Melania Trump - styl Pierwszej Damy bez tajemnic

Melania Trump, żona Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, Pierwsza Dama Ameryki, która przed laty zrobiła międzynarodową karierę jako modelka, na początku prezydentury męża paradoksalnie miała spore trudności ze znalezieniem projektanta, który podjąłby się stworzenia dla niej spójnego stylu i zadbałby tym samym o jej wizerunek.

Znani projektanci, twórcy wizerunku, między innymi Michelle Obamy: Tom Ford, Marc Jacobs oraz Sophie Theallet, nie byli zainteresowani tworzeniem kreacji dla nowej Pierwszej Damy Stanów. Ostatecznie podjęli się tej roli dwaj uznani kreatorzy – Ralph Lauren i Karl Lagerfeld.

Czego możemy się spodziewać po stylizacjach przygotowanych dla Melanii Trump?

Na bal przedinauguracyjny, kreację dla Melanii stworzył jednak kto inny - libańska projektantka Reem Acra, która specjalizuje się w projektach sukien ślubnych i wieczorowych. Jej stroje noszą m.in. Angelina Jolie, Beyonce czy Jennifer Lopez. Reem Acra dla Melanii przygotowała przepiękną, długą złotą suknię zakrywającą ramiona i ręce.

W przeciwieństwie do Reem Acra, słynny Ralph Lauren ma już doświadczenie „w ubieraniu” pierwszych dam – był odpowiedzialny za kreacje, które nosiły Nancy Reagan i Michelle Obama. Na uroczystej inauguracji prezydentury męża, Melania Trump wystąpiła w bardzo eleganckim jasnobłękitnym zestawie, który przygotował dla niej właśnie Ralph Lauren ze swoim zespołem.Zaprojektowana przez nich stylizacja nawiązywała do kreacji niezapomnianej Jackie Kenedy. Melania miała na sobie wyrafinowany żakiecik, założony na suknię o długości sięgającej nieco za kolano. Całości dopełniły długie rękawiczki oraz szpilki – wszystko było w tym samym kolorze.

Metamorfoza Melanii Trump

Przez lata funkcjonowania w przestrzeni medialnej, Melania kojarzona była raczej z kiczem - głęboko wydekoltowanymi, często błyszczącymi sukienkami, futrami i bardzo dużą ilością biżuterii. Nowa funkcja wymagała od niej radykalnej zmiany stylu. Pierwsze próby mogliśmy obserwować podczas kampanii prezydenckiej oraz na wspomnianych wcześniej uroczystościach. To zdecydowanie za wcześnie jednak, aby nazywać ją ikoną stylu, tak jak nazywana była jej poprzedniczka w Białym Domu – Michelle Obama.

J.W.

Więcej o: