Teresa Rosati po raz pierwszy o dramacie Weroniki. Zapytała ją wprost, czy została uderzona. "Widziałam, że cierpi, to był koszmar"

Weronika Rosati i jej mama Teresa udzieliły wspólnego wywiadu. W miesięczniku "Twój Styl" opowiedziały o przemocy w związku aktorki i lekarza Roberta Śmigielskiego.

W marcu w "Wysokich Obcasach" pojawił się wstrząsający wywiad Weroniki Rosati, w którym wyznała, że jest ofiarą przemocy fizycznej, emocjonalnej i finansowej. Nie bez trudu opowiedziała, że jej partner i ojciec rocznej córki Elizabeth znęca się nad nią. Teraz sprawę skomentowała Teresa Rosati.

Weronika i Teresa Rosati w szczerym wywiadzie

Jej wywiad do dziś jest szeroko komentowany i budzi ogromne emocje. Jednak dopiero teraz mama aktorki, Teresa, zdecydowała się opowiedzieć, co przeżywała, gdy widziała, jak jej córka cierpi. Szczerze przyznała, że czuła, że coś złego dzieje się z Weroniką. Choć wcześniej miały świetne relacje, to ich kontakt niespodziewanie uległ pogorszeniu. Zauważyła przy tym zmianę w jej zachowaniu.

Bolało mnie, gdy widziałam, że jest inna niż zwykle, smutna. Czułam, że w jej domu dzieje się coś złego, choć ona na razie przemocy fizycznej nie mówiła - wyznała w wywiadzie.

Weronika jednak nic jej nie powiedziała, bo jak przyznała, była zastraszana i nie potrafiła trzeźwo osądzić sytuacji, w jakiej się znalazła. Jej mama, choć miała dylemat, czy wtrącać się w życie dorosłej córki, zdecydowała się z nią porozmawiać i poznać prawdę.

Widziałam, że Weronika cierpi, to był koszmar. W końcu zagrałam va banque, zapytałam: On cię uderzył, prawda? Bije cię? Córka zdziwiła się: Skąd wiesz? Ja to czuję - odpowiedziałam. I wtedy przyznała: no tak. Zaczęłyśmy rozmawiać szczerze - wspomina.

Teresa Rosati przeżyła szok. Zrezygnowała z aktywności zawodowej, by pomóc córce i się nią zaopiekować. Weronika nie oczekiwała od niej wiele, prosiła ją wyłącznie o to, żeby przy niej była. Wspierała ją także wtedy, gdy rozważała udzielenie wywiadu Magdalenie Środzie, który finalnie ukazał się w "Wysokich Obcasach". Choć nie ukrywała, że konsekwencje wyjawienia prawdy mogą być dla Weroniki bolesne. Na szczęście, w najtrudniejszych chwilach mogła liczyć na najbliższych.

Dla mnie to, że rodzina, przyjaciele stali za mną murem, wspierali mnie w cierpliwy sposób, było kluczowe. Ktoś obarczony problemami, jakie ja miałam, bywa uciążliwy dla otoczenia. Jest w złej kondycji, niepokoi się swoim zachowaniem. (...) Ja też tak myślałam. Wiedziałam, jak będzie cierpieć mama, kiedy się dowie. A potem, co będzie się działo, gdy dowie się świat. Nie chciałam jej ranić, ale zrozumiałam, że nie mogę dłużej milczeć - wyznała Weronika.

Teresa Rosati jest bardzo dumna z córki, że zdobyła się na odwagę i opowiedziała o życiu z Robertem Śmigielskim, które było pełne przemocy. Cieszą ją wyrazy szacunku, jakie dostaje aktorka, oraz wiadomości od kobiet, które dzięki jej wyznaniu zmieniają swoje życie. Teraz marzy jedynie o jednym:

O spokoju. A moim spokojem jest spokój córki - powiedziała na koniec.

Weronika Rosati robi wszystko, by jej córka miała szczęśliwe dzieciństwo. Niedawno zabrała ją do zoo. Jak zareagowała Elizabeth? 

AW

Więcej o:
Komentarze (138)
Teresa Rosati po raz pierwszy o dramacie swojej córki: Widziałam, że Weronika cierpi, to był koszmar
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: nie ładnie pani Tereso, oj nie ładnie

    Oceniono 97 razy 55

    Amerykański sąd (który przecież prewencyjnie wydał Śmigielskiemu zakaz zbliżania się do Rosati) na początku sierpnia uznał że żadnej przemocy nie było i odrzucił pozwy Rosati, a panie dalej brną w to kłamstwo. Nieładnie

  • Gość: no way

    Oceniono 89 razy 53

    wierzę Karolinie Piaseckiej i ją rozumiem, młoda niedoświadczona, wyszła za mąż za psychopatę w wieku 21 lat i została jego ofiarą,
    a tutaj nie wierzę, bo wiek i doświadczenie życiowe jednak były zupełnie inne, poza tym oni nie byli małżeństwem, więc niech Wera wreszcie da sobie SIANA z tym lansem na ofiarę

  • Gość: gosc

    Oceniono 68 razy 46

    Ona już poprzednich facetów pozywała i próbowała kasę od nich wydębić, chociażby jak z Adamczykiem, który podobno utrudniał jej wypłatę odszkodowania za wypadek - biegała od gazety do gazety, a potem wyszło, że to mitomanka, bo on pokazał paragony za jej leczenie - pokrywał wszystko, tak samo ubezpieczyciel. Ona ma nierówno pod sufitem. Żałuję tylko, że Adamczyk jej nie pozwał za oszczerstwa, ale widac chciał jak naszybciej od tej pani uciec.

  • Gość: dfv

    Oceniono 83 razy 45

    Koszmar to wychować dziecko na taką dewiantkę jak Weronika. BTW Pudelek rozpisuje się o jej rzekomych prawnych triumfach nad Śmigielskim, ale tym, że sąd w USA odrzucił nie tylko jej wniosek o pozbawienie doktorka praw rodzicielskich ale nawet wniosek o alimenty! (tak! ten wielki sąd w USA, który miał z nim zrobić porządek!) to ani Wera ani klakierzy tej patoli z Plotka się nie zająknęli!

  • Gość: prawda

    Oceniono 68 razy 42

    Sorry, ale w tym przepadku idealnym podsumowaniem jest powiedzenie: widziały gały co brały.
    Co innego facet anonimowy o którym nic nie wiadomo. Na początku cud - miód, a potem drań. Co innego gościu już na starcie z gromadką dzieci po kilku nieudanych związkach. Gdzie tu rozum?
    Przy mnie się zmieni, ha ha ha! Ile razy to słyszałem od naiwnych kobiet wiążących się z facetami po przejściach. Wiążących się z dupiarzami, lubiącymi wypić czy złapać za przysłowiowe gardło. W tych wszystkich przepadkach, wspólnym mianownikiem była przystojność. Trzpiotki oczami wyobraźni widziały zazdrość psiapsiółek, zazdrość o przystojniaka. Kobiety strasznie to rajcuje, tzn zazdrość innych kobiet. Reszta się nie liczy, nawet jak życie z rzekomym przystojniakiem trąci toksycznym związkiem.

  • Gość: Ala

    Oceniono 61 razy 39

    Dlaczego z nm była? Nie musiała, jest samodzielna, niezależna, z kontaktami, ma bogatych rodziców i nie była w stanie ukarać i pozbyć się człowieka, który rzekomo (jeszcze nie potwierdzone) krzywdzi ją? Płakała, że nie pozwala jej pracować, wydziela pieniądze - przecież to bzdura! Kto w to uwierzy? Raczej wyglada wszystko na zasadzkę i wyszarpywanie pieniędzy. Bardzo nieeleganckie

  • Gość: Mateuszek Giappetto 500+

    Oceniono 59 razy 37

    Jaki dramat ??? ona od miesięcy lansuje sie na ofiarę a jednoczesnie wrzuca gigabajty zdjęć na Insta z imprez , z Kalifornii z sesji zdjęciowych. WTF ???

  • Gość: O.

    Oceniono 42 razy 34

    Co mamusia czuła gdy córeczka wchodziła do łóżka starego faceta a później została opisana w książce? Albo jak obejmowała się z Wildsteinem. Była dumna?

  • gangut

    Oceniono 62 razy 32

    Coś ta Rosati trafia na samych damskich bokserów. dziwnych trafem na takich z których można jednocześnie pociągnąć kasę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX