Elton John broni Meghan Markle i księcia Harry'ego przed ekologami. "To był mój samolot". Powołał się na Dianę, swoją "najdroższą przyjaciółkę"

Meghan Markle i książę Harry polecieli prywatnym odrzutowcem na krótki urlop i wylała się na nich fala krytyki. W ich obronie stanął sam Elton John, do którego polecieli.

Meghan Markle i książę Harry wybrali się na kilka dni do Nicei. Dbająca o środowisko książęca para przyleciała na miejsce prywatnym odrzutowcem, co znacznie powiększyło ich ślad węglowy. Gdyby polecieli liniami komercyjnymi, zostawiona przez nich ilość dwutlenku węgla byłby aż sześciokrotnie mniejsza. Harry'emu i Meghan zarzucono hipokryzję i skrytykowano.

Elton John broni księcia Harry'ego i Meghan Markle

W ich obronie kilka godzin temu stanął sam Elton John. To do jego posiadłości w Nicei przylecieli Sussexowie. Prywatny samolot należał do piosenkarza i co więcej, jest on świadomy tego, jaki wpływ na środowisko ma taki lot. Dlatego Elton John postarał się, żeby Meghan i Harry dotarli do Nicei bez pozostawienia po sobie śladu węglowego. A przynajmniej tak to tłumaczy:

Ponieważ wspieram księcia Harry'ego w ochronie środowiska, upewniłem się, żeby ich lot był bezemisyjny - zapłaciłem za wyemitowany przez nich ślad węglowy do Carbon Footprint - oświadczył Elton John na Twitterze.

Organizacja Carbon Footprint, na którą powołuje się tutaj piosenkarz, pomaga "zapłacić" za pozostawiony po sobie ślad węglowy. Przelicza tony wyemitowanego dwutlenku węgla na realne pieniądze i projekty, które "naprawiają" środowisko. Elton John skorzystał z tej opcji, dzięki czemu na upartego można rzeczywiście powiedzieć, ze lot Meghan i Harry'ego był bezemisyjny. Ale tak naprawdę to jeszcze bardziej byłby bezemisyjny, gdyby para wybrała inny środek transportu - i na to wciąż wskazują komentujący.

Dlaczego zatem polecieli prywatnym samolotem? Na to również Elton John ma wytłumaczenie.

Po roku wytężonej pracy i oddaniu na rzecz organizacji społecznych, David i ja chcieliśmy zapewnić prywatne wakacje młodej rodzinie w bezpiecznym i spokojnym otoczeniu naszego domu. Żeby zapewnić im tak potrzebną ochronę, zaproponowaliśmy im lot prywatnym samolotem. To był mój samolot i ja za wszystko zapłaciłem.
Matka księcia Harry'ego, księżna Diana, była jedną z moich najdroższych przyjaciółek. Czuję się w obowiązku zapewnić Harry'emu i jego rodzinie ochronę przed niepotrzebnym zainteresowaniem prasy, która przyczyniła się do przedwczesnej śmierci Diany.

Zapewnienia te nie uspokoiły jednak krytyków. Teraz już jednak nie tylko Harry i Meghan nazywani są eko-hipokrytami, ale również Elton John:

Jak wpłacenie finansowej równowartości zmienia cokolwiek w pozostawionym po sobie śladzie węglowym?!
Nie zmienia to niczego, bo to wymysł bogatych celebrytów, którzy płacą na fundację kolejnych bogatych celebrytów, dzięki czemu nadal mogą latać prywatnymi samolotami ile chcą, pozostawiając po sobie absurdalnie wielkie zanieczyszczenia.
Chrzanić ślad węglowy, który zostawiają - przynajmniej nie musieli siedzieć obok plebsu
Nie graj kartą księżnej Diany i kartą ofiar!

Myślicie, że wpłata pieniędzy przez Eltona Johna cokolwiek zmieniła?

Jeśli chcesz działać na rzecz klimatu, ale nie wiesz od czego zacząć lub jak to zrobić, możesz wesprzeć Greenpeace, które w Polsce prowadzi szereg działań na rzecz rozwoju czystych źródeł energii i sukcesywnie walczy z opieszałością polityków w tej kwestii. Nawet niewielka wpłata wzmacnia skuteczność tych działań. Możesz jej dokonać pod tym linkiem >>

O co chodzi ze śladem węglowym i dlaczego to takie ważne? Meghan i Harry powinni wiedzieć o tym najlepiej, ale jak widać - nieszczególnie się tym przejmują:

Więcej o:
Komentarze (168)
Elton John broni Meghan Markle i księcia Harry'ego przed ekologami. "To był mój samolot". Powołał się na Dianę, swoją "najdroższą przyjaciółkę"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Dziad

    Oceniono 23 razy 15

    Co do Staraka, już się wiele układa w całość - pewnie kazał ochroniarzom dopłynąć do domku, by się zabawić z kelnerką bez świadków, w łodzi na jeziorze, jednak podczas igraszek wpadli do wody i niestety nieszczęśliwiec został uderzony przez śrubę, a kelnerka ratowała siebie i dopłynęła do brzegu. A Agnieszka musiała wiedzieć, że coś się święci między jej mężem i kelnerką skoro potrzebowała kilka chwil samotności . Takie to przypuszczaenia doświadczonego zyciowo człowieka

  • gama01

    Oceniono 17 razy 7

    Ach, czyli wplacil rownowartosc najakas durna pseudo-fundacje i wmowili sobie z Davidkiem, ze lot byl bezemisyjny. Wart pac pajaca.

  • Gość: Bronisław Baleron

    Oceniono 11 razy 7

    Gdyby mieli choć odrobinę godności i honoru to zamiast zasłaniać się Dżonem, wstrzymaliby się od oddychania przynajmniej na miesiąc.

  • Gość: ewa

    Oceniono 8 razy 6

    Sussexowie? Litości!

  • Gość: Ewa

    Oceniono 4 razy 4

    Przecież już podliczono koszt przelotu i to ile wydali na hotel. Jednak nie prawda? Zwykła szczujnia

  • Gość: amp

    Oceniono 12 razy 4

    Po smierci krolowej to slodkie pierdzenie ksiazece skonczy sie szybciej niz sadzimy.

  • Gość: Fggh

    Oceniono 2 razy 2

    To jet byl na powietrze czy na wode ze ekologiczny

  • Gość: kocham ją :)

    Oceniono 5 razy 1

    MEGHAN JEST CUDOWNA!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX