Liam Payne z "One Direction" szczerze o wczesnym ojcostwie: Przeraziłem się

Liam Payne, który sławę zyskał dzięki zespołowi "One Direction", bardzo szczerze opowiedział o momencie, w którym został ojcem. Miał wtedy 23 lata i zdecydowanie nie czuł się gotowy na to, co się stało.

Liam Payne, jeden z ulubieńców nastolatek z zespołu "One Direction", mając 23 lata został ojcem. W 2017 roku na świat przyszedł syn Liama i jego partnerki, Cheryl Cole. Wokalista opowiedział o swoim związku i ojcostwie, które początkowo zupełnie go przerosło.

Liam Payne z "One Direction" o byciu ojcem

Liam Payne w 2017 roku został ojcem. Ciężko zniósł pierwsze miesiące ojcostwa - na tyle ciężko, że Cheryl go zostawiła. Liam pierwszy raz udzielił bardzo szczerego wywiadu, w którym opisał, co się działo w jego głowie, kiedy na świat przyszedł jego synek Bear, a on wolał biegać po klubach i dobrze się bawić:

Bycie ojcem, kiedy jest się tak młodym, to bardzo trudna sprawa. Myślę, że miałem na temat swojego ojcostwa bardzo duże wyobrażenia i potem okazały się one nieszczególnie prawdziwe. Myślę, że na początku przeraziłem się. Bałem się też, że nie będę w stanie opiekować się i Cheryl, i synem. A są dla mnie bardzo ważni - również Cheryl, jest dla mnie jednym z najważniejszych - jeśli nie najważniejszym - człowiekiem w moim życiu.

- mówił Liam w nowym programie "Ant Middleton and Liam Payne: Straight Talking", w którym wokalista opowiada o swoim życiu.

Przypomnijmy, że starsza od niego o 9 lat Cheryl zostawiła Liama po niecałym roku, kiedy wokalista i model nadal nie był w stanie dorosnąć do roli ojca. Dlaczego tak się stało? Liam ma swoją teorię:

Myślę, że to, co mi umykało w naszej relacji, to świadomość tego, co ona myśli o tym wszystkim

- odparł enigmatycznie Liam.

Mimo rozpadu związku z Cheryl i obowiązków w pracy, Liam stara się być obecny w życiu prawie 3-letniego synka, choć, jak sam przyznaje, jest to trudne, kiedy ma się tyle na głowie..

Liam Payne o opiece nad synem

Liam Payne w październiku udzielił obszernego wywiadu, w którym opowiadał m.in. o tym, jak wygląda jego opieka nad synkiem. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe, bo muzyk i model jest bardzo zajętym człowiekiem:

Wyjeżdżanie w trasę i promowanie płyty jest bardzo wymagające. Trudno jest wrócić do domu i się z nim spotkać - odparł szczerze na pytanie, jak zamierza pogodzić koncerty z wychowaniem dziecka.

Po tym, jak wylała się na niego fala krytyki, Liam chyba uznał, że rzeczywiście kiepsko ustawił priorytety w życiu i próbował się bronić, opowiadając o swojej partnerce i o tym, jak mu się spędza czas z synem:

Jest łatwy w opiece.

Niestety, 2,5-latek ma jeszcze problemy z rozumieniem żartów taty i śmieje się "ze wszystkiego", co utrudnia Liamowi komunikację z maluchem. Cóż, nikt nie powiedział, że będzie łatwo być ojcem. Liamowi możemy tylko poradzić, żeby od czasu do czasu chociaż spróbował.

Więcej o: