Peja szczerze o swojej chorobie alkoholowej. "Picie było naczelnym priorytetem". Jego wyznanie poruszyło internautów

Peja od dłuższego czasu jest abstynentem. Jego historia może być inspiracją dla wielu osób.

Peja to jeden z najbardziej wyrazistych przedstawicieli polskiej sceny hip-hopowej i chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać. Wierni fani dobrze wiedzą, że raper długo borykał się z chorobą alkoholową. Na szczęście już od lat żyje w trzeźwości. Co jakiś czas porusza publicznie temat swojego uzależnienia.

Peja o uzależnieniu od alkoholu

Choć Peja nie zawsze reprezentował godne pochwały wartości, to jednak udało mu się wyjść na prostą, założyć rodzinę i oddzielić robienie muzyki od imprezowej otoczki. Raper jest jednak świadomy, że jego walka trwa każdego dnia. Ostatnio podzielił się na Instagramie długim i refleksyjnym wpisem.

Czasem się zastanawiam, czy gdybym wcześniej ustalił właściwą hierarchię priorytetów uniknąłbym pewnych błędów, złych decyzji, nieszczęść i fatalnej kondycji w sferze mentalnej? Otóż nie. Z jednej prostej przyczyny. W czasie gdy piłem, nie mogło być o tym mowy. To picie było naczelnym priorytetem - wspomina Peja.

Dodał też, że jest świadomy tego, że ludzie, którzy przebywali w jego otoczeniu, kiedy nadużywał alkoholu, mogą mieć bardzo złe wspomnienia związane z nim. Szczere wyznanie rapera spotkało się z ogromnym uznaniem ze strony internautów. W komentarzach zaroiło się od komentarzy pełnych podziwu i zrozumienia.

Chylę czoła i życzę miłego dnia.
Gratuluję bycia świadomym.
Brawo! Mam nadzieję, że młodzi będą brać przykład - piszą fani.

Historia rapera robi wrażenie. Jego publiczne opowiadanie o chorobie może pomóc innym uzależnionym.

Ile wypić, żeby się nie upodlić?

TU ZNAJDZIE SIĘ REKLAMA

Więcej o:
Komentarze (42)
Peja szczerze o swojej chorobie alkoholowej. "Picie było naczelnym priorytetem".
Zaloguj się
  • Gość: Jajojad

    Oceniono 19 razy 13

    Od 3 lat nie mamy w domu telewizora. Objawy odstawienia mieliśmy przez kilka tygodni - ręka sama szukała pilota.
    Teraz nie rozumiem, jak można było tracić tyle swojego życia na oglądanie przygłupiastych reklam, mądrzących się kretynów i całej tej papki.

  • Gość: gość

    Oceniono 23 razy 9

    Nie sztuką jest być alkoholikiem i nie pić. Sztuką jest nie być alkoholikiem i pić.

  • Gość: regenator

    Oceniono 10 razy 8

    Rozumiem, naprawdę rozumiem ludzi, którzy wyśmiewają te wyznania i obecną "modę". Jednak to jest bardzo potrzebne. Ja niestety jestem DDA, nie trawiłem alkusów, gardziłem nimi, moim jedynym celem życiowym było zostać przeciwieństwem ojca. Niestety, stałem się taki jak on...
    Pomimo mojej miłości do dzieci i do żony, zacząłem pić... Czułem się jak jedno wielkie łajno, ale dalej piłem... Nie mogłem zrozumieć mechanizów, które tym rządzą. Na szczęście moi bliscy się nie odwrócili... Spotkałem fantastyczną terapeutkę. Odbyłem terapię w świetnym ośrodku. Uczęszczam na AA. Mam kryzysy, ale zawsze mogę zadzwonić i poprosić o pomoc. Upadek nie oznacza końca. Pozdro dla wszystkich z problemami. A zwłaszcza dla ośrodka Manawa z Wrześni.

  • antykonformista

    Oceniono 6 razy 6

    Kamilu hurrr Durrr, ucz się!

  • menanocetus łagodny

    Oceniono 4 razy 4

    Nie nie żal tego, że aktualnie nie piję Żal mi tylko towarzystwa białych myszek.

  • Gość: der sturmer

    Oceniono 10 razy 4

    Co tam Peja. Pis kradnie nasze złoto z rezerwy budżetowej. W zeszłym roku ściągneli to złoto od angoli a teraz je kradną. Pewnie razem z klechami gwałcicielami.

  • wesoły Cypisek

    Oceniono 5 razy 3

    Skoro już o alkoholu mowa to od której we wtorki Biedronka jest rano czynna od 6:00 czy 7:00?!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX