Sara Boruc znowu atakowana przez "instamatki". Tym razem poszło o nosidełko dla dziecka. "To niebezpieczne"

Sara Boruc pochwaliła się niedawno rodzinną fotografią z mężem i dziećmi. Jedno zdjęcie wywołało burzę wśród internautów, którzy zwrócili uwagę polskiej WAG na nieprawidłowy sposób noszenia syna.

Sara Boruc przebywa obecnie wraz z mężem, Arturem Borucem i trójką ich dzieci na Mykonos. To tam zakochani świętują rocznicę ślubu, a tym samym chwalą się mnóstwem pięknych zdjęć na tle urokliwych krajobrazów. Jedna z tych fotek wzbudziła więcej kontrowersji, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Gdy Sara zamieściła na Instagramie rodzinne zdjęcie, zbulwersowane "instamatki" postanowiły ostrzec ją przed niebezpieczeństwem. A wszystko rozchodzi się o nosidełko dla dziecka. 

Sara Boruc skrytykowana przez internautów. Odpowiada

Na zdjęciu można dostrzec, że najmłodsza pociecha Sary, czyli synek Noah, noszony jest przez Artura w nosidełku. I tutaj pojawił się problem, gdyż internautki wytknęły polskiej WAG nieprawidłowy sposób zapięcia, który może być szkodliwy dla zdrowia maleństwa. 

Takie piękne byłoby to zdjęcie, gdyby nie ten maluszek w pozycji takiej, że mnie plecy bolą od patrzenia. Cudownie jest się nosić i brawo za to, ale róbcie to poprawnie! Nie na pokaz.
Jako certyfikowany doradca noszenia oczywiście powielę zdanie "nosidło tylko dla dzieci samodzielnie siedzących". Pod pewnymi warunkami można czasem włożyć dziecko niesiedzące do nosidła, ale na tym zdjęciu pozycja jest tragiczna.
Piękne zdjęcie, ale taki maluszek to tylko w chuście. To nie jest dobra pozycja dla takiego malutkiego dziecka - alarmują fani Sary.

Po fali krytyki w końcu głos zabrała też i sama Boruc. Oto, jak się tłumaczy: 

Nosidełko nie było jeszcze poprawnie upięte. Właśnie wysiedliśmy z samochodu i było poluzowane. Dziękuje za troskę.

Wydaje się, że Sara dobrze wie, jak zapewnić bezpieczeństwo swojemu synowi. Może więc warto pozostawić wychowanie dziecka matce, a nie internautkom? 

DH

Więcej o:
Komentarze (27)
Sara Boruc znów atakowana przez "instamatki". Tym razem poszło o nosidełko dla dziecka. "To niebezpieczne". Sara już się tłumaczy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: An

    Oceniono 10 razy 8

    Nosidełko było poluzowane i niepoprawnie upiete,ale fotkę trzeba było zrobić w pierwszej kolejności. Dobrze,że młody nie wypadl,bo z takim poluzowanym nosidlem to nigdy nic nie wiadomo.

  • Gość: takieżycie

    Oceniono 9 razy 7

    Boruc patrz jak nosisz syna, bo się nóż w kieszeni otwiera, zamiast gapić się w obiektyw.

  • Gość: Kala

    Oceniono 6 razy 6

    Nie trzeba być super znawcą, żeby zauważyć, że to z tym dzieckiem jest coś nie tak. Ono wisi w jakiejś dziwnej pozycji, jak rozjechana żaba. Kto jak kto, ale sportowiec, ktory zapewnię spędził milion godzin z fizjoterapeutą, powinien mieć świadomość w temacie noszenia. Przykre, że robią krzywdę dziecku i jeszcze pokazują to tysiącom ludzi, którzy mogą pomyśleć, że tak jest poprawnie.

  • Gość: sabaton

    Oceniono 8 razy 6

    A w ogóle po jakiego grzyba robiła to zdjęcie, skoro nawet jeszcze do końca nie zdążyła wysiąść z auta?

  • Gość: rosół

    Oceniono 7 razy 5

    Nic się nie poluzowało, po prostu tak noszą dziecko.

  • Gość: Gosc

    Oceniono 7 razy 5

    Aż plecy bolą od takiego widoku, dziecko w pozycji pionowej, kręgosłup się zwija bo mięciutkie, dziecko powinno leżeć, nie siedzieć, stac

  • Gość: Pustaki

    Oceniono 5 razy 5

    Eeeee tam, fotka ważniejsza :)

  • Gość: Asia

    Oceniono 6 razy 4

    No jednak w tym przypadku dobrze, że zwrócono uwagę na nieprawidłowy sposób noszenia dziecka. W nosidle można nosić dzieci, które już same siadają, jest ono inaczej wyprofilowane i dziecko w nim właśnie siedzi. A jeśli już ktoś się decyduje nosić takie maluszki to tylko chusta, ona zapewnia prawidłową pozycję dziecka w kształcie literki C (oczywiście musi być prawidłowo zawiązana).

  • Gość: beti beti

    Oceniono 2 razy 2

    Ratujmy Zwierzęta.pl pomóżmy psiakom z Podhala tracą swój dom!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX