Żona Strasburgera o tym, dlaczego wzięła z nim ślub. "Nie traktuję drugiego człowieka jak bankomatu". Skomentowała też kwestię dzieci

Karol Strasburger niedawno ożenił się ze swoją partnerką, która jest od niego młodsza o 37 lat. Teraz Małgorzata Strasburger wyznała, jak radzi sobie z hejtem i za co pokochała swojego męża.

Karol Strasburger w tajemnicy przed mediami ożenił się ze swoją wieloletnią partnerką, a zarazem menadżerką, Małgorzatą Weremczuk. Kobieta jest młodsza od niego o 37 lat! (On ma 72, ona 35) Dopiero po fakcie wypłynęły do mediów zdjęcia, a także szczegóły związane z uroczystością. Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ. Teraz żona prezentera stawia swoje pierwsze kroki w show-biznesie i od początku mierzy się z krytyką.

Żona Karola Strasburgera nie wzięła ślubu dla pieniędzy

Wyjście za mąż za jednego z najpopularniejszych prezenterów w Polsce, który w dodatku jest o kilkadziesiąt lat starszy, przyniosło Weronice szybką popularność. Para do tej pory strzegła swojej prywatności i jak deklaruje świeżo upieczona panna młoda w rozmowie z Fakt24, nie zamierzają tego zmieniać.

Jesteśmy parą, która stroni od blasku fleszy, nie uczestniczymy w zasadzie w żadnych imprezach poza branżowymi, sporadycznie udzielamy wypowiedzi, selekcjonujemy informacje prywatne, które docierają do wiadomości publicznej, nie robimy z życia reality show w social mediach – podkreśla żona Karola Strasburgera

Małżonków dzieli spora różnica wieku, która, w opinii wielu osób, uniemożliwia stworzenie trwałego związku opartego na miłości. Według nich młode kobiety wiążą się ze starszymi mężczyznami, aby czerpać różne korzyści - również i te materialne. Małgorzata Strasburger chce obalić ten mit i zapewnia, że nie wzięła ślubu dla pieniędzy.

Mówi się o nas "następny Kazio Marcinkiewicz będzie", albo "zrobi go jak Zelta na dziecko", bo według stereotypu kobiety w moim wieku na pewno są bez wyższych wartości, nastawione egoistycznie tylko i wyłącznie na interes i biznes. A ja bronię kobiet, które ciężko pracowały na swoją pozycję zawodową jak ja. Nie toleruję interesowności i traktowania drugiego człowieka jak bankomat. Gardzę graniem na ludzkich emocjach i kłamstwem dla korzyści materialnych. Należę do osób, które wciąż pracują i zarabiają – wyznała dla Fakt24 Małgorzata

Żona Strasburgera przyznała, że z Karolem połączyło ją coś więcej niż fizyczność.

Miłość nie wymaga komentarza. Pamiętajmy, że oprócz fizyczności są rzeczy związane z intelektem, mentalnością, wartościami, jakie wyznaje się w życiu. I to przede wszystkim przyciąga ludzi do siebie - powiedziała tabloidowi

Po ślubie Strasburgerów fani od razu zaczęli pytać, czy zamierzają mieć dziecko. Według niej poruszanie tej kwestii na forum publicznym jest nie na miejscu, jednak nie zaprzeczyła, że nie chce mieć z Karolem potomka.

Drażniące są komentarze o dzieciach. Sugerowanie, czy komuś wolno posiadać dzieci, czy nie, czy jest w ciąży, czy będzie w ciąży, to są takie intymne tematy, że jeśli ktoś o tym sam nie mówi, to nikt nie ma prawa o tym pisać – mówi

Trzeba przyznać, że takie podejście do show-biznesu bardzo nam się podoba. Kibicujemy nowożeńcom i życzymy dużo szczęścia na nowej drodze życia.

Najgorętsze śluby gwiazd. To o nich mówiła cała Polska. Pamiętacie?

JP

Więcej o:
Komentarze (77)
Żona Strasburgera o tym, dlaczego wzięła z nim ślub. "Nie traktuję drugiego człowieka jak bankomatu". Skomentowała też kwestię dzieci
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: dobry bajer nie jest zły

    Oceniono 35 razy 23

    Ja też nie chcę wygrać 6-ki w totka...

  • Gość: 😉

    Oceniono 19 razy 19

    Mój starszy kolega z pracy emeryt dorabiajacy kupił BMW i śmiał się, że jak wyjeżdża nią z garażu to ma powodzenie a gdy wsiada na rower jego urok niknie🤣😉

  • 1234qwerty

    Oceniono 30 razy 18

    JAKOŚ CI MŁODA DUPECZKO NIE WIERZĘ

  • Gość: Ja

    Oceniono 16 razy 16

    I tak nikt nie przebije Śp.Łapickiego!

  • kmwsm

    Oceniono 34 razy 16

    Ja tez ozenilbym sie, gdyby mloda kobieta miala mi dupe podcierac a nie jakas stara siostra zakonna w hospicjum

  • Gość: wqqa

    Oceniono 21 razy 15

    jakoś ci nie wierzę.....

  • q1000

    Oceniono 23 razy 15

    Tu chodzi bardziej o lokatę długoterminową ... i dowcipy z Familiady. Można się zakochać...

  • Gość: Gość

    Oceniono 16 razy 14

    Czy żeby sobie zjeść ciasteczko Panie Karolu, to trzeba było zaraz cukiernię kupować? Szkoda że walka o młodość uspila Pańska czujność. To się nie może udać, bo żona co prawda zaprzecza, ale widać, że przed obiektywem aparatu foto czuje się jak ryba w wodzie.

  • Gość: Goral

    Oceniono 18 razy 14

    Wcale nie myślałem że się przyzna lub powie tak !!!dla kasy i spokojnego życia.... tylko dlaczego sie tak tlumaczy....????? Winni sie tlumacza , zawsze mnie uczono.....))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX