innych ludzi, ale są tylko znajomymi. Jest wobec nich przyjacielska, ale nie są zbyt blisko.

To prawda. Choć Gomez jest jedną z najlepszych przyjaciółek Taylor Swift, która jest bardzo blisko z Gigi (siostrą Belli) w sieci nie ma zdjęć, na których Selena i modelka byłyby we dwie. Owszem, spotykały się na imprezach Swift, ale wygląda na to, że ich znajomość nie weszła na wyższy poziom. Sama Bella nie jest nawet bliską przyjaciółką Taylor - trzyma się raczej z Hailey Baldwin i Kendall Jenner.

Nowych zdjęć Gomez póki co brak, ale Bella pokazała na Instagramie dwie fotografie, które media zinterpretowały jako odpowiedź na dziejącą się właśnie "dramę". Tuż po tym, jak fotograf wstawił seksowny kadr z sesji Seleny, modelka pochwaliła się zdjęciem, na którym również więcej odkrywa niż zakrywa.

Pokazała mu, co stracił - skomentował "Dolly.com".

Faktycznie, seksowna Hadid wygina się przed obiektywem w bardzo kuszących pozach. Jednak jeszcze więcej emocji wzbudziło kolejne dodane przez nią zdjęcie.

Bella nie podpisała kadru, ale komentarz nie jest tu chyba potrzebny. Środkowy palec wyciągnięty w stronę fotografów? Widać, że póki co chce jedynie świętego spokoju i nie ma zamiaru mieszać się w całą "aferę". Grunt w tym, że chyba nie musi. Internauci już podzielili się na tych, którzy wspierają "związek" Seleny i Abla i tych, którzy uważają, że "należy" on do Seleny.

Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń ;)

embed

JM

 

 

Więcej o: