"SE" donosi, że Agnieszka Woźniak-Starak została przesłuchana w sprawie śmierci męża. Na jaw wyszły kolejne fakty

Agnieszka Woźniak-Starak opowiedziała o ostatnich godzinach u boku męża. W chwili wypadku nie było jej już na Mazurach.

Tragiczna śmierć Piotra Woźniaka-Staraka wstrząsnęła całą Polską. Od wypadku na jeziorze Kisajno minęły już blisko dwie miesiące, a tymczasem na jaw wychodzi coraz więcej faktów w tej sprawie.

Feralnej nocy Piotrowi Woźniakowi-Starakowi towarzyszyła Ewa O. Kobieta została już przesłuchana w charakterze świadka. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Agnieszka Woźniak Starak już po przesłuchaniu

Jak podaje "Super Express", w prokuraturze stawiła się też Agnieszka Woźniak-Starak. Prezenterka opowiedziała o ostatnim wieczorze z mężem. Razem z rodzicami Piotra byli na kolacji w restauracji. Około godziny 23 wrócili do Fuledy. Stamtąd Agnieszka pojechała do Konstancina, jednak jej mąż został i biesiadował dalej. Niestety, zabawa skończyła się dla niego tragicznie.

To były dla niej trudne chwile. Wdowa po milionerze musiała opowiadać o ostatnich godzinach, które spędziła z Piotrem - czytamy w "Super Expressie".

Tabloid podkreślił też, że podczas przesłuchania niemal cały czas miała w oczach łzy.

Edward Miszczak o Piotrze Woźniaku-Staraku: "Człowiek dotknięty palcem bożym":

Więcej o:
Komentarze (325)
Agnieszka Woźniak-Starak została przesłuchana. Na jaw wyszły kolejne fakty
Zaloguj się
  • Gość: Samantha

    Oceniono 329 razy 271

    Taki miał zwyczaj.
    Żonę odsyłał do Konstancina
    i
    dobroczynni rozwoził kelnerki motorówką do ich domów

    PÓŁ-BÓG - jak twierdzi Miszczak

  • 162tony

    Oceniono 285 razy 251

    "Tragiczna śmierć Piotra Woźniaka-Staraka wstrząsnęła całą Polską. "
    Całą polską - jedna osoba.
    Mną nie wstrząsnęła. Jedynie uświadomiła żeby po pijaku nie kierować motorówką jak chce się zaimponować młodej lasce, bo różnie może się to skończyć. Od zdrady żony, poprzez nieplanowaną ciążę, skończywszy na zatonięciu.

  • smiki48

    Oceniono 234 razy 212

    skoro jego ochrona nie wszczęła poszukiwań w KILKA godzin po wyjściu z restauracji, to znaczy, ze nie pierwszy raz w ten sposób Starak się zachowywał i ochrona miała polecenie aby mu nie przeszkadzać. Również fakt, ze kelnerka dotarła na brzeg i przez kilka godzin nie informowała o wypadku również o czymś świadczy.

  • Gość: jj

    Oceniono 198 razy 172

    Wygląda na to że Piotr nie do końca czuł się szczęśliwy w tym związku skoro szukał przygód na boku. Ta cała historia że niby ją podwoził do domu. Tak, tylko że chyba swojego. Ochronę odprawił żeby nie przeszkadzała i tyle. Ale media po opłaceniu robią z niego wspaniałego i cudownego człowieka który wraz z żona tworzyli niesamowicie udane małżeństwo. Przykro mi że tak skończył.

  • Gość: gosc

    Oceniono 186 razy 166

    was to już popie...ło po całosci ----wstrząsnęło całą galaktyką a zwłaszcza układem słonecznym i wszystkimi cpunami i alkoholikami z milionami .

  • Gość: ja

    Oceniono 168 razy 156

    Jakby tylko odwoził, to by ochrony nie odsyłał. A nawet jakby odesłał, to ta ochrona za pół godziny by się brakiem szefa zainteresowała. Szczególnie niezbyt trzeźwego.

  • Oceniono 162 razy 140

    Ja rozumiem stała się tragedia, zginął stosunkowo młody człowiek odbył się pogrzeb okoliczności śmierci mniej więcej mamy, ponieważ faktów nie dowiemy się nigdy. Skończcie już gazeta pisać o łzach w oczach bo takie bajery to możecie wciskać starym ciotkom z kółka różańcowego nr 55 w Wąchocku. Moneta jaką przytuliła po śmierci Piotra Agnieszka, ja i zapewne "Kowalski" nawet w snach nie widziałem.

  • Gość: spostrzegawczy

    Oceniono 192 razy 138

    Nie wiem czy kazdy to widzi, ale artykuly o Starakach pisane sa jezykiem Echa Sochaczewa: "oczy sie szklily, kochany maz, zmarly milioner"... Dla mnie oblesny nalany na twarzy gosc z niemodnymi dlugimi kudlami... Balangowicz i bawidamek...

  • lasalu

    Oceniono 150 razy 130

    To był dobry człowiek. Starał się uszczęśliwić obce kobiety.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX