Marie Fredriksson nie żyje. Gehenna wokalistki Roxette trwała od kilkunastu lat

Marie Fredriksson zmarła w wieku 61 lat. Gwiazda chorowała na raka mózgu.

We wtorek, 10 grudnia, media obiegła smutna wiadomość dla wszystkich fanów Roxette. Wokalistka kultowego zespołu ze Szwecji, Marie Fredriksson, zmarła po wieloletniej walce z rakiem mózgu. Informację przekazała menadżerka duetu, Marie Dimberg.

Nie ma chyba w Polsce osoby, która nie znałaby przynajmniej jednego przeboju Roxette. Co prawda zespół powstał w Szwecji, ale w latach 90. udało mu się podbić cały świat. Za jego sukcesem stały nie tylko chwytliwe melodie, ale też charakterystyczny głos i osobowość Marie Fredriksson. Wokalistka urodziła się 30 maja 1958 r. w Ossjo na południu Szwecji. Muzyka towarzyszyła jej od najmłodszych lat. Pierwszą płytę nagrała jeszcze jako nastolatka. 

Marie Fredriksson - solo i z "Roxette"

Na sali prób Marie Fredriksson poznała Pera Gessle. Był on wówczas liderem zespołu Gyllene Tider. Po jego rozpadzie duet nawiązał współpracę, która zaowocowała powstaniem kapeli Roxette. Ich pierwsza płyta z anglojęzycznym materiałem ukazała się w 1986 roku. 

W międzyczasie Marie zrezygnowała z solowej kariery na rzecz występów z Roxette. Przełomem dla zespołu była wydana w 1988 roku płyta "Look Sharp!". To właśnie z niej pochodzą takie przeboje, jak: "Listen to Your Heart" czy "The Look".

W latach 90. Roxette cieszyli się już statusem światowych gwiazd. Niektórzy porównywali ich nawet do innego szwedzkiego zespołu - Abby. Można powiedzieć, że był to złoty czas dla Marie Fredriksson. Zespół święcił sukcesy, a ona poznała Mikaela Bolyosa. Para szybko zaręczyła się i pobrała, a w międzyczasie powitali na świecie dwójkę dzieci: córkę Inez Josefin i syn Oscara Mikaela.

Zespół RoxetteZespół Roxette East News

Marie Fredriksson - choroba

Sielanka nie trwała długo. W 1996 roku Roxette zawiesili działalność na trzy lata. Ich kolejne albumy nie spotkały się już z tak wielkim entuzjazmem fanów jak poprzednie. Najgorsze wciąż było jednak przed Marie. W 2002 roku u wokalistki wykryto nowotwór mózgu. Lekarze dawali jej wówczas zaledwie kilka miesięcy życia. Ostatecznie gwiazda pokonała chorobę, jednak nie obyło się bez komplikacji. Częściowo utraciła wzrok. Straciła też umiejętność liczenia i czytania.

Choroba silnie wpłynęła na życie Marie Fredriksson. Wokalistka odkryła dzięki niej nową pasję, a konkretnie malarstwo. Nie oznaczało to jednak, że na dobre porzuciła muzykę. Co prawda o Roxette znów było cicho, ale gwiazda razem z mężem pracowała nad pierwszym od lat solowym albumem. W międzyczasie kontynuowała rehabilitację.

Marie Fredriksson z mężemMarie Fredriksson z mężem East News

W 2011 roku fani wreszcie doczekali się nowej muzyki od Roxette. Duet pobił listy przebojów z albumem "Charm School". Czas pokazał, że mimo długiej przerwy, sympatycy zespołu nie zapomnieli o swoich idolach. Tych nie brakowało (i nie brakuje) także w Polsce. Po reaktywacji Roxette kilkukrotnie zagrali w naszym kraju, w tym podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów emitowanej przez Polsat. Zespół ponownie zaczął koncertować. Częstotliwość występów była jednak uzależniona od samopoczucia Marie Fredriksson. Finalnie coraz gorszy stan zdrowia gwiazdy zmusił lekarzy do zakazania jej dalszych koncertów.

Marie Fredriksson nigdy więcej nie wystąpiła już z Roxette. Przed śmiercią zdążyła wydać jeszcze trzy solowe single.

Te gwiazdy zmarły w niewyjaśniony sposób:

Więcej o:
Komentarze (101)
Marie Fredriksson nie żyje. Gehenna wokalistki Roxette trwała od kilkunastu lat
Zaloguj się
  • Gość: wefii

    Oceniono 83 razy 81

    żegnaj Marie kiedyś słuchałem tylko Roxette. kojarzysz mi się z najpiękniejszymi latami młodości które już nie wrócą szkołą ,przyjaciółmi, prywatkami,żałuję że nigdy nie byłem na ich koncercie, żegnaj na zawsze pozostaniesz w moim sercu

  • Gość: Joanna

    Oceniono 66 razy 66

    Najpiękniejsze lata mojego życia wiążą się z muzyką Roxette. Było biednie, ale świat był inny, lepszy. Do zobaczenia Marie kiedyś, po tamtej stronie

  • jakapral

    Oceniono 55 razy 53

    Cześć Twojej pamięci. Ty odeszłaś, muzyka została.

  • mmagi

    Oceniono 55 razy 51

    szkoda,za wsześnie....:(
    [*][*]

  • jozek_pieta

    Oceniono 29 razy 29

    Muzyka mojej mlodosci, uwielbialem Roxette... Straszna szkoda...

  • Gość: bn

    Oceniono 27 razy 27

    Zespół mojego dzieciństwa. Miałam cały pokój w plakatach Roxette, a dziś, w moje urodziny, Marie odeszła... Smutny prezent.

  • Gość: Rafik wAUbrzych fan

    Oceniono 28 razy 24

    R i p Gwiazda przez ogromne G żywy dowód na to że na estradzie nie trzeba świecić gołym tyłkiem i pokazywać wulgarnych poz jak maja to w zwyczaju dzisiejsze gwiazdeczki Miała kobieta talent i pokazywała go na scenie nie jeden raz Wielki szacunek dla takich ludzi.Człowieka wychowały właśnie takie zespoły ( ukształtowały muzycznie) super wspomnienia PIERWSZA kaseta za kieszonkowe uciułane to Roxette Joyride Wielki szacun styl i klasa sama w sobie OBY te glupkowate pseudo gwiazdy dzisiejszych czasow wzorowaly by sie na Was na nich

  • Gość: fan

    Oceniono 24 razy 24

    Wspaniała artystka. Niesamowity głos wielki talent. Piękna kobieta. Można już tylko zapłakać nic już jej nie wróci WIELKA STRATA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX