Maja Bohosiewicz na zdjęciu z synem. Odkrywa "uroki" macierzyństwa. Nie tylko ona zna ten ból. "U nas to samo!"

Maja Bohosiewicz wrzuciła do sieci zdjęcie z synkiem, jednak to opis wywołał większe poruszenie. Sami zobaczcie!

Maja Bohosiewicz od pół roku opisuje na Instagramie trudy związane z wychowywaniem niemowlaka, a posty o tej tematyce cieszą się ogromną popularnością, ponieważ celebrytka zawsze podchodzi do tematu z przymrużeniem oka. Wystarczy sobie przypomnieć wideo, na którym Bohosiewicz podaje propozycje rozrywek dla matek, które ułożyły dzieci do snu.

Tym razem Bohosiewicz opisała dość nietypową przypadłość, która jest jednak dobrze znana wszystkim matkom. Jej półroczny syn z upodobaniem wyrywa mamie rzęsy podczas zabaw.

Weź se daruj te sztuczne rzęsy kobieto. Rzekł On. I wyrwał kilka norek z oka Matki - napisała.

Wszystkie młode mamy, które obserwują jej profil, utożsamiały się z Bohosiewicz, pisząc, że spotkało je to samo.

Rozumiem temat. Nie ma to jak okołozabawowym kopniakiem stracić wszystkie z jednego oka.
U nas to samo! Przede wszystkim przed snem!
Haha, mam tak samo - poranne wydłubywanie oczu matce.
Matka najlepszą zabawką. Dziecko ciągnie, matka piszczy. Mi już ostatnie włosy wyrywa.

Też rozumiecie co czuje Maja Bohosiewicz? ;)

MK

Więcej o: