Joanna Racewicz wspomina zmarłego męża. "Dziękuję za przeszłość i otwieram kolejne drzwi"

Joanna Racewicz w dzień przed dniem Wszystkich Świętych wspomina na Instagramie tragicznie zmarłego męża. Paweł Janeczek był jednym z pasażerów samolotu, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się w Smoleńsku.

Joanna Racewicz dzień przed 1 listopada wspominała na Instagramie swojego tragicznie zmarłego męża. Niejako na przekór pozostałym gwiazdom, które bawiły się na imprezach halloweenowych, dziennikarka dodała czarno-białe zdjęcie Pawła Janeczka, który zmarł w katastrofie smoleńskiej 9 lat temu.

Joanna Racewicz wspomina zmarłego męża

Joanna Racewicz zamieściła długi wpis, z którym bez wątpienia utożsami się każdy, kto stracił w życiu kogoś bliskiego:

Najpiękniejszym pomnikiem Tych, co odeszli, są Ci, co zostali. Dzieci. One szczególnie. Wspomnienia zamknięte w rysach twarzy, te same spojrzenia i podobniejące z każdym dniem gesty.

Dziennikarka w długim wspomnieniu przemyciła też ekologiczny apel do wszystkich, którzy w pierwszych dniach listopada udadzą się na groby:

Kwiaty na cmentarzach? Miliony zniczy? Plastik, stearyna... Komu są potrzebne? Nam? Czy Im? Chodzi o symbol, pamięć, czy tradycję, co każe pokazywać, jak hojnie tęsknimy. To moje zdanie i nikomu nie śmiem go narzucać. (...) Jeśli pamięć może przetrwać, to tylko w nas. Zapalam jedną świecę i kładę jeden kwiat - jak znak. Wystarczy. Na świecie i tak jest zbyt ciężko od nadmiaru.

Słowa te wpisują się w liczne ostatnio apele, żeby w dzień Wszystkich Świętych wstrzymać się od kupowania kolejnych plastikowych zniczy i sztucznych kwiatów - ze względów ekologicznych. Choć to tylko jeden dzień święta i dwa dodatkowe dni, w czasie których również będziemy odwiedzać groby naszych bliskich, może warto zastanowić się, czy rzeczywiście kolejne sztuczne kwiaty są potrzebne? Podobnego zdania są też fani dziennikarki, którzy w komentarzach piszą o jej odwadze:

Pani napisała coś, co wielu czuje, ale brak im odwagi żeby to powiedzieć.
Plastikowe kwiaty, plastikowe znicze. Gwar, spojrzenia. Brak ciszy... Tak bardzo potrzebnej. Codziennie.
Więcej o:
Komentarze (39)
Joanna Racewicz wspomina zmarłego męża. "Dziękuję za przeszłość i otwieram kolejne drzwi"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: sjdj

    Oceniono 30 razy 18

    Pani Joanno takie przemyślenia w pamiętniku się zapisuje, Pani wszystko wystawia dla publiczności. Litości. ...

  • andrzej.duxa

    Oceniono 16 razy 14

    "Dziękuję za przeszłość i otwieram kolejne drzwi"

    kicz, do tego wszystko na pokaz

  • valla

    Oceniono 20 razy 14

    Kogo to obchodzi. Kase z odszkodowania wpompowala na operacje plastyczne .....

    I sie bzyka z kimś innym w międzyczasie

  • Gość: Aśka

    Oceniono 26 razy 14

    Kobieta z klasa nie pieprzy ciagle o zmarłym mężu I wystaje przy ściankach ciagnac stale syna ze soba

  • Gość: ob

    Oceniono 13 razy 11

    Nie tylko tragiczna śmierć męża ją zmieniła,ale również masa operacji plastycznych-gdzie jest ta ładna twarz sprzed kilkunastu lat

  • wawiak57

    Oceniono 14 razy 10

    Jakby pani Joasia nie polansowała się martwym mężem nikt by o niej nie słyszał.

  • byann

    Oceniono 11 razy 9

    To nie otwierała wcześniej wszystkich drzwi?

  • hakatumba

    Oceniono 8 razy 8

    Aśka, poważniej będzie nie jeździć już na tym chłopie bo sobie nie zasłużył żeby się nim ciągle tak wycierać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX