Paulina Krupińska pokazała choinkę. BARDZO oryginalną. "Dziecko w domu, znacie to?". Internauci zgodni: ZNAMY

Paulina Krupińska urodziła córkę 1.5 roku temu. Dlatego święta w jej domu wyglądają nieco inaczej. Ale inaczej wcale nie znaczy gorzej!

Paulina Krupińska myśląc o świętach musi mieć na uwadze swoją małą córeczkę, Antosię. To dla niej zrezygnowała z tradycyjnych bombek. W końcu bezpieczeństwo to podstawa, a 1.5-roczne dziecko jest BARDZO ciekawe świata. Dlatego właśnie choinka Miss wygląda tak:

Już mamy - podpisała zdjęcie Paulina. - Ani jednej normalnej bombki #dzieckowdomu znacie to?
Takie są najpiękniejsze :) - pisali internauci.
Znam znam. W tamtym roku miałam taką samą, bez żadnej bombki ??
Haha u mnie w tym roku też tak będzie, żadnej prawdziwej bombki :))
Znam to bardzo dobrze. Dzieci mają niesamowitą frajdę z zakładania i ściągania bombek,dlatego plastikowe lub materiałowe nadają się najlepiej. Dla dzieci to forma poznawania świata, rozwijanie kreatywności i wiele innych ważnych czynników. ?? P.S. Piękna choinka. ??

A jak Wam się podoba?

JM

 

Więcej o:
Komentarze (23)
Paulina Krupińska pokazała choinkę. BARDZO oryginalną. "Dziecko w domu, znacie to?". Internauci zgodni: ZNAMY
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Sonia

    0

    Bardzo ladna dziecięca choinka. Brawo Pani Paulino za pomysł. Wesołych Swiąt !

  • Gość: bułkę przez bibułkę

    Oceniono 2 razy 2

    Jak byłam dzieckiem, to nie było innych bombek tylko szklane i jakoś,kurdemol, przeżyłam. Mały człowiek często leżał na podłodze pod choinką i robił głupie miny do bombkowych krzywych zwierciadeł. Mamy nawet z bratem zdjęcia jak siedzimy sobie razem (4-latek i ja 1,5-roczna) z bombkami w łapkach i oglądamy je z zainteresowaniem. I jakoś żadne z nas nigdy się bombką nie skaleczyło. A teraz wielkie halo, nie można bombek wieszać na choinkach, bo zaraz będzie tragedia <facepalm>

  • 0zatkaokakao0

    Oceniono 3 razy 1

    Fajnie ALE UWA KTO TO JEST???

  • forfiter_jr

    Oceniono 10 razy 10

    Dzieciak jak będzie chciał to wszystko sobie na głowę spie...doli.

  • Gość: Psychol-og

    Oceniono 5 razy 3

    A u mnie dwie dziewczynki zbiły przez 3 lata tak ze 3 pudełka bombek i teraz nawet w czasie ubierania/rozbierania choinki prawie nic się nie tłucze. Bez żadnych szkód na ciele. Tłukące się bombki robią dużo hałasu i dzieci się boją- nie wkładają w to rąk. Dzieci fascynują się bombkami dopóki są nowością i są niedostępne (jak wszystkim). Nasze dowiedziały się, że kiedyś z potłuczonych bombek robiło się brokat i teraz same robią. W dalszym ciągu bez szkód na ciele. Za to na umyśle bardzo się rozwijają. Możliwość obejrzenia, dotknięcia i poznania przedmiotów bardzo rozwija kreatywność. Ale to u nas, bo u nas każde "szkło się tłuczena szczęście" i nikt z tego powodu nie robi tragedii. Jest tylko zakaz włażenia na bosaka. Innym dzieciom rownież życzę prawdziwych bombek. Wtedy święta mają inny klimat.

  • Gość: Marta

    Oceniono 4 razy 0

    "Ani jednej normalnej bombki"...co znaczy normalnej? A nienormalna bombka to jaka to bombka! Jakaś upośledzona czy jak? Przepraszam wszystkich, ale nie rozumiem tej całej klasyfikacji bombek wg Pauliny Krupińskiej!!! Co innego, gdyby ta pani nie ozdobiła swojej choinki bombkami tradycyjnymi, ale nienormalnymi... O co kaman?!

  • Gość: Kaska

    Oceniono 4 razy 2

    Dopiero teraz dziecko bedzie tarmosić te choinke z takimi atrakcjami, bombkowej tak by sie nie czepiło, bardzo ladna swoja droga ale ja rowniez wole te tradycyjne

  • amorvertical

    Oceniono 11 razy 1

    Powinna jeszcze wyłożyć podłogę materacami (bo dziecko w domu) a ściany miękką gąbką (bo dziecko w domu. Za kazać wstępu do kuchni (bo dziecko w domu) i na podwórko (bo dziecko w domu) Śliskie schody można wysypać sieczką. Którą ma w głowie.

  • Gość: Kiki

    Oceniono 8 razy -2

    Brzydka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX