Kim Kardashian nie do poznania na pierwszym wyjściu po napaści. Na jej rękach przerażona córka. "Stara się nie płakać przy North, ale..."

Kim Kardashian nadal nie może się otrząsnąć po tym, jak ją okradziono w Paryżu podczas Tygodnia Mody. Najlepszym dowodem na to są pierwsze zdjęcia po wyjściu z jej nowojorskiego mieszkania.

Kim Kardashian po głośnym napadzie sprzed blisko tygodnia zaszyła się w wynajmowanym z Kanye Westem mieszkaniu w Nowym Jorku. Od tego czasu unikała publicznych wyjść. Fotografowie jednak nieustannie czuwali pod jej domem, czekając, aż wreszcie zdecyduje się opuścić mieszkanie.

Gwiazda pokazała się w końcu w czwartek, nie przypominała jednak zupełnie dawnej siebie. Ubrana w jeansy, trampki i obszerną bluzę z kapturem, którym zakryła twarz, zaniosła swoją córkę North do zaparkowanego w pobliżu samochodu. Te zdjęcia to naprawdę przykry widok. Na twarzy dziewczynki wyraźnie rysowało się przerażenie, a zestresowana mama zupełnie nie chciała nawiązać kontaktu z fotografami, jak to ma w zwyczaju.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>>

Jak czytamy w "Entertainment Tonight", Kim nadal przeżywa zajście z Paryża, ale stara się, aby nie wpłynęło to w żaden sposób na jej dzieci, które w czasie napaści były w Nowym Jorku pod opieką Kanyego.

Na szczęście nie wiedzą, co się dzieje. Kim stara się nie płakać przy North, ale jest jej ciężko. Nadal się rozkleja, gdy myśli o tym incydencie. Nie sądzę, że wspomnienia szybko przestaną ją nawiedzać. Trochę to potrwa, jak przy każdym traumatycznym przeżyciu tego typu - ujawniło źródło cytowane przez portal.

Jak zdradził informator, Kim mimo wszystko odczuwa ulgę, że skończyło się jedynie na kradzieży, a ona sama nie ucierpiała, choć była pewna, że straci życie.

Cały czas powtarzała w kółko: "Mam dzieci. Weźcie wszystko, czego chcecie. Proszę, nie zabijajcie mnie. Proszę, nie zabijajcie mnie". Jest bardzo roztrzęsiona i nie może przestać myśleć o tym, co mogło się wydarzyć. Najstraszniejsze jest dla niej to, że mogło skończyć się o wiele groźniej, a ona nie może sobie wyobrazić tego, jak wtedy poradziłyby sobie jej dzieci.

Ze względu na napaść Kim wstrzymała chwilowo produkcję programu "Z kamerą u Kardashianów". Wznowienie nagrywania nie rozpocznie się prawdopodobnie wcześniej, niż za miesiąc.

MK

Więcej o:
Komentarze (2)
Kim Kardashian nie do poznania na pierwszym wyjściu po napaści. Na jej rękach przerażona córka. "Stara się nie płakać przy North, ale..."
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Pozdro

    Oceniono 1 raz 1

    Wy to naprawdę jesteście żałośni. Wszystko jest ustawką i jednym kłamstwem.. bla bla bla.
    Musiałaby mieć już całkowicie chorą głowę by zrobić coś takiego dla rozgłosu i kasy. A tego przecież jej nie brakuje ;>

  • Gość: hhhhh

    0

    Ja bym zawału dostała

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX