Grzesiek z "Rolnik szuka żony" komentuje nowy sezon. Potem pisze o Ani. Rozczulająco! "My już wiemy, że..."

Grzesiek i Ania z show "Rolnik szuka żony" to ulubieńcy telewidzów. Przyszły tata znów wywołał zachwyty wśród fanów, wypowiadając się z uczuciem o swojej żonie.

Grzesiek z programu "Rolnik szuka żony" swoją ukochaną znalazł właśnie dzięki udziałowi w telewizyjnym show. Za parę miesięcy przywitają  na świecie swoje pierwsze dziecko.

W niedzielę ruszyła trzecia edycja programu. Na chwilę przed premierą pierwszego odcinka Grzegorz postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat miłości ze swoimi fanami, wrzucając najnowszą fotkę z ukochaną.

Czekacie na rolnika zastanawiając się co przyniesie 3. edycja? My już wiemy, że każdy sposób na znalezienie miłości jest dobry! Moje 2 szczęścia (jeszcze) w jednej osobie - zmieniły moje życie nie do poznania. Dalej mam ochotę krzyczeć, jak bardzo kocham :-) To daje mi siłę i kopa do działania. Rodzina to największe szczęście! Mamy wielka nadzieję, że i tym razem ktoś znajdzie swoją miłość życia, nada mu sens. Nie tylko w programie, bo przecież jest nas tu więcej, a wszyscy w tym temacie jesteśmy równi :-) pozdro ekipa z rolnika! - napisał.

Zachęceni wpisem Grześka, fani w komentarzach mówili o swoich doświadczeniach w miłości.

Piękne i prawdziwe słowa. Żoneczka ślicznie i zdrowo wygląda, dużo zdrówka dla Waszej trójeczki.
Niektórzy nie szukają miłości. Może właśnie ona sama nas znajdzie :) PS. Jednak to chłopak powinien za dziewczyną latać. Ale niestety taki stereotyp w dzisiejszych czasach się zmienia - czytamy pod postem.

Macie już swojego faworyta nowego sezonu programu "Rolnik szuka żony"?

MK

Więcej o:
Komentarze (4)
Grzesiek z "Rolnik szuka żony" komentuje nowy sezon. Potem pisze o Ani. Rozczulająco! "My już wiemy, że..."
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: anty fan

    Oceniono 1 raz 1

    Zenujace kogo to

  • Gość: marianescu

    0

    Grzesiu, Grzesiu... Przecież to nie program przyniósł Ci żonę... Czyż nie poznałeś jej pomiędzy nagrywaniem wiosennego odcinka pilotażowego a kolejnym "listownym" późnym latem? Sam siebie wielokrotnie zdradziłeś... najmocniej podczas czytania listu i mówieniu o typie wybranku "żeby była niska...", "ucieczce" na urlop jej rodziny... W sumie nie wyszło najgorzej, ale wnikliwe oko i umysł wyłapało wiele tych symptomów.
    Zgadzam się, że jakoś trzeba było z tego wybrnąć nie narażając się na kary finansowe tytułem zerwania umowy...
    Szczerze jednak Wam życzę szczęścia i radości. Niech sie wiedzie Wam jak najlepiej.

  • Gość: Hhhhhhhh

    0

    Ulubieńcy ???? Na pewno nie moji

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX