Martyna Gliwińska potwierdza, że jest blisko z Bieniukiem. "To zdarzenie go odmieniło, rozumiemy się bez słów". Padła też deklaracja

Martyna Gliwińska i Jarosław Bieniuk spotykali się niedługo, ale ich miłość wcale nie zakończyła się wraz z "oficjalnym" zerwaniem. Słowa Martyny o piłkarzu zdradzają, że nie ma zamiaru zostawiać go w trudnych chwilach.

Martyna Gliwińska kilka dni temu została przyłapana na wycieczce rowerowej z Jarosławem Bieniukiem. To dość zaskakujące, bo para ma za sobą burzliwą przeszłość. Kilka razy wydawało się, że do siebie wracali, jednak nie do końca było wiadomo, co właściwie między nimi jest. 

Pamiętacie, że oni kiedyś byli razem?:

Piłkarz związał się z młodą projektantką wnętrz kilka lat temu, pokazywał się z nią publicznie, po ok. trzech latach nastąpiło rozstanie, ale Bieniuk i Gliwińska dalej "lajkowali" sobie zdjęcia na Facebooku, a raz na jakiś czas pojawiały się ich fotografie ze wspólnych wypadów do trójmiejskich lokali.

Gliwińska wspiera Bieniuka

Gliwińska okazała Bieniukowi wsparcie w trudnych chwilach i po aresztowaniu. "SE" skontaktował się z nią, by dowiedzieć się, co jest między tą dwójką. Słowa Martyny nie pozostawiają wątpliwości. Jej relacja z Jarosławem jest bardzo bliska. Gliwińska deklaruje: 

Jestem przy Jarku i będę zawsze, bo tak postępują prawdziwi przyjaciele. Przez trzy lata trwania naszego związku bardzo zżyłam się z jego dziećmi, a one ze mną. Nie mogę ich teraz tak zostawić - zapewnia w tabloidzie.

To nie koniec. Dziewczyna zapewniła w "Super Expresie", że nigdy nie zostawi Bieniuka samego sobie:

Jestem wobec Jarka szczera, a on zdaje sobie sprawę z tego, że musi otaczać się ludźmi, którzy chcą jego dobra. Miło mi, że zalicza mnie do tego grona i zrobię wszystko co w mojej mocy, by pomóc mu odzyskać spokój. Nikt z państwa nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo on to wszystko przeżył, jak cierpią jego dzieci. To zdarzenie odmieniło go i może dzięki temu dziś rozumiemy się bez słów i zawsze miło spędzamy czas. Ja go nie skreśliłam, a dla dzieci zawsze będzie ukochanym tatą - tłumaczy dziewczyna.

To piękna postawa. Mamy nadzieję, że ich przyjaźń przetrwa wszystko.

JM

Więcej o:
Komentarze (25)
Martyna Gliwińska potwierdza, że jest blisko z Bieniukiem. "To zdarzenie odmieniło go i może dzięki temu dziś rozumiemy się bez słów"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: cdsc

    Oceniono 31 razy 25

    co za żenujący spektakl..przy okazji.. warto dodać,że panienka ,której przeszkadza widok dzieci jedzących bułkę raczej nie ociepli wizerunku,

  • Gość: Gosc

    Oceniono 27 razy 21

    JARO nafaszerował ją magnezem z neseserka i zapiął w futrzane kajdanki i Martynka od razu zmieniła zdanie. Ciągnie swój do swego w tej Zatoce Świń. 🤢

  • Gość: Dorota

    Oceniono 16 razy 12

    Przyjaźń przyjaźnią,ale dziewczyno kto ma Cię szanować jak ty sama siebie nie szanujesz oj jaki ten Jaruś biedny pomóż mu ,ale beka.kobieta porażka ,zjedz magnez

  • Gość: asd

    Oceniono 16 razy 12

    Przecież to nie była jednorazowa akcja - ot, zaszumialo mu w glowie i poszedł w tango z nieodpowiednią osobą. Zadawał się z tymi ludźmi, znał i tę dziewczynę i jej serdecznego kolegę. Milo spędzał czas na jachcie. Wtedy go nie otrzeźwiło? Nietykalny? Nie ma nietykalnych, gdy potrzeba trochę kasy.

  • Gość: On

    Oceniono 18 razy 12

    Jarek to widać koneser ostrych akcji,neseserek z gadżetami już o tym świadczy.MEGA obciach I zepsuta reputacja do końca życia.Wstyd dla dzieci,by ojciec latał po hotelach i uprawiał ostry sex.

  • Gość: amp

    Oceniono 10 razy 10

    Tylko...kogo to obchodzi, jakis Bieniuk jakas Gliwinska

  • Gość: gg

    Oceniono 16 razy 10

    ...iiiii zaczęło się - ocieplanie wizerunku czas zacząć! Przygotujmy się na serie 2-3 'artykułów' tygodniowo, koniecznie na 1.!

  • Gość: Awanka

    Oceniono 13 razy 7

    Powinien dostac nagrodę ,, ojca roku” tylko tak dalej świetny przykład dla dzieci!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX