Weronika Rosati i Robert Śmigielski dalej się procesują. Były partner chce dla aktorki prac społecznych. "Najczęściej jest to praca w domach opieki"

Robert Śmigielski przechodzi do ofensywy. Weronika Rosati dostała od niego pozew o zniesławienie. Jak mówi "SE" adwokat Śmigielskiego, aktorka miałaby społecznie odpracować swoją winę.

Weronika Rosati i Robert Śmigielski od kilku miesięcy toczą publiczno-prywatną wojnę. Po tym, jak ich związek się zakończył, zaczęły się wzajemne oskarżenia. Aktorka i lekarz ustalają w taki sposób opiekę nad córką. Teraz wpłynęła nowa sprawa o zniesławienie przeciwko Weronice Rosati. Jej były partner złożył pozew przeciwko aktorce.

Weronika Rosati otrzymała pozew od Roberta Śmigielskiego

Weronika Rosati rozstała się z Robertem Śmigielskim wiosną tego roku. W głośnym wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" opowiedziała Magdalenie Środzie o tym, jak przemocowy był jej związek i jak jej były partner znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Za aktorką murem stanęły kobiety, potem jednak przyszła szara rzeczywistość, wypełniona pozwami przeciwko sobie z obu stron. Byli kochankowie walczą teraz o opiekę nad córką, zaś Robert Śmigielski składa pozew o zniesławienie.

W rozmowie z "SE" potwierdza to adwokat lekarza, Barbara Giertych. W imieniu Roberta Śmigielskiego złożyła prywatny akt oskarżenia przeciw Weronice.

Opiera się on na nagraniu rozmowy (po narodzinach dziecka), z której jasno wynika, że oskarżona miała pretensje do partnera nie o rzekomą przemoc, lecz o to, że nie rozwiódł się z żoną - mówi adwokat Barbara Giertych.

Weronika Rosati miała też kilkukrotnie pomówić byłego partnera w mediach w wywiadach. To z kolei mogło doprowadzić do poniżenia go w oczach opinii publicznej i utratę wizerunku. W związku z tym Robert Śmigielski będzie domagał się od Weroniki odpowiedniego zadośćuczynienia, ale raczej nie takiego, do jakiego przywykliśmy w podobnych sprawach. Weronika nie miałaby mu zapłacić pieniędzy albo odbyć kary więzienia. Mecenas Giertych mówi, że będzie domagać się dla niej prac społecznych:

Będziemy domagać się nie kary więzienia, ale prac społecznych. Najczęściej jest to praca w domach opieki społecznej, ale może też być pomoc w utrzymaniu czystości miasta - mówi "SE" Barbara Giertych.

Najpierw oczywiście Weronika Rosati musiałaby przegrać w sądzie.

Więcej o:
Komentarze (50)
Weronika Rosati i Robert Śmigielski dalej się procesują. Były partner chce dla aktorki prac społecznych. "Najczęściej jest to praca w domach opieki"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: olo

    Oceniono 37 razy 21

    JESTEM za, TO BYŁO PASKUDNE co Rosati zrobiła Śmigielskiemu. Wykorzystała do zniszczenia faceta wszystkie środki masowego przekazu. Zemsta, urażona duma, mściwość do potęgi. .... Śmigielski nie jest niewinny , ale Rosati nie miała prawa publicznie go iszczyć i ośmieszać. Powinna być ukarana

  • Gość: ew

    Oceniono 43 razy 19

    I dobrze że jej Śmigielski utrze nosa. Oby skutecznie sąd orzekł te prace. Trochę głowę powinna opuścić bo odleciała

  • Gość: Ojacie

    Oceniono 32 razy 18

    Jakie "kobiety" stanęły? Jakim "murem"? Co wy pieprzycie?
    Stanęły głównie Grażyny i dziennikarki Wysokich Obcasów :D
    Reszta kobiet jest inteligentna i widzi, jak ona kłamie i mataczy, jak jej odwaliło z powodu urażonej dumy, że za nic ma dobro swojego dziecka, które rzekomo tak kocha.
    Niestety, ta panna kocha tylko siebie, a innych tylko wykorzystuje.

  • Gość: ala

    Oceniono 40 razy 18

    ależ od początku nie wierzyłam w jej historię o przemocy. Tą by zniosła gdyby tylko ślub wzięła. To było oczywiste że zależy jej na chłopie na wyłączność, a dziecko zostało powołane na świat, by Werci właśnie faceta załatwić. Typowe klasyczne u większości bab.

  • Gość: k

    Oceniono 33 razy 15

    No, nareszcie się Śmigielski ruszył.
    Kara boska.
    Niech ta niedoszła Taylorka, uważająca sie za gwiazdę, zejdzie na ziemię, zdejmie peruki i zrobi coś dla innych...

  • Gość: wena

    Oceniono 28 razy 14

    On ma chyba coś z deklem, ciągle wydaje oświadczenia.
    Najpierw założyła sprawę w USA, a teraz mówi, że się cieszy, że Sąd USA oddalił jej wniosek i sprawą zajmie się Sad w Polsce, który jest po jej stronie (chociaż dzięki wyrokowi tego Sądu doktor może w ogóle widywać córkę, bo wcześniej skutecznie ponad pół roku go izolowała).
    Czy policja (w Polsce) umorzyła śledztwo w sprawie przemocy?

  • Gość: gość

    Oceniono 20 razy 12

    Jakoś nie wierzę w tę całą przemoc wobec W.R.!!! Dla mnie jest mało wiarygodna!!! A hasła typu: "robię to dla córki", "chcę dodać odwagi innym kobietom" brzmią jak tanie ideały. W. R. na siłę kreuje się na wybawicielkę kobiet, wojującą z "potworem". Jakieś to wszystko mocno naciągane... Osoba W. R. to dla mnie żaden wzór do naśladowania....

  • Gość: swedf

    Oceniono 18 razy 10

    Piękny byłby to widok: Esterka zbierająca papierki na skwerku albo grabiąca liście.

  • Gość: GOSC

    Oceniono 18 razy 10

    Te okulary Rosati są okropne, ale taka chciwa baba założyłaby na głowę nawet nocnik, gdyby jej za to dobrze zapłacili. A pomysł prac społecznych w ramach kary GENIALNY !!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX