Żona Tymańskiego dowiedziała się o jego zdradach z mediów. Muzyk ponownie zabrał głos. Twierdzi, że zrobił "niezły dowcip" (!)

Ostatni wywiad Tymona Tymańskiego odbił się w mediach szerokim echem, bo to właśnie z niego żona artysty miała się dowiedzieć o niewierności małżonka. Tymański twierdzi teraz, że żartował.

Tymon Tymański udzielił ostatnio wywiadu "Faktowi", w którym wyznał, że żyje z żoną w otwartymi związku i "zdarza mu się lądować w nie swoim łóżku". Niestety jego małżonka nie miała o tym zielonego pojęcia. Maria Tymańska dowiedziała się owych rewelacjach z mediów i to, co jej mąż nazwał "otwartym związkiem", ona określiła zdradą. 

Nie będę ukrywać, że informacja o nie jednej, a wielu zdradach (zwłaszcza o tych, które wydarzały się gdy nasze dzieci były malutkie), była dla mnie bolesna, lecz decyzję o rozstaniu podjęłam wcześniej i niezależnie od tej informacji. Był to więc jedynie dodatkowy argument za tym, że była ona słuszna.

Tymon Tymański tłumaczy się z niefortunnego wywiadu

Po burzy, która rozpętała się w mediach, Tymański ponownie zabrał głos - tym razem na swoim Facebooku. Stwierdził, że jego wywiad dla "Faktu" był jedynie "żartem", którego udzielił w trudnym momencie życia. Akurat wtedy odeszła od niego żona. 

Chciałbym po raz ostatni odnieść się do sytuacji, która komentowana jest obecnie na łamach wielu portali i czasopism plotkarskich. Sytuacja zaczęła się od niefortunnego wywiadu w "Fakcie", którego udzieliłem w momencie dla mnie trudnym, spowodowanym nagłym odejściem mojej małżonki Marii Natalii. Pozwoliłem sobie na żart, że mamy cudowny i otwarty związek oraz iż jestem poliamorystą. Dalej uważam, że to niezły dowcip, chociaż może nie w tym kontekście. Za żart przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni, a w szczególności moją rodzinę oraz najbliższych.

W dalszej części wpisu tłumaczy, że nawet najbardziej udane małżeństwa mają swoje kryzysy. Choć próbował z żoną ratować związek, ostatecznie zgodnie podjęli decyzję o rozstaniu.

Nie będę podejmował próby wybielenia swojego wizerunku. Wina w tego typu sytuacjach zawsze leży gdzieś pośrodku - w naszym też, ale oszczędźmy sobie szczegółów. Nadal darzę Marię Natalię sympatią oraz szacunkiem i wybaczam jej wszystko - sam o wybaczenie prosiłem ją w ostatnich tygodniach wiele razy. Chciałbym, aby detale naszego małżeństwa oraz rozwodu pozostały w sferze prywatnej i nie zamierzam kontynuować w mediach rozmowy na ten temat.

Przynajmniej w ostatniej kwestii Tymański jest zgodny z żoną. Maria opublikowała na Instagramie post, w którym również podkreśliła, że nie będzie więcej ujawniała szczegółów rozstania z mężem. 

Pytacie, jak się mam i wysyłacie moc w prywatnych wiadomościach. Za to wam na maksa dziękuje. Ale jeśli spodziewacie się dalszej części tej telenoweli, to nie ten adres. Wszystko, co miałam do powiedzenia, zostało powiedziane. A teraz życie idzie do przodu. Piękne życie.

Choć Tymańskich dzieli 19 lat różnicy, zawsze podkreślali, że nie przeszkadzało im to budować zgodnego związku. Mają dwoje dzieci: Teo i Lunę.

WJ

Więcej o:
Komentarze (69)
Żona Tymańskiego dowiedziała się o jego zdradach z mediów. Muzyk ponownie zabrał głos. Twierdzi, że zrobił "niezły dowcip" (!)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Mateuszek Giappetto 500+

    Oceniono 80 razy 78

    To co było fajne 25 lat temu na scenie w Mózgu i mogło uchodzić przed 20 osobową pijaną publiką za "niezły dowcip", teraz w dorosłym, poważnym życiu cytowane publiczne i raniące, wystawiające na pośmiewisko, najbliższą osobę jest po prostu głupie. Rozumiem gamoniu Tymański, że hołdujesz zasadzie The Ramones z piosenki "I don't want a grow up" ale weź się i zamilcz już....

  • Gość: Zmęczonagłupotą

    Oceniono 54 razy 46

    Mądra babka. Przymykała oko na zdrady aż miała dość. Dała mężowi do zrozumienia, że ona nie widzi problemu w otwartym związku. Ten postanowił podzielić się ze światem tą radosną nowiną. No i teraz kobieta ma na papierze przyznanie się do winy. Może puścić gnoja z torbami bez szarpania sie w sądzie.

  • Gość: Alice

    Oceniono 46 razy 42

    Niedojrzały facet , wybierający na żony nastolatki. Żony dojrzewają , a on ciągle taki sam...Niedojrzały, a właściwie dziecinny.

  • pedro.666

    Oceniono 39 razy 39

    Bardzo dobry żart Tymona. Żona śmieje się do teraz i jeszcze długo się będzie śmiała - nawet na rozprawie sądowej i jeszcze chyba długo później. Być może Tymonowi udał się Najzabawniejszy Dowcip Świata?

  • xapr

    Oceniono 40 razy 38

    Już pewnie ma jakąś nastolatkę. Maria Natalia w jego oczach się po prostu zestarzała.

  • Gość: Luna

    Oceniono 38 razy 34

    Panie Tymanski, to co u nastolatka I młodego faceta, może wydawać się "fajne" u starego dziada ,staje się po prostu żałosne. Współczuję Marii, ale przynajmniej zamiast trójki dzieci w domu, ma teraz dwójkę.

  • Gość: Marta

    Oceniono 30 razy 28

    To mu się udał dowcip...
    A wytłumaczenie tak marne, że skończyłam je czytać w połowie.

  • Gość: buła

    Oceniono 31 razy 27

    Poliamoria hahaha. Rysio, to się seksoholizm nazywa. I to się leczy bo jak każde uzależnienie jest destrukcyjne.
    Rysio-Tymon bardzo mi przypomina tego Konnaka (z LaLaMiDo. O ile ktoś to pamięta). Obaj z Trójmiasta, 30 lat temu nawet zabawni, teraz godni politowania. Świat się zmienił, oni zatrzymani w czasie i rozwoju na poziomie nastolatka.

  • Gość: samaprawda

    Oceniono 32 razy 26

    Poprzednią wieloletnią partnerką tego indywiduum była Sara Brylewska, córka jego kumpla. Młodsza o połowę. Ten "pan" udzielał żenujących wywiadów o tym, jak czekał na jej "wianek" aż skończy 15 lat, bo wpadła mu w oko, jak miała 13!!! Na koniec udzielił wywiadu jakiejś Vivie [warto poszukać- dno dna], że 19latka go porzuciła i teraz mu tak cięzko i pusto a przecież on jej kupował perfumy i czekoladki i dlaczego tak się dzieje, że baby odchodzą. Obrzydliwy na zewnątrz i w środku. Pani Maria wzięła go po związku z NASTOLATKĄ więc chyba powinna przewidzieć konsekwencje!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX