Olga Bołądź uratowała życie psa z pseudohodowli. Tak Lusia wyglądała jeszcze kilka miesięcy temu. Teraz? Różnica ogromna

Olga Bołądź udowodniła, że los zwierząt nie jest jej obojętny. Jej postawa jest godna podziwu.

Ostatnio Alicja Bachleda Curuś pochwaliła się, że adoptowała czworonoga. Jak się okazuje, Olga Bołądź także przygarnęła psa.

Olga Bołądź o adopcji psa

Od dawna głośno mówi się o tym, żeby adoptować zwierzęta zamiast je kupować. W ten sposób możemy dać drugie, lepsze życie czworonogom. Z tego samego założenia wyszła Olga Bołądź. Aktorka pochwaliła się ostatnio na Instagramie uroczymi zdjęciami z Lusią - buldożką, którą adoptowała w lutym.

Zabrana z pseudohodowli, gdzie była „suką rozpłodową”. To jak dziś wygląda i jak się czuje, jak ufa, jak potrafi się bawić to dopiero kuchenna rewolucja - czytamy we wzruszającym poście.

Fani aktorki są zachwyceni jej zachowaniem.

Dobrze ze na świecie są tacy ludzie jak Pani, Pani Olgo.
Jesteś niesamowita.
Pani wpis jest bardzo ważny -piszą w komentarzach na Instagramie.

Trzeba przyznać, że suczka rzeczywiście nie przypomina siebie sprzed kilku miesięcy. Wreszcie jest zadbana i szczęśliwa. Olga przyznała, że przyjaciele pomagają jej w opiece nad Lusią, zwłaszcza podczas wyjazdów.

Wspaniała postawa!

Więcej o:
Komentarze (50)
Olga Bołądź uratowała życie psa z pseudohodowli. Tak Lusia wyglądała jeszcze kilka miesięcy temu
Zaloguj się
  • Gość: Ola

    Oceniono 49 razy 45

    nareszcie celebryci robią coś pożytecznego! taką "modę" popieram ją całym sercem,
    pomagajmy psom, one mają tylko nas, człowiek je uzależnił od siebie, więc niech będzie odpowiedzialny!
    na widok psinki przedtem serce się kraje...
    brawo, Olga!

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 43 razy 37

    Bardzo fajny przykład, że pomoc zwierzętom niesie się samemu, a nie nawołuje innych, aby to zrobili albo rozkręca hejt.

  • Gość: Kiki

    Oceniono 31 razy 29

    Jest Pani cudownym dobrym człowiekiem

  • Gość: Gosc

    Oceniono 24 razy 24

    Mamy xx1wiek mowią że ludzie są cywilizowani a ich zachowanie temu przeczy to barbarzyncy wyuzdani z uczuc ludzkich i wszelkiego człowieczenstwa bo tylko człowiek jest zwyrodnialcem żadne inne zwierze to straszne

  • Gość: Kuba

    Oceniono 21 razy 21

    Bardzo chwalebny czyn oby takich więcej tępić te pseudo hodowlę gdzie tylko można ci ludzie zarabiają na niewinnych zwierzętach tępić to wszelkie barachło

  • Gość: Ann

    Oceniono 17 razy 17

    Mam nadzieje ze to nie lans ale taka powinna być każdego z nas reakcja widząc takiego psiaka. Dziękuje ze są jeszcze tacy ludzie na świecie jak Pani!

  • Gość: bebe

    Oceniono 16 razy 16

    Olga, jestes super, uroslas w moich oczach bardzo!

  • Gość: Domi

    Oceniono 14 razy 14

    Też mam pieska z fundacji. Odratowany w ostatniej chwili, ciężko pogryziony przez inne psy. Mam go 7 mcy i z przestraszonego nieszczęśnika wyrósł mega łobuz, bez którego nie wyobrażamy sobie życia.

  • Gość: Eva Braun

    Oceniono 13 razy 13

    Pies miał ewidentnie nużycę. Choroba potrafi być agresywna. Brawo Olga! Ludzie kupują z pseudohodowli ze względu na cenę. Niby rasowy ale połowę tańszy. Lepiej ze schroniska niż z takiego miejsca wziąć pieska. Pamiętajmy wszyscy :pies to nie zabawka. Czuje i kocha bezinteresownie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX