Maja Bohosiewicz zastanawia się, czy Anna Lewandowska przerabia zdjęcia w Photoshopie. Trenerka zaspokoiła jej ciekawość

Anna Lewandowska pochwaliła się na Instagramie uroczym zdjęciem ze swoją córką. Uwagę Mai Bohosiewicz zwróciła opalenizna trenerki. Początkowo myślała, że jest ona efektem przeróbki graficznej. "Lewa" nie czekała długo z odpowiedzią.

Anna Lewandowska tegoroczną majówkę spędza w Andaluzji. Towarzyszą jej oczywiście mąż oraz ukochana córka. Klara, która jest oczkiem w głowiem rodziców, króluje na Instagramie trenerki i choć do tej pory fani Lewandowskich nie mogli jeszcze zobaczyć twarzy dziewczynki, to i tak każde jej nowe zdjęcie budzi u nich masę pozytywnych emocji. "Lewa" także swój rodzinny urlop ochoczo relacjonuje za pośrednictwem mediów społecznościowych. Po ostatnich fotkach wnioskujemy, że pogoda bardzo im dopisała, ponieważ Anka może pochwalić się już piękną opalenizną. I to właśnie ta opalenizna zwróciła uwagę Mai Bohosiewicz

Maja Bohosiewicz nie może uwierzyć w opaleniznę Anny Lewandowskiej

Lewandowska opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym trzyma na rękach Klarę i obie pozują tyłem do obiektywu aparatu. Zobaczcie sami: 

Pod tym właśnie zdjęciem pojawił się komentarz Bohosiewicz. 

Piękne! Jaka opalona! Już myślałam, że wjechał lightroom, ale dzidziuś wtedy też dostałby w gratisie kolor mulatki - zażartowała sobie Maja.

Odpowiedź "Lewej"? Trenerka stawia sprawę jasno. 

Hahahaha, nie ma tutaj miejsca na przeróbki zdjęć - napisała.

Ania wyjaśniła więc, że o Photoshopie nie ma mowy. I super, bo warto stawiać na naturalność. 

DH

Więcej o: