Sara Mannei nie wytrzymała i szczerze napisała, co myśli o Modrzewskiej. "Każde jej słowo, każde postępowanie, jest kierowane pieniądzem i pazernością"

Artur Boruc odpowiedział na zarzuty swojej byłej żony. Katarzyna Modrzewska miesięczne żąda od niego 20 tys. zł. Teraz głos zabrała Sara Mannei.

Artur Boruc pierwszy raz skomentował wywiad Katarzyny Modrzewskiej z "Super Expressem". Ta zarzuciła mu w nim, że nie interesuje się ich 11-letnim synem. Zdradziła też, że ubiega się o podwyższenie alimentów. W odpowiedzi piłkarz wydał oświadczenie, a przy okazji wyjawił, że według wyliczeń kobiety, miesięczne utrzymanie ich syna Alexa wynosi ponad 20 tys. zł.

Sara Mannei komentuje aferę alimentową

W udostępnionych przez Boruca dokumentach uwagę zwracają astronomiczne koszty utrzymania. Według Modrzewskiej, samo wyżywienie Alexa to kwota rzędu 2 tysięcy złotych. Drugie tyle kosztują zainteresowania nastolatka, a nieco mniej, bo 1500 złotych, odzież. Do tego dochodzą też między innymi obiady, środki czystości i mango za 30 zł, które w skali miesiąca kosztuje 900 zł.

Głos w sprawie zabrała Sara Mannei. Żona Boruca zażartowała przy okazji z "ulubionego owocu małoletniego".

Sara Mannei zabrała głosSara Mannei zabrała głos Instagram/mannei_is_her_name

W kolejnej relacji Sara skomentowała sytuację, z jaką wraz mężem borykają się od lat. 

To wieczne szczucie, granie na nosie i uczuciach... - pisze.

Całość możecie przeczytać poniżej.

Sara Mannei zabrała głosSara Mannei zabrała głos Instagram/mannei_is_her_name

Myślicie, że Modrzewska udzieli kolejnego wywiadu?

Więcej o:
Komentarze (94)
Sara Mannei skomentowała aferę alimentową Artura Boruca i jego byłej żony. "Szczucie, granie na nosie i uczuciach"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Ric

    Oceniono 63 razy 57

    A jej bękarta ojciec to przypadkiem też w pierdlu nie jest?????Święta co dla kasy najpierw była tuftą gangstera dla kasy,a potem boruca jelenia złapała....wzór cnoty....no je...bne

  • Gość: Jula

    Oceniono 72 razy 54

    Skoro Boruc, Mannei i jej dzieci jadaja steki po 1000 euro sztuka to chłopak powinien mieć możliwość jesc to na co ma tylko ochote

  • Gość: rf

    Oceniono 60 razy 48

    To gdzie przebywalo dziecko skoro Mama w wiezieniu.... Taki dobry tatus a nie wzial pod opieke?

  • Gość: L

    Oceniono 51 razy 45

    Sara- kobieta z półświatka, ma dziecko z gangsterem, który siedzi w więzieniu, to babsko śmie kogoś oceniać.
    Tę walkę w błocie ty zaczęłaś i ty powinnaś skończyć - cały ten brud trafia w niewinne dziecko, któremu ukradlaś ojca

  • Gość: Kasia

    Oceniono 48 razy 42

    Sądzi się o obniżenie alimentów a nie sądzi się o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem? Stać go na najlepszych prawników, ale woli wydawać je żeby płacić miesięcznie mniej, uwaga, 1000euro. Biorąc pod uwage jakim luksusem się chwala na prawo i lewo to tak żałosne że aż przykre.

  • Gość: Viki

    Oceniono 51 razy 41

    Sara nie chce może wydawać kasy na tamte dziecko bo jest pazerna i woli kąsek na siebie i swoje dzieci mieć. Artur przeciez mało nie zarabia

  • Gość: Luk

    Oceniono 42 razy 36

    lansujesz się panienko z Bucem na bogaczy- wieczne wakacje, złote steki a jak przychodzi do płacenia alimenrów na dzieciaka, to nagle żal d.. ściska i kasy szkoda

  • Gość: POLA

    Oceniono 60 razy 36

    Kobieta, która nie robi nic upomina inną. Ja chyba śnie odebrała ojca dziecku, szansę na normalną rodzinę i teraz z perspektywy sytej i zadowolonej śmie upomina inną matke. To tak jakby złodziej włamał się do mieszkania przewrócił i oskarżył właścicieli o to że złamał nogę. Zamilcz podla kobieto. Trzymam kciuki za była żonę.

  • Gość: cyc

    Oceniono 37 razy 35

    A chłopak jak nie miał ,tak nie ma ojca który jest obecny w jego życiu i tak pewnie upłynie następnych 10 lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX