"Big Brother". Widzowie wysyłają skargi do KRRiT po odcinku na żywo. Są oburzeni zachowaniem jednego z uczestników

"Big Brother" po 18 latach powrócił na antenę TVN-u. Najnowsza edycja jest dość kontrowersyjna. Okazuje się, że widzowie złożyli skargę do KRRiT.

Miesiąc temu ruszyła nowa edycja programu "Big Brother". W tym czasie na własne żądanie odeszło dwoje uczestników, a jeden został karnie wyrzucony za groźby karalne. Maciek, bo to o nim mowa, zapowiadał w rozmowie z Karoliną, że "roz*ebie łeb" Łukaszowi i że jak go spotka w finale, to "wyj*bie mu w ryj". Produkcja po tym "wyznaniu" podjęła decyzję o jego usunięciu.

Zobacz też: "Big Brother". Małgorzata Ohme i Filip Chajzer mają konflikt? Psycholog zdementowała: W rzeczywistości jest inny niż na ekranie [TYLKO U NAS]

"Big Brother". Widzowie wysyłają skargi

Jak donosi portal Wirtualnemedia.pl, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły trzy skargi na program. Wszystkie dotyczą odcinka na żywo, w którym padły groźby pod adresem Łukasza. Co prawda KRRiT nie wyjawiła, czego konkretnie one dotyczą, jednak już podjęli odpowiednie kroki.

Zwróciliśmy się do nadawcy o przekazanie nagrania i stanowisko - wyjaśniała w rozmowie z dziennikarzami Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT.

Przypomnijmy, że Maciek po opuszczeniu przyznał, że źle postąpił i jest zażenowany tym, co zrobił. Tłumaczył, że dał się ponieść złym emocjom i wyrzucił z siebie negatywne odczucia. Dodał również, że jego niechęć do Łukasza nie wynika z jego orientacji. Po prostu nie polubił kolegi z programu.

"Big Brother". Afery

To nie jedyna afera, jaka narodziła się w programie. Niedawno pisaliśmy o tym, że widzowie poczuli się oburzeni zachowaniem produkcji, która wykorzystała psa Igora do zadania przygotowanego dla uczestników. Polegało ono na tym, że na wcześniej ustalony znak, mieszkańcy muszą brać udział w tzw. freeze challenge. Umówili się, że kiedy usłyszą dźwięk gongu, przestają się ruszać. We wtorek do domu Wielkiego Brata został wpuszczony pies Floyda. Na jego widok Igor rzucił się w jego kierunku, tak samo zachowali się Oleh i Angelika. Gdy zbliżali się do zwierzaka, zabrzmiał ustalony dźwięk i wszyscy przestali się ruszać. Wtedy osoba z produkcji... wyprowadziła psa. Uczestnik nie krył swoich emocji i ocenił, że "to był chwyt poniżej pasa".

AW

Więcej o:
Komentarze (54)
"Big Brother". Widzowie wysyłają skargi do KRRiT po odcinku na żywo. Są oburzeni zachowaniem jednego z uczestników
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Valserano

    Oceniono 27 razy 25

    Ktoś kto tam występuje stracił kontrolę nad swoim życiem tak czy inaczej. A rewelacje o skargach do KRRiT to jedynie zagrywka tej stracji aby podnieść oglądalność czegoś co i tak już jest potężną porażką. Co kolejne? Seks w wannie? kąpiel nago pod prysznicem?

  • Gość: Aaa

    Oceniono 18 razy 12

    Biedny pies. Najbardziej to on nie wiedział o co chodzi.

    A Maciek zadziałał jak typowy kark nienawidzący gejów. A nawet jeśli nie to nikt zdrowy na umyśle tak nie reaguje na kolegę którego tylko nie polubił...

  • Gość: asia

    Oceniono 17 razy 9

    Wyrzucić tego pryrmitywa Oleha...wypiął ostatnio gołą pupę na wszystkich ogladających...PRYMITYW !

  • Gość: Ania

    Oceniono 15 razy 9

    Nie oglądam programu i mam gdzieś te afery, ale jak usłyszałam że tvn wykorzystało.biednego i zdezrientowanego psa to szlag mnie trafia. Powinni ukarać te badziewiarska stacje za znęcanie się nad zwierzętami. Banda debili

  • Gość: Ktoś tam

    Oceniono 7 razy 7

    To i tak wszystko jest ustawka (zresztą jak cały TVN), a tam siedzą zwykli aktorzy z ulicy - coś jak te durne seriale paradokumentalne.

  • Gość: Mimi

    Oceniono 9 razy 7

    Gniot, gniot, gniot. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX