Blanka Lipińska w nowej odsłonie świętowała premierę swojej książki. Wulgarny wizerunek? Nie mamy wątpliwości, że to już przeszłość

W miniony wtorek odbyła się premiera nowej książki Blanki Lipińskiej - "Kolejne 365 dni". Na uroczystym evencie nie mogło zabraknąć autorki, która zachwyciła swoją metamorfozą. Szyk i elegancja na pierwszym miejscu.

Blanka Lipińska nie spoczywa na laurach. Jest autorką dwóch bestsellerowych powieści erotycznych, ale teraz nadszedł czas na ich kontynuację. Po sukcesie książek „365 dni” i „Ten dzień”, które sprzedały się w nakładzie ponad 500 000 egzemplarzy, Blanka prezentuje trzecią część serii, czyli „Kolejne 365 dni”. Oficjalna premiera powieści miała miejsce 28 maja. Na wydarzeniu nie zabrakło przyjaciół Lipińskiej, jak i oczywiście samej autorki, która w iście szykownej stylizacji brylowała na czerwonym dywanie. Przecieramy oczy ze zdumienia. Jak ta dziewczyna się zmieniła! 

Odmieniona Blanka Lipińska na premierze książki „Kolejne 365 dni”

Wcześniej wulgarny, niegrzeczny wizerunek. Dziś? Klasa sama w sobie. Blanka na premierze książki miała na sobie zjawiskowy, opięty kombinezon z długim trenem i prześwitami. Pikanterii dodało odsłonięte ramię, a tym samym widok na tatuaże. Zmysłowo, ale i z pazurem. Uwagę zwraca też fryzura pisarki. Jeszcze niedawno na jednym z eventów Blanka pokazała się w białej, krótkiej peruce. Teraz postawiła na szykowne uczesanie. Modny long bob był strzałem w dziesiątkę. Całość uzupełnił stonowany makijaż. I to również może być dla fanów Lipińskiej spore zaskoczenie. Kiedyś uwielbiała mocno podkreślone oko, czerwone usta, ale dziś już wiemy, że najpiękniej jej w "naturalnej" odsłonie. Sami spójrzcie na to porównanie. Im mniej, tym lepiej? Nic z tych rzeczy. Tę Blankę po prawej wolimy bardziej. 

Blanka LipińskaBlanka Lipińska KAPIF

Bez dwóch zdań - Blanka na premierze swojej książki wyglądała rewelacyjnie. Ale w końcu było to jej święto. Kto przecież miał tego dnia błyszczeć, jak nie właśnie ona? 

Udało nam się także porozmawiać z Blanką, która o sobie mówi jasno: 

Chcę być rewolucją seksualną XXI wieku. Chce być Blanką Lipińską, autorką, wariatką, obiektem hejtu, obiektem miłości, pożądania i tak do końca życia. (...) Jestem jak Napoleon - albo grubo, albo wcale.

Szczerze do bólu, prawda? Ale ta dziewczyna naprawdę zna swoją wartość i za to ją można kochać lub nienawidzić. My zdecydowanie zaliczamy się do tej pierwszej grupy.  

Powieść "Kolejne 365 dni" jest już dostępna w księgarniach. Ale w tym miejscu warto też dodać, że trwają już prace nad ekranizacją tej bestsellerowej serii. Premiera filmu planowana jest na walentynki 2020 roku. Hit murowany!

Na ekranizację patrzę dojrzałym, chłodnym okiem. Nie rozpędzam się tak jak w książkach. Książki pisałam 5, 6 lat temu, kiedy brakowało mi seksu. Teraz tego seksu mi już nie brakuje, więc mogę bez emocji o tym wszystkim mówić - wyznała Blanka w rozmowie z Plotkiem.

redakcja

Więcej o:
Komentarze (40)
Blanka Lipińska w nowej odsłonie świętowała premierę swojej książki. Wulgarny wizerunek? Nie mamy wątpliwości, że to już przeszłość
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • martapawlocka

    0

    Czytali - livro.pI/kolejne-365-dni-lipinska-blanka-sku1223445843.html ? Wszyscy mogą się śmiać, mogą narzekać, a fakty są takie, że ona pewnie jeszcze pobije rekordy sprzedażowe, bo ludzie lubią taką treść. Hmm... czytanie ma być przecież przyjemnością.

  • bogpan

    Oceniono 1 raz 1

    Ja pierd.... Ona sprzedaje swoją dupę czy książki?

  • Gość: s

    Oceniono 1 raz 1

    Szyk i elegancja? Chyba was pogrzało. Gratuluję wysokich standardów.

  • Gość: cc

    Oceniono 1 raz 1

    Ja tam widzę pełną spójność między tym jak ta kobieta się wypowiada, a tym jak pisze. Nie schlebiajcie jej twierdząc, że zamówiono ghost writera. Chyba żaden autor widmo nie byłby w stanie napisać na zamówienie takiego koszmaru, w takim przypadku faktycznie mielibyśmy pewnie coś na kształt polskiego Greya - tekst zły i cyniczny, ale jednak dający się podciągnąć pod miano powieści, tymczasem czytając Lipińską, ma się wrażenie, że pisała to dwunastolatka, co w połączeniu z tematyką dzieua daje upiorny efekt...

  • Gość: Halina

    Oceniono 2 razy 2

    Sztuczna lala. Sztuczna inteligencja.

  • Gość: Hg

    Oceniono 2 razy 2

    Pustak

  • Gość: Żenata

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda mi teraz wielu gimnazjalistek, które tę jej dziecinną dewizę życiową wezmą do serca

  • Gość: wiedza

    Oceniono 1 raz 1

    czytanie pierdół, nie nazywam czytaniem.

  • Gość: cc

    Oceniono 3 razy 3

    Polecam wszystkim gorąco analizę tych wypocin, wpiszcie w google "niezatapialna armada blanka lipińska". A tak w ogóle, to tfurczość tej pani, oprócz tego że to niebywała grafomania, niestety jest też bardzo szkodliwa i nie ma nic wspólnego z wyzwoleniem seksualnym (a już na pewno nie kobiecym).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX