Julia Kamińska nie spędzi świąt ze swoim partnerem. Ona wróci do rodziny, on zostanie w Warszawie. Piotr podał powód

Julia Kamińska od kilku dobrych lat jest w związku z o 20 lat starszym partnerem. Na łamach "Wysokich Obcasów Extra" opowiedzieli o kulisach swojego, dla wielu  kontrowersyjnego związku.

Partnerem życiowym Juli Kamińskiej jest Piotr Jasek. Poznali się na planie serialu "Brzydula". Ona grała główną rolę, on był scenarzystą. Ich związek wzbudzał niemałe kontrowersje od samego początku, a to za sprawą znacznej różnicy wieku. Piotr jest starszy od Juli o 20 lat. W rozmowie z "Wysokimi Obcasami Extra" opowiedzieli o swojej rodzinie, planach, a także uczuciu. 

Różnica wieku w związku

Mimo że Julia Kamińska jest młodsza od swojego partnera o 20 lat, to zaznacza, że ta różnica wcale nie ma wpływu na ich relacje. Samej zainteresowanej zdarza się nawet żartować ze swojego starszego chłopaka, co też zrobiła, gdy dziennikarka przypomniała aktorce, że w mediach ta różnica wieku jest zawsze podkreślana. 

Widocznie to jest w naszym związku najciekawsze. Wiek nas nie obchodzi. Ale ponieważ wydanie tego tomiku wierszy zajęło Piotrkowi sporo lat, to już teraz go gonię do następnego, bo chce mieć pewność, że dożyje - żartowała Kamińska. 

Święta osobno

Mimo że rodzina Kamińskiej zaakceptowała jej partnera, to para od wielu lat nie spędza razem Świąt Bożego Narodzenia. 

Przerazili mnie ludzie świętami. Tym, że te zakupy robią, że muszą mieć karpie. Jakoś tak moja dusza się buntowała zawsze, że wszyscy muszą się wtedy kochać, robić jedzenie, robić to samo jak na zamówienie - wyznał Piotr.

Julia wyjeżdża na czas świąt do rodzinnego Gdańska, a Piotr zostaje w Warszawie i odpoczywa. Początkowo rodzina Juli nie była pozytywnie do tego nastawiona, jednak z czasem się już przyzwyczaili, że córka przyjeżdża sama. 

Julia Kamińska zadebiutowała kultową rolą w serialu "Brzydula", który już niedługo będzie miał swoją kontynuację:

RG

Więcej o:
Komentarze (29)
Julia Kamińska nie spędzi świąt ze swoim o 20 lat starszym partnerem. "Piotrek jak zawsze będzie siedział w Warszawie"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Wanda

    Oceniono 25 razy 21

    Też nie lubię świąt tak spędzać przy garach i jeść tonę cukru .Wszyscy wszystkim ślą najlepsze życzenia ,a za chwilę po cichu ,a niech Cię tam szlag trafi.

  • Gość: M

    Oceniono 14 razy 14

    Wedlug mnie jego postawa jest uczciwa. Jesli nie jest osoba wierzaca, meczy go konsupcyjny cyrk zwiazany ze swietami, to ich nie obchodzi i nie robi z siebie wariata. Pani Kaminska byc moze zostala wychowana w tradycji chrzescijanskiej, rodzina jest wierzaca i obchodzi swieta, to je z nimi spedza. Jesli dla jej partnera to sa zwyczajne dni jak co dzien, ma w tym czasie mozliwosc spokojnego odpoczynku, nadgonienia pracy ect.nie widze powodow do larum. Pewnie wszyscy spotykaja sie przy innych okazjach i tyle. Skoro sa ze soba juz tyle lat, zyja ze soba i pracuja, to naprawde zenujace jest to nieustanne przypominanie im roznicy wieku. Oni naprawde wiedza po co i dlaczego siebie wybrali, nie trzeba, by obcy im cokolwiek uswiadamiali.

  • Gość: M.

    Oceniono 15 razy 13

    A kto każe w święta siedzieć razem na kupie... Każdy robi to , co chce.

  • Gość: Ja

    Oceniono 15 razy 9

    Tez nie lubie "rodzinnych" swiat, u mnie zawsze to samo: obgadywanie, polityczne klotnie, wypominki z prehistorii, wscibskie pytania, wrecz przesluchania, madrosci na tematy, na ktore nie ma sie pojecia, wtracanie do zycia, zarcie, chlanie itp. Dlatego zawsze z mezem wyjezdzamy i sami spedzamy ten czas.

  • Koczotos

    Oceniono 9 razy 5

    Hipokryci kupują karpia i siedzą 3 dni przy stole.

  • Gość: g

    Oceniono 7 razy 5

    Jade na drugi koniec swiata tylko po to aby tradycji stalo sie zadosc i zastanawiam sie po ki chooj? Nawet nie jestem wierzacy i nie lubie swojej rodziny

  • Gość: Sheridan

    Oceniono 17 razy 1

    W sumie nie wiem....z jednej strony pewnie to przejaw jakiejś wewnętrznej siły tak przeciwstawić się tradycji a z drugiej jakby brak szacunku do jej rodziny. Nikt mu nie karze stać przy garach, sprzątać ale po prostu być w tym czasie ze swoją partnerką i jej rodziną. To byłoby coś.....świąt nie lubię, nie uznaję ale dla ukochanej spędze całe lub chociaż jeden dzień, wieczór z nią i jej rodziną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX