Joanna Opozda oskarża Sandrę Kubicką o porzucenie psa. "Usłyszałam, że tego pieska już nie ma". Zdenerwowana modelka odpowiedziała

Joanna Opozda nagrała wideo, w którym oskarżyła Sandrę Kubicką o porzucenie psa. Aktorka podobno nie wie, gdzie zwierzak aktualnie się znajduje. Na odpowiedź modelki nie trzeba było długo czekać.

Joanna Opozda w poniedziałkowy wieczór wywołała niemałą burzę w internecie. Aktorka nagrała relację, w której opowiedziała o dosyć nieprzyjemnej sprawie, w którą zaangażowana jest polska modelka, Sandra Kubicka. 31-latka oskarżyła ją o oddanie psa, którego uczestniczka "Tańca z Gwiazdami" podobno bardzo chciała przygarnąć.

Joanna Opozda oskarża Sandrę Kubicką, modelka odpowiedziała

W poniedziałek Joanna Opozda opublikowała na swoim Instagramie długie wideo, w którym opowiedziała bardzo przykrą historię. Podczas zagranicznych wakacji razem z partnerem zobaczyli lokalnych mieszkańców, którzy znęcali się nad psem. Pseudo właściciele mieli nawet wspominać o planach utopienia go w morzu. Aktorka nawet przez chwilę się nie zastanawiała i zabrała psa ze sobą.

Joanna postanowiła opowiedzieć o całej sytuacji w mediach społecznościowych. I właśnie tutaj pojawia się pierwszy wątek Sandry Kubickiej, która wyraziła chęć adopcji psa.

Na relacjach tego pieska zobaczyła Sandra Kubicka, która powiedziała, że chciałaby dać mu dom. Więc ja tego psa przewiozłam przez całą Europę, do Warszawy do Sandry do domu - powiedziała.

Okazuje się jednak, że po kilku dniach modelka oddała zwierzaka innej osobie.

Dzisiaj dowiedziałam się, że Sandra tego psa już jakiś czas temu oddała po prostu jakiejś swojej znajomej. Totalnie mnie o tym nie informowała, a umowę miałyśmy taką, że będziemy w stałym kontakcie, że będę wiedziała co u Fortuny, jak się ma i będę mogła go odwiedzić.

Kubicka miała ignorować wiadomości od Opozdy.

Od jakiegoś czasu nie miałam z nią kontaktu, byłam ignorowana po prostu przez nią. Dzisiaj ją docisnęłam i usłyszałam, że tego pieska już nie ma.

Joanna ma nie wiedzieć, gdzie znajduje się pies i w jakim jest stanie.

Sandra Kubicka zaatakowana przez internautów 

Obserwatorzy, którzy obejrzeli relację Opozdy, zaczęli komentować zdjęcia Sandry na Instagramie. Pytali, gdzie jest Fortuna i dlaczego modelka ją oddała.

Jak się miewa Fortuna? W ogóle jej nie widać u Ciebie na InstaStories - zapytała internautka.
Fortuna najpierw ugryzł mnie i myślałam, że to jednorazowe, niestety doleciała Lilly i pogryzł ją... Ale jest w bardzo dobrych rękach u mojej przyjaciółki, która ma więcej czasu, żeby dopilnować, aby takie sytuację się nie działy - odpowiedziała Kubicka.

Finalnie modelka wyłączyła możliwość komentowania ostatniego zdjęcia. We wtorek rano nagrała wideo, w którym opowiedziała o całej sytuacji ze swojej perspektywy.

Chciałam Wam powiedzieć, że nawet nie obejrzę InstaStories Joanny Opozdy, ponieważ domyślam się, o czym one są, z Waszych brzydkich wiadomości do mnie. Robicie ze mnie nie wiadomo jakiego tyrana, ale nikt nie przyszedł do mnie spytać się, co się takiego wydarzyło, dlaczego pies jest z moją przyjaciółka - zaczęła.

Sandra wytłumaczyła, że pies, którego przygarnęła gryzł inne zwierzaki i był to główny powód oddania go jej bliskiej przyjaciółce. Modelka wspomniała, że nie chciała rozpowszechniać tej historii w mediach społecznościowych, ale nie miała wyjścia.

Naprawdę nie chciałam tego robić, bo nie lubię tego robić, a Asia jest z tego znana, że spadnie jej coś na głowę na ulicy i musi o tym powiedzieć na Instagramie, dlatego wyszła i wylała wszystkie swoje łzy, jak bardzo się o niego martwi. Skoro się martwi, dlaczego sama go nie wzięła? - zapytała.

Sandra podkreśliła, że pies jest w bardzo dobrych rękach i poprosiła internautów, aby przestali pisać do niej niemiłe wiadomości.

Bardzo Was proszę, przestańcie pluć jadem na mnie, bo nie zrobiłam psu krzywdy.

Co myślicie o całej sytuacji? Sandra postąpiła słusznie?

KB

Więcej o:
Komentarze (25)
Joanna Opozda oskarża Sandrę Kubicką o porzucenie psa. "Usłyszałam, że tego pieska już nie ma". Zdenerwowana modelka odpowiedziała
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: anka

    Oceniono 22 razy 10

    Nikt nie miałby żalu gdyby o całej sytuacji informowała Aśkę ( osobe która zaufała Sandrze i oddała jej psiaka) . Nie byłoby dramy gdyby były dowody an to, ze piesek ma dobrze gdzies tam. A tak skad mamy wiedziec, ze go nie uspiła bo nie pasował do jej rasowców i brakowąło mu wychowania ( behawiorysty) Wstyd Sandra

  • Gość: Go

    Oceniono 17 razy 9

    To po co go bralaś? Pokaz zdjęcie z dzisiejszą gazeta.. Nowa właścicielka nas nie interesuje....

  • Gość: Adria

    Oceniono 14 razy 8

    Coś tu nie gra

  • Gość: jw

    Oceniono 14 razy 6

    Śledziłam story Asi i Sandry od początku tej sprawy i jedyne co mi się nasuwa na myśl to, że Sandra jest kompletnie bezmyślna i nieodpowiedzialna.
    Jakaż była szczęśliwa gdy "przygarnęła" tego pieska...potem nagle zrobiło się cicho i bum taki hit. Najprościej pozbyć się "problemu" i udawać, że psa nie było ....niestety nie wyszło

  • Gość: U8

    Oceniono 7 razy 5

    Kim są te urwy?

  • pislamabad

    Oceniono 7 razy 3

    Dwie insta-idiotki powinny to sobie wyjaśnić na Fame MMA.
    Za Fortunkęęę, Ty zdziro pi....pi......pi.... !!!!!!!!

  • Gość: Elzbieta

    Oceniono 2 razy 2

    Pani Sandra powinna powiedzieć komu oddała pieska, a więc imię i nazwisko A ta osoba powinna umieścić najnowsze zdjęcia Fortuny, pokazać, że ma się dobrze,
    Elzbieta

  • Gość: mn

    Oceniono 8 razy 2

    No kryminał normalnie! Jakiś Nesbo albo Mróz powinien zrobić z tego bestseler. "Fortuno, gdzie jesteś" albo "Plotki i dwie idiotki".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX