Leonardo DiCaprio to mistrz metamorfoz, ale wiedzieliście, ile poświęceń kosztowały go role filmowe? Raz zrobił coś naprawdę obrzydliwego

Ma 44 lata, a na koncie sukcesy, o jakich większość aktorów w jego wieku może tylko pomarzyć. Jednak Leonardo DiCaprio to nie tylko świetny aktor, ale też król metamorfoz. Przypominamy te najbardziej spektakularne.

Ma na koncie Oscara, trzy Złote Globy oraz kilkanaście innych statuetek i kilkadziesiąt (!) nominacji. Sporo jak na czterdziestolatka, ale Leonardo DiCaprio zaczął swoją karierę aktorską wcześnie. Już jako 17-latek wystąpił w filmie „Critters 3”, a świat zachwycił się nim dwa lata później, gdy wcielił się w rolę niepełnosprawnego umysłowo nastolatka w filmie „Co gryzie Gilberta Grape’a”. Już wtedy dostał swoją pierwszą nominację do Oscara, choć na statuetkę musiał czekać jeszcze 22 lata. Przez ten czas odegrał niezliczoną liczbę ról, a każda była wyjątkowa i niezapomniana - nie tylko ze względu na świetny warsztat aktorski. Gwiazdor wielokrotnie przechodził zaskakujące metamorfozy. Niektóre z nich kosztowały go sporo wyrzeczeń. Aktor m.in. po wielu latach zainwestował w swoje zdrowie i rzucił palenie tradycyjnych papierosów. Jak mu się to udało?

Intensywne ćwiczenia, dieta i… rzucanie papierosów

Przygotowanie się do wielu ról oznaczało dla DiCaprio ciężką, fizyczną pracę nad ciałem. Żeby zagrać takie postacie jak Amsterdam Vallon w „Gangach Nowego Jorku” czy Billy Costigan w „Infiltracji” stosował ścisłą dietę i intensywnie ćwiczył. Swego czasu personalny trener gwiazdora Gregory Joujon Roche ujawnił, że DiCaprio trenuje sześć razy w tygodniu po 1,5 godziny. Cardio, rozciąganie, yoga, elementy sztuk walki, podnoszenie ciężarów – jego treningi były zróżnicowane i obliczone na intensywny przyrost masy mięśniowej. Efekty były widoczne gołym okiem. Najtrudniejsze wyzwanie było jednak dopiero przed nim.

Leonardo DiCaprio w InflitracjiLeonardo DiCaprio w Inflitracji East News

Przy tak intensywnym trybie życia i aktywności fizycznej Leonardo miał zalecane rzucenie palenia. Przez wiele lat nie potrafił jednak zrezygnować ze szkodliwego nałogu. Dopiero niedawno znalazł alternatywę dla tradycyjnych papierosów i przerzucił się na te elektroniczne. W 2016 roku sieć obiegły zdjęcia z gali SAG Awards, na których wyluzowany aktor pali e-papierosa.

Leonardo DiCaprioLeonardo DiCaprio Christopher Polk / EAST NEWS

Obecnie wiele gwiazd, również w Polsce, rezygnuje z tradycyjnych papierosów na rzecz alternatywnych produktów. Hanna Lis, Olivier Janiak czy Agnieszka Włodarczyk wybierają podgrzewacze i sięgają po IQOS. Urządzenie to nie spala, a jedynie podgrzewa tytoń, zawiera ok. 90-95% mniej substancji szkodliwych niż tradycyjny papieros. Efekt? Skoro nie ma spalania, to nie ma dymu i brzydkiego zapachu.

„Zjawa”

Rola Hugh Glassa w „Zjawie” przez wielu może być uważana za najwybitniejszą w dorobku aktora. Tak przynajmniej uznali członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej, którzy po licznych nominacjach w poprzednich latach w końcu przyznali DiCaprio zasłużonego Oscara. Ten sukces kosztował Leonardo naprawdę wiele poświęceń. Do roli zapuścił długą brodę i nosił ją przez 1,5 roku, ale to stanowiło dla niego najmniejsze wyrzeczenie. W wywiadzie dla „Variety” wyznał, że - podobnie jak grany przez niego bohater - naprawdę jadł mięso surowego bizona.

Bez tego scena nie byłaby autentyczna – podsumował.

Program TV: 'Zjawa'Program TV: 'Zjawa' fot. mat. pras.

Tę scenę, jak i kilka innych (wchodzenie do lodowato zimnej rzeki, spanie wewnątrz padliny) aktor określił jako jedne z najtrudniejszych w swoim życiu. Mimo to – nie żałuje.

Wiedziałem na co się piszę. Pomysł na ten film krążył od pewnego czasu, ale nikt nie był na tyle szalony, by się na niego porwać.

On się porwał i zaryzykujemy stwierdzenie, że mało jest aktorów, którzy poradziliby sobie z tym wyzwaniem tak jak on.

redakcja

Więcej o: