Weronika Rosati pozwała Piotra A. Teraz szczerze o wypadku. "Nie wszyscy o tym wiedzą, ale..."

Weronika Rosati zdecydowała się opowiedzieć o emocjach, jakie towarzyszyły jej po wypadku samochodowym, którego stała się ofiarą w 2013 roku.

Weronika Rosati niedawno dała o sobie przypomnieć mediom, składając pozew o ściganie Piotra A. w związku z wypadkiem samochodowym, do którego doszło w 2013 roku. Teraz zdobyła się na wyznania w wywiadzie przeprowadzonym dla "Gala Studio". Wspomina w nim o tym, jak wydarzenia z września wpłynęły na jej życie pod wieloma względami.

Ten wypadek na pewno w dużym stopniu ukształtował moją psychikę. Faktycznie, jak czuję, że jest fajnie w moim życiu, to bardzo się boję tego momentu. Ten wypadek był dla mnie szokiem, kompletnie niespodziewany, odwrócił wszystko do góry nogami i uprzykrzył mi życie na długi czas. Wolę podchodzić do wszystkiego z ogromną rezerwą.

Dalej aktorka wyznała, że stłuczka, przez którą długi czas musiała spędzić w szpitalu, sprawiła także, że doceniła trwałe więzi.

Moi najbliżsi przyjaciele super się wtedy sprawdzili i są dla mnie jak rodzina po tym czasie. Mam przyjaciela, który przyjeżdżał do mnie ze Stanów, żeby pobyć ze mną parę dni i mnie wesprzeć na duchu. Zrozumiałam, co jest ważne i nauczyłam się pokory. Nauczyłam się, że jeśli w moim życiu jedna rzecz jest fajna, to muszę się nią cieszyć, a nie myśleć już o kolejnej - mówiła dalej.

Przyznała, że wypadek miał swoje negatywne skutki nie tylko na polu zdrowotnym. Równie mocno ucierpiała jej kariera - Rosati została "zapomniana" w swojej branży.

Momentami miałam poczucie, że to koniec, bo prognozy były bardzo słabe. Początkowe miesiące były walką o to, żebym nie była kaleką. Ludzie nie wiedzą o tym, ale to był bardzo poważny wypadek i uraz, który tak naprawdę nie jest wyleczony. Moja noga nigdy nie będzie wyleczona. Przez półtora roku byłam wyjęta z pracy, z życia, z chodzenia. Zawodowo straciłam strasznie dużo,  to są rzeczy nie do obliczenia, bo to był moment, kiedy byłam tuż po "Obławie". I w Stanach, i w Polsce propozycje przychodziły non stop! A potem to zniknęło. Ludzie uznali, że mnie właściwie nie ma - wyznała.

Rosati wyśmiała także krążące wokół niej plotki, które mówią, że ma zwyczaj wiązać się z partnerami z planu. Według niej jest bowiem wręcz odwrotnie.

Zadziwiające jest to, że jest mi przypisywany każdy aktor z planów filmowych, gdzie akurat jestem aktorką, która nie ma zwyczaju wiązać się z aktorami z planów filmowych. Nie to, że to potępiam, absolutnie, ale akurat mi się to nie zdarza, może poza jakimś tam wyjątkiem, który nie powinien stanowić reguły.

Przypomnijmy: we wrześniu 2013 roku około drugiej w nocy samochód kierowany przez Piotra A. wpadł do rowu w miejscowości Malewszczyzna. W wypadku ucierpiała Weronika Rosati, która siedziała obok kierowcy. Uraz nogi, którego doznała, spowodował, że aktorka musiała się poddać wielomiesięcznej i kosztownej rehabilitacji.

MK

Więcej o:
Komentarze (23)
Weronika Rosati pozwała Piotra A. Teraz szczerze o wypadku. "Nie wszyscy o tym wiedzą, ale..."
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ww

    Oceniono 7 razy 5

    "Moi najbliżsi przyjaciele super się wtedy sprawdzili i są dla mnie jak rodzina po tym czasie. Mam przyjaciela, który przyjeżdżał do mnie ze Stanów, żeby pobyć ze mną parę dni i mnie wesprzeć na duchu. Zrozumiałam, co jest ważne i nauczyłam się pokory."
    O Adamczyku ani słowa, a jeszcze w 2014 roku - "Na planie ludzie śmiali się, że jest pantoflarzem, bo pilnował dziewczyny w pracy. Cała ekipa nabijała się z nich, bo przecież Rosati mogła przyjść o kulach. Ale nie – Adamczyk ją wnosił."

    Dziś - "Przez półtora roku byłam wyjęta z pracy, z życia, z chodzenia. Zawodowo straciłam strasznie dużo, to są rzeczy nie do obliczenia, bo to był moment, kiedy byłam tuż po "Obławie". I w Stanach, i w Polsce propozycje przychodziły non stop! A potem to zniknęło. Ludzie uznali, że mnie właściwie nie ma - wyznała."

    W 2014 - "Od kilku tygodni krążyły plotki, że wypadek, któremu uległa aktorka, załamał ją i zabarykadował drzwi do kariery. Nic bardziej mylnego - Weronika Rosati ma się dobrze i niedawno zakończyła zdjęcia do serialu "Dziecko Rosemary" w Paryżu oraz "Strażaków" w Polsce. Produkcja rozpoczęła się w 2014 roku, czyli świeżo po nieszczęśliwym wypadku. Złamana noga powoli dochodzi do siebie, ale wtedy Rosati musiała liczyć na pomoc bliskich. Piotr Adamczyk, jak przystało na dżentelmena... nosił ją na rękach! Aktorka wzięla także udział w sesji do magazynu Viva! i udzieliła wywiadu. Nie tak dawno zdementowała plotki na temat tego, że jej kariera z przyczyn zdrowotnych dobiega końca."

    Urocze, prawda!
    Rada dla panów wszelkiej maści - omijać z daleka, tym bardziej, ze ładnych dziewczyn nie brak, do tego normalnych, empatycznych i bez tych wszystkich tresek i obdrapanych paznokci....

  • Gość: miki

    Oceniono 4 razy 4

    Wypadki się zdarzają. Powinna się pani cieszyć, ze żyje. Pozywanie byłego chłopaka bo... już jest były. Obrzydliwość. Teraz to dopiero pani sobie zaszkodziła!!!

  • art_102

    Oceniono 4 razy 2

    Jezu, niech już ta kobieta, skończy te jęki w mediach!!!

    To i tak nic nie da. Wszyscy byli podsumowali ją jednomyślnie. Chyba to nie jakas zbiorówka, tylko raczej potwierdzająca sie opnia. To może niech się już nie pogrąża....
    ..., a ortopeda niech uważa, bo jak sie miłość skończy, to może być następny....

  • morgana50

    Oceniono 4 razy 2

    patrząc na to co robi Weronka vel ... (uuuups), jeśli złamie ząb na orzechu następnym ukochanym będzie dentysta - wybierze odpowiednio doświadczonego ( czytaj 'starego') stomatologa, a nie takiego 'szczawika' jak Adamczyk ;))

  • Gość: Simone

    Oceniono 4 razy 2

    Ależ Ona jest w sobie zadufana.
    Kompletne beztalencie.

  • Gość: kuku

    Oceniono 1 raz 1

    PANI WERONIK0 - OBSERWUJE PANI KARIERE. NIC DO PANI NIE MAM, ALE - PANI POTRZEBNY JEST PSYCHIATRA

  • Gość: franek

    0

    brzydal

  • Gość: ala

    0

    Oj Rosatti, wyluzuj bo robisz z siebie pośmiewisko. Zdajesz sobie sprawę, że Twoje notowania u" normalnych" ( czytaj poważniejszych odbiorców twórczości) ludzi od dawna były kiepskie? Dla mnie jesteś pustą, głupią żerjącą na ojca kasie laleczką.

  • Gość: arek

    0

    doktorek wie co go czeka, dlatego chce zeby piotr zaplacil za rechabilitacje, tylko nie pomyslal o weronice ijak zepsuje weronice opinie do reszty, bo ludzie wszystkie szmaty na niej powieszq, podziekuj za to doktorkowi bo dzentelmen odbil dziewczyne piotrowi to powinien jq rechabilitowac gdzie godnosc tego doktora weronika ,cz jestes az tak naiwna

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX