Joanna Krupa przyznaje, że boi się naturalnego porodu. Nie jest też przekonana do karmienia piersią. "Nie lubię, gdy ktoś je dotyka"

Joanna Krupa już niedługo po raz pierwszy zostanie mamą. W wywiadzie dla magazynu "Gala" opowiedziała o ciąży i planach na najbliższą przyszłość.

Joanna Krupa raczej nie ma problemu z mówieniem o życiu prywatnym. A zwłaszcza teraz, gdy jest w ciąży, ochoczo o nim opowiada w mediach. Gwiazda udzieliła więc kolejnego wywiadu, tym razem  magazynowi "Gala", z którego możemy dowiedzieć się między innymi, że wraz z Douglasem już planują kolejne dziecko. 

Joanna Krupa pokazała wideo z USG: 

Joanna Krupa o ciąży i obawach 

Choć przyszli rodzice nadal nie znają płci dziecka, to Krupa wyznała, że cieszyłaby się, gdyby teraz na świat przyszedł chłopiec. Powód? Bo wówczas mógłby opiekować się młodszą siostrą.

Nie mamy jeszcze pewności co do płci. Pierwsza ciąża jest dla mnie trochę stresująca - niczego się nie wie. W drugiej na pewno jest dużo łatwiej. Już jako nastolatka wiedziałam, że kiedyś będę mieć dziecko. Ale wiedziałam też, że nie chcę urodzić zbyt wcześnie. Najpierw chciałam osiągnąć coś w życiu zawodowym. Byłam egoistką, myślałam o sobie. Chciałam mieć komfort, że jeśli jutro chcę zechcę gdzieś wyjechać to mogę i nie muszę się o nic martwić - mówi podekscytowana Krupa.

Mimo że druga ciąża jest już w planach, to o tej trwającej także wiemy sporo. Przede wszystkim Joasia zapewniła nas, że dziecko przyjdzie na świat w USA. Jeżeli chodzi natomiast o metodę porodu, Krupa nadal ma pewne obawy. 

Przyznaję, że boję się naturalnego porodu. Pytałam znajome, które miały cesarskie cięcie, jak to wspominają. Ale wiadomo, że każdy przypadek jest inny.

Kolejna kwestia to karmienie. Gwiazda w "Gali" przyznała, że chciałaby karmić piersią, ale... "nie lubi, gdy ktoś dotyka jej piersi". 

Ale miłość do dziecka może wszystko zmienić. Niedawno koleżanka, która właśnie urodziła powiedziała mi, że pierwsze karmienie było dla niej bardziej bolesne niż poród. Nie zachęciła mnie, ale mimo wszystko spróbuję - zapewnia.

Krupa, będąc w ciąży, spełnia swoje największe marzenie o posiadaniu dziecka. Dodaje też, że czuje się bardzo dobrze. Poród zbliża się już wielkimi krokami - modelka jest w 23 tygodniu ciąży - więc mamy nadzieję, że będzie się świetnie czuła do samego końca.

DH

Więcej o:
Komentarze (52)
Joanna Krupa przyznaje, że boi się naturalnego porodu. Nie jest też przekonana do karmienia piersią. "Nie lubię, gdy ktoś je dotyka"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Lenka

    0

    Tak bardzo narzekacie na sztuczność, a jednak gdy ktoś powie szczerze o swoich obawach to zostaje skrytykowany. Ja osobiście mam dość cukierkowych historii o ciąży i macierzyństwie. Większość kobiet ma strach przed porodem i spore grono brzydzi się fizjologii karmienia piersią. Ale o tym mówić nie wolno, bo to dla wielu jest jednoznaczne z głupotą i byciem złą matką. Oglądajmy więc dalej pastelowe historie przyszłych mam i narzekajmy na brak realizmu w Internecie.

  • Gość: Eli

    0

    Kopnięta w h......

  • Gość: Gość

    0

    Ja miałam cesarke na życzenie i nie karmilam piersią. Uważam, że dobrze zdecydowałam. Każdy ma prawo wyboru. Nie oceniajcie.

  • Gość: $

    0

    Matko jedyna , co za pustak!!!!!!!!!

  • Gość: Marta

    0

    Jezu to co wy tu piszecie jest straszne, jak można tak kogoś obrażać jakim prawem oceniacie ta kobietę!!! Ja się wcale jej nie dziwię, że jest pełna obaw mam dwójkę wspaniałych dzieci ale bd w pierwszej ciąży też bałam się porodu, że może coś pójść nie tak, że może z mojej winy coś zrobię dziecku, tez byłam pełna obaw czy bd umiała prawidłowo trzymać dziecko i czy bd miała mleko, czy karmienie piersią boli jakie to uczucie i gó... prawda I NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK INSTYNKT MACIERZYŃSKI jeśli kobieta sam się nie nauczy jak obchodzić się z niemowlaków to nikt jej tego nie nauczy, tu trzeba cierpliwości, chęci i miłości do maluszka.

  • Gość: Wollna

    0

    I dobrze,ze ma swoje odmienne zdanie. Moze ma tak robic jak Weronika Rosati wloczyc ze soba wszedzie swoje dziecko, padac ze zmeczenia, usypiala w fotelu w przerwie na planie filmowym, karmiac piersia Ele. Ludzie XXI wiek ,sa opiekunki, ktore zaopiekuja sie naszymi dziecmi a my bedziemy wypoczete i usmiechniete.Celebrytki maja kase , nie ma problemu.My chcemy byc zadowolonymi matkami a nie cierpietnicami.

  • Gość: ewus

    0

    W tych "sferach", czyli w Twoich...

  • Gość: swonew

    0

    No bo dziecko to takie inne szitzu :)

  • jan.go

    Oceniono 1 raz 1

    Może z zachcianek sam York by wystarczył ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX