Doda pochwaliła się, co dostała na komunię. Rower, rolki, komputer? Nic z tych rzeczy. "I byłam szczęśliwa na maksa"

Doda pochwaliła się na Instagramie, co dostała na komunię. Była to ilustrowana encyklopedia psów.

Sezon komunijny trwa w najlepsze. Programy śniadaniowe co najmniej raz w tygodniu poruszają tematy związane z tym zagadnieniem. Jak ubrać dziecko na ten wyjątkowy dzień, jak ubrać siebie, w jaki sposób wyprawiamy przyjęcia dla rodziny i... przede wszystkim o tym, co podarować 10-latkowi w prezencie na tę okazję. Wygląda na to, że jedno z wydań oglądała Doda, czym podzieliła się z fanami na Instagramie. 

Doda wspomina, co dostała na komunię 

Doda nie ukrywała faktu, że jest oburzona tym, czego żądają dzieci od rodziców. Przyznała, że sama dostała zaledwie ilustrowaną encyklopedię psów. 

Kochani, właśnie oglądam program o tym, jak dzieci w tych czasach na Komunię żądają rowerów, rolek elektrycznych, hulajnóg, komputerów, iPhone'ów... Ogólnie wszystkiego "top". I od razu przypominają mi się moje czasy, kiedy ja na Komunię dostałam... - mówiła Doda na Instastory, po czym pokazała encyklopedię psów. 
I byłam na maksa szczęśliwa - dodała.

'Psy. Encyklopedia ilustrowana'. Prezent, który Doda dostała na Komunię'Psy. Encyklopedia ilustrowana'. Prezent, który Doda dostała na Komunię Screen / Instagram / Doda

Przy okazji pokazała także, jak prezentowała się tego dnia.

Doda w dniu KomuniiDoda w dniu Komunii Screen / Instagram / Doda

Skromność i minimalizm chyba nigdy nie były jej konikiem, prawda? :)

MM

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>

Więcej o:
Komentarze (45)
Doda pochwaliła się, co dostała na komunię. Rower, rolki, komputer? Nic z tych rzeczy. "I byłam szczęśliwa na maksa"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: we

    Oceniono 37 razy 37

    ja dostłałam małą encyklopedię pwn, moja matka cała wypłatę na nią wydała, ale w czasach gdy nie było wujka google ani cioci wikipedii, wycieczki dzieciaków przychodziły do mnie odrabiać zadania, do których trzeba było skorzystać ze źródeł encyklopedycznych :) byłam szychą na osiedlu

  • Gość: Gość

    Oceniono 28 razy 26

    Ja na komunię dostałam srebrny medalik, bransoletkę z wygrawerowaną datą komunii i biblię. W mojej szkole był zakaz dawania drogich prezentów(komunię przyjęłam w szkolnym mundurku). Według mnie tak powinna wyglądać komunia, ponieważ niektórzy zapominają, że to wydarzenie duchowe a nie pokaz mody i licytacja kto dostał więcej

  • Gość: Maja

    Oceniono 12 razy 12

    ja dostałam kalkulator i zegarek, no i pieniądze, za które kupiłam sobie rower

  • Gość: Aga

    Oceniono 14 razy 10

    Skromność i minimalizm chyba nigdy nie były jej konikiem, prawda? :) Taka była moda w latach 80. Śmiejemy się z biodrówek początku XI wieku, wtedy nikt nie chciał taliowanych spodni z lat 90 które wróciły teraz. Za 10 lat największy śmiech będzie chyba z grubych brwi i kto wie czy nie będą modne niteczki,zdrowa opalenizna, dzwony biodrówki. Jeszcze nie wiemy co przyniosa następne dekady.

  • Gość: gosc2

    Oceniono 9 razy 9

    Dostalam zegarek i bylam szczesliwa

  • Van der Seck

    Oceniono 9 razy 7

    A ja pieniadze (rozsadnie), zloty lancuszek z medalikiem od babci, od rodzicow tylko zegarek (z rzymskim cyferblatem, ktory znienawidzilem od razu i nigdy tego zegarka nie nosilem) oraz slodycze. Przyszywana ciocia, bywajaca w Niemczech u swojej rodziny przywiozla mi - uwaga! - gigantyczna 300g czekolade Milka, mniej wiecej rozmiarow kartki A4 oraz 36 kolorow mazakow, w 50cm secie. A byly to czasy, gdy w sklepach sprzedawali max. 6 kolorow w zestawie (jak te zestawy akurat rzucono do sklepu, czlowiek akurat byl w poblizu, odstal w kolejce i jeszcze sie zalapal). Nikt z moich kolegow nigdy nie widzial tez tak wielkiego opakowania po czekoladzie, wiec praktycznie mialem najlepsze prezenty - nawet rowery zostaly chwilowo uznane za mniej fascynujace. :) Ps. Odnosnie roweru - skladaka Wigry. Mialem go dostac, a jakze, ale na pol roku przed Komunia zza szafy w moim pokoju zaczal unosic sie jakis dziwaczny zapaszek, po czym rodzice znalezli tam pol metra zielonych (juz) kanapek do szkoly... Bylem niejadkiem, czesto zapominalem je zostawic dla psow pod smietnikiem wracajac ze szkoly, a w domu juz byla panika, ze znow bedzie bura, ze nie zjadlem. No to ladowaly za szafa. Roweru, oczywiscie, na Komunie nie dostalem - poinformowano mnie od razu, ze nie bedzie, a tata wytlumaczyl dokladnie, za co: nie za to, ze chodzilem glodny, tylko za to, ze zmarnowalem jedzenie i nawet bezdomne zwierzeta nie mogly skorzystac, a na pewno chetnie by zjadly. Do dzis uwazam te decyzje za sluszna i staram sie jedzenie kupowac rozsadnie i go nie marnowac. Rower dostalem rok pozniej na urodziny. :))

  • Gość: Amelia

    Oceniono 10 razy 4

    Była fajna i jest fajna. Lubię Ją.

  • Gość: Tamara

    Oceniono 12 razy 4

    Zamiłowanie do kiczu chyba.Ala cygańskie wesele.No i pozostało do dziś.Nic się nie zmieniło własciwie.

  • jeden-dwa-jeden

    Oceniono 14 razy 4

    a już myślałem, że chodziło o klapsa od księdza dobrodzieja z Ciechanowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX