Zniewolona. Co się wydarzyło w ostatnim odcinku? Katerina ciężko choruje [STRESZCZENIE ODCINKA 47]

"Zniewolona" poruszyła serca Polaków. TVP pokazuje odcinki z drugiego sezonu. Co wydarzyło się w 47. odcinku?

"Zniewolona" to serial, w którym zakochali się Polacy na wakacjach. Losy Kateriny pilnie śledzą setki tysięcy widzów. Co wydarzyło się w dwudziestym drugim odcinku drugiego sezonu?

Katerina jest w Czerwince. Sekciarze – Skopcy-rzezańcy uważają, że jest wcieleniem zła i wypędzali z niej demony. Młody Czerwinski po morfinie znów miał widzenia, noga mu dokuczała, prosił więc przywódcę sekty o pomoc. Ma też inne poważne kłopoty. Majątek jest w opłakanym stanie. Okoliczni właściciele przy pomocy wygnanego Jaszki chcieli go rozdrapać bez licytacji.

Nikołaj Doroszenko zgłosił do Zgromadzenia Szlacheckiego sprawę dezercji, kradzieży orderów i zamordowania Aleksieja Kosacza. Jego siostra Natalia obraziła się na brata.

Tymczasem skopcy postanawili usunąć główny powód męczarni i grzechów Grigorija. Porwali Katię i wywieźli ją. Śledził ich mały Oleksa, braciszek męża Halki.

Zniewolona. Streszczenie - odcinek 47

Żadan i poddani Czerwińskiego rozprawiają się z sektą Skopców. Dwóch z nich przetrzymuje Katerinę. Dziewczyna zostaje uwolniona, jednakże podczas ucieczki wpada do lodowatej wody. Ciężko choruje. Zajmuje się nią ranny Żadan.

Grigorij przechodzi operację, podczas której chirurg wyjmuje z jego nogi kulę. Teraz staje się jasne, że pocisk nie jest angielski i że Grigorij sam się postrzelił. Musi stawić się na przesłuchanie przed zgromadzeniem szlacheckim.

Jelena czyta list, który mąż zostawił na wypadek śmierci. Okazuje się, że wiedział o jej uczuciach do Nikołaja i sprawił, by ten znikł z ich życia.

Katerina z Żadanem chcą wyjechać z domu Czerwińskich. Na ich drodze staje Susłow, który zamierza kupić majątek.

A jeśli nie "Zniewolona", to może inny serial?

Więcej o:
Komentarze (2)
Zniewolona. Co się wydarzyło w ostatnim odcinku? Katerina ciężko choruje [STRESZCZENIE ODCINKA 47]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Sapiens

    0

    Nie rozumiem, dlaczego mówi się o Katii, że jest piękna. Zła obsada głównej roli. Aktorce brakuje tego „czegoś” i raczej ma tępawy wyraz twarzy. Zupełnie nie pasuje do tej roli. Poza tym świetnie zrobiony serial, a zwłaszcza scenografia, kostiumy, fryzury itd. Natomiast urodziwa Ksenia Miszyna, grająca L. Szefer, byłaby idealną odtwórczynią głównej roli. Jej niewątpliwa i oszałamiająca uroda byłaby wyjaśnieniem, dlaczego wielu mężczyzn od razu się w Katii zakochiwało.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX