Zawód: influencer. Klikniesz "lajka", on zarabia. Nie ma bardziej opłacalnego biznesu w XXI wieku

Kim jest influencer? Jaki ma wpływ na nasze życie? Warto się zastanowić nad kolejnymi wciskanymi lajkami, bo to my kreujemy idoli.

Influencer to niby ktoś, kto ma wpływ na dokonywane przez nas wybory. W zalewie reklam - przewodnik po tym, na co warto, a na co nie warto wydawać pieniądze. W ogóle to jakieś guru zakupów. Zamiast słuchać własnej intuicji i potrzeb, dzisiaj mamy taki słup reklamowy i łykamy z niego wszystko jak opłatek. Kim jesteśmy jednak MY i kim jest ten ktoś wpływowy?

Influencer, czyli kto?

Kiedyś był to artysta. Michael Jackson sprzedawał wszystko na pniu. Przypłacił to przypaleniem włosów w trakcie kręcenia reklamy Pepsi (przez resztę życia musiał nosić peruki). Potem Pepsi sprzedawał zespół Spice Girls - fenomen głoszący feministyczne przesłanie GIRL POWER. Czego one nie sprzedawały? Lizaki Chupa Chups, aparaty Polaroid, Pepsi, dezodoranty Impulse Spice, kanał Channel 5 w UK, czipsy Walkers, "The Look" - dodatek do tabloidu "The Mirror", sieci komórkowe, sieć sklepów Tesco. Dziewczyny były jedną z większych machin napędzających konsumpcję równie znanych jak one produktów. Do dzisiaj pozostają najlepiej sprzedającą się żeńską grupą wszech czasów.

Spice Girls reklamują Chupa ChupsSpice Girls reklamują Chupa Chups Chupa Chups

W Polsce taką machiną jest Małgorzata Rozenek-Majdan. Ta opchnie wszystko i nawet z wieśniaczek zrobi damy - tylko hotele jej nie wyszły (w 2015 r. prowadziła program "Piekielny Hotel", który okazał się klapą - przyp. red). Chciałem powiedzieć, że wyszła na nich jak Zabłocki na mydle, ale na mydle dobrze wyszła w latach 90. Edyta Górniak, kiedy półnaga reklamowała mydła LUX. I chyba też Camay Chic, czy to już kto inny? Niby w "internetach" nic nie ginie, a nie mogę tego za cholerę znaleźć. Te nasze gwiazdy to reklamują wszystko - mają wpływ nawet na pasztety, które jemy i które do dzisiaj chyba odbijają się czkawką Katarzynie Skrzyneckiej. A Skrzynecka to niesamowicie zdolna i pracowita kobieta. Czy dzisiaj istnieje jakikolwiek bank albo jakakolwiek sieć telefoniczna, której nie reklamuje ktoś znany? I czy Wy, drodzy Czytelnicy po takiej reklamie z nadzianym Kondratem, oferującym 2 procent w skali rocznej, lecicie do banku, czy raczej rzucacie krótkie “spie*****j” i zmieniacie kanał? Czy ludzie znani, mniej znani, ale poparci internetowymi lajkami mają wpływ na Wasze życie? Kim do cholery jest ten influencer i na kogo wpływa?

Małgorzata RozenekMałgorzata Rozenek Instagram.com/m_rozenek/

Nie śledzę na Instagramie żadnych Insta-ludzkich wariacji reklamowych. Zamiast modeli i modelek z perfekcyjnymi zdjęciami, pozami, filtrami, chłopakami, dziewczynami, psami, kotami czy trenerami sprzedającymi odżywki w trakcie brania 120 na klatę - śledzę raczej znajomych i artystów. No chyba że Ekskluzywnego Menela albo Sylwię Nowak, bo to moi znajomi, a znajomych trzeba wspierać w ich biznesach. Sylwia jest tak obcykana w tych zasięgach i reklamach, że codziennie reklamuje coś nowego i liczy kasę. Najpierw się zastanawiałem, kto to kupuje - tu czekoladki, tu lakiery, pomadki, kampania Adidas, kręć się, kręć mamono. I poczytałem komentarze, a tam cała defilada pytań: skąd torebka, skąd spodnie, skąd rzęsy, skąd paznokieć? To samo u Menela. Wrzuci zdjęcie z Juniorem, a tam: skąd nosidełko, skąd skarpety, buty, spodnie, pasek, golf (on mi wisi golf, taki neonowy, żółty, z Zary). Teraz Menel ze wsi przenosi się do Sojczynka i buduje tam “luksusowe” kontenery, taki #intotheLAS. Znudzony miastem? Wbijasz, śpisz z dala od ludzkości na trzydziestu pięciu metrach kwadratowych, czyli więcej niż u Jakóbiaka i jakby bardziej ekskluzywnie, ale jako że z dala od świata to i menelsko za jednym zamachem. I ponoć są już pierwsze zapisy. Czyli opłaca się wypracować sobie markę. Ludzie pójdą za tobą nawet do pustelni.

Ekskluzywny MenelEkskluzywny Menel Instagram.com/ekskluzywny_menel/

Zrobiłem w zeszłym roku pewien projekt. I byłem świadkiem, jak działają zasięgi innych. Wsparły go nazwiska takie jak Domagalik, Gretkowska, Łepkowska i Parys. Literacki Olimp. W mediach pisała o nim między innymi Karolina Korwin Piotrowska, trochę matka chrzestna tego projektu. Nie było siana na medialna machinę - trzeba było działać i promować na własną rękę. Dorota Wróblewska, stylistka, projektantka biżuterii i autorka “Drzwi do Stylu” zaprosiła mnie na spotkanie autorskie. Radio Zet na wywiad. Ale sprzedaż wcale nie rosła. Ani liczba obserwujących na mojej stronie na Facebooku. Do czasu. Recenzję napisał PigOut - koleś od żarcia, krytyk chabaniny, generalnie wszystkiego co mięsne. Albo celebryckie i gorszego sortu. Autor książki “Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera”. Jak ten wrzuci anegdotkę, to od razu chudniesz pięć kilo, bo tyle brzuszków robisz ze śmiechu. I tego dnia, zasięgi mi zrobił takie, że 1500 osób (!!!) polubiło moja stronę. To nigdy wcześniej, przy żadnym nazwisku nie miało miejsca. W czym tkwi sekret? Wychował sobie publiczność? Czy zaskarbił jej sympatię będąc po prostu szczerym do bólu? Bo on jest taki sam jak ja – zero-jedynkowy. Nigdy na środku boiska. Zawsze po jakiejś stronie i w drużynowych barwach. Najczęściej własnego sumienia. On nic nie sprzedaje, nic nie opycha (chyba, że sam burgery), a ma taka moc przy lekko ponad 50 tysiącach obserwatorów. Na czym polega ta magia?

Siła nazwiska

Czy ktoś oglądał dokument "Fyre" na Netfliksie? To film o festiwalu, który się nie odbył. Chłop wpadł na pomysł, aby zorganizować imprezę - do współpracy wziął sobie rapera Ja Rule'a i miliony dolarów od sponsorów. Całe przedstawienie reklamowały nazwiska takie jak Bella Hadid, Emily Ratajkowski, Hailey Baldwin aka Bieber i Kylie Jenner. Miało być luksusowo i w towarzystwie tych Instafejmus ludzi, a skończyło się w zalanych deszczem namiotach. Wycyckano ileś tysięcy ludzi na wielką kasę. Facet chyba teraz siedzi, zresztą jak tylko wyszedł na wolność, zrobił kolejny przekręt. Poszła i reputacja, i kasa, ale instagramowe modelki wyszły z tego bez uszczerbku w lajkach. Nie pociągnięto ich do żadnej odpowiedzialności karnej. Wystosowały przeprosiny i tyle. Nie powinny finansowo również odpowiedzieć za użyczenie swoich twarzy lewej sprawie? Znane nazwisko równa się bezkarność? W Polsce to wiadomo - od razu reality show albo koncert w imię równości i miłości. Nawet jak na koncie wyroki.

 

Zastanawiam się, dokąd zmierza ten świat reklam. Dzisiaj wystarczy ci dziesięć tysięcy obserwatorów na Instagramie i już jesteś influencerem. Słupem reklamowym. Szkoda, że przy ważnych sprawach te konta milczą. Nie uświadczy się tam poparcia dla strajków czy rewolucji. Chyba że jest to konto Mai Ostaszewskiej. Ta zawsze jest w odwecie. Trochę to śmieszne karpie, dziki, #metoo, nauczyciele, ale cenię ją za odwagę, kiedy inne osoby publiczne milczą.

Ostatnio w ogniu stanął Paryż. W ciągu 20 minut dwóch czy trzech miliarderów podarowało katedrze Notre Dame miliony na jej odbudowę. Pieniądze, które w ciągu tych dwudziestu minut mogłyby zakończyć wiele konfliktów zbrojnych, głód i plagi na całym świecie. Może nawet pomogłyby wynaleźć szybciej remedium na HIV albo raka. Tymczasem poszły na jakiś tam budynek i jego strzechy. Mecenasi sztuki czy zwykli biznesmeni? Warto się nad tym zastanowić. Pochylić nad kolejnymi wciskanymi przez nas lajkami. Bo to my kreujemy dzisiaj idoli. Wszystko jest w naszych rękach.

Bartek Fetysz

Komentarze (72)
Zawód: influencer. Klikniesz "lajka", on zarabia. Nie ma lepszego biznesu w XXI wieku
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • smiki48

    Oceniono 88 razy 84

    tylko głupie społeczeństwa dają zarobić i influencerkom czy celebrytom reklamującym jakieś towary. Jak trzeba być głupim aby lokować swoje pieniądze w jakimś banku, bo reklamuje go znany aktor. Przecież ten człowiek został przez bank KUPIONY do wypowiedzenia określonej kwestii. I ten aktor nie sprawdził, czy bank jest rzeczywiście wiarygodny. Tak mamy z prawie wszystkimi produktami.
    Ale najgorsze jest to, że wybory kierują się podobnymi zasadami. Wielu ludzi głosuje na kandydata bo widziało wielokrotnie jego zdjęcie na bilbordzie albo na reklamie w TV.

  • wiceherszt

    Oceniono 54 razy 54

    Chyba też zostanę influencerem. To proste. Nasmaruję sobie d u p ę czymś fosforyzującym, wieczorem wyjdę na miasto i będę świecił. Kupię też kij do selfie i co godzina będę wrzucał selfie tej świecącej d u p y na Instagramie. Za każdym razem inny półdudek żeby nie było monotonii.

    A kumpel, którego zabiorę ze sobą, żeby kamerował, będzie kręcił, jak z tą gołą d u p ą uciekam przed kulsonami, którzy przybędą mnie zgarnąć za nieobyczajność. I w ten sposób mój wpływ jeszcze spotężnieje. A później to już kosmos, bo może się też skumam z jakąś cycatą influencerką.

    Ona sobie wysmaruje biust a ja ten... no.. tenteg sobie wysmaruję. I tak będziemy łazić, świecąc. A potem to już miód i maliny, bo na tym influencerstwie bijemy takie kokosy i popularność, że nas wybiorą do Europarlamentu i dadzą potem emeryturę. Nie ma co czekać, idę po stosowną farbę...

  • bialywywiad

    Oceniono 48 razy 46

    Ale trzeba być kiepem bez własnej duszy by ten szajs oglądać...

  • maigold

    Oceniono 28 razy 22

    Łepkowksa to literacki Olimp? Już wolę instagramowców, choc instagrama nie mam.

  • Gość: boyscout

    Oceniono 33 razy 21

    Bartusiu wez trzy glebokie oddechy, take it easy, po co te emocje,? co do Fyre to Bill dostal 6 lat pudla za oszustwo i po wyjsciu bedzie musial odawac co zarobi dla ofiar oszustwa. Te dwie panienki mialy wezwanie do sadu i musialy wyjawnic ile kasy dostaly i jaka byla ich rola , czy beda oskarzone tego nie wiemy. Bartusiu dolaczyles do tych naiwnych ktorzy chca uratowac swiat od glodu i nedzy. Musisz wiedziec ze Katedra Notre Dame to jedno a glod to drugie , kazdy ma wolna wole robic z kasa co chce , chwala tym ktorzy wydaja ja na katedre i tym ktorzy karmia glodnych

  • Gość: gosc

    Oceniono 19 razy 19

    najbrudniejszy zawod swiata doslownie i w przenosni, a tak na prawdę popyt kreuje ulica, tzw. gwiazdy zniechecaja swym udziałem do zakupu jakiegokolwiek reklamowanego towaru nawet tak cichaczem , dlaczego?, bo nastapil przesyt osoby

  • Gość: Jessica.

    Oceniono 17 razy 17

    Nie wiecie jaki Małgorzata Rozenek używa papieru do doopy, bo nie wiem jaki kupić??

  • rozbawiony0

    Oceniono 16 razy 16

    Jakie pieniądze i gdzie mogłyby przywrócić pokój??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX