Jennifer Aniston i Brad Pitt przyłapani na kolejnej już randce i... pocałunkach. "Uważali, by nikt ich nie dostrzegł"

Jennifer Aniston i Brad Pitt zostali przyłapani na randce w Malibu. Plotki na temat ich gorącego romansu znów przybierają na sile. Robi się naprawdę ciekawie.

Czyżby Jennifer Aniston i Brad Pitt szykowali dla nas niespodziankę? Wiele może wskazywać na to, że postanowili do siebie wrócić. Skąd takie doniesienia? Otóż, zagraniczne media nie mają już wątpliwości, Jennifer i Brad od dłuższego czasu randkują. Pierwsze takie spekulacje pojawiły się zaraz po 50. urodzinach aktorki, na których obecny był także jej były mąż, a teraz docierają do nas kolejne wieści. 

Jennifer Aniston i Brad Pitt jednak znów są razem? 

Po raz pierwszy przyłapano Brada oraz Jennifer podczas obiadu w Sony Studios, gdzie mieli rozmawiać rzekomo głównie na tematy zawodowe. Według świadków, już wtedy było czuć między nimi chemię. Kolejne spotkanie, tym razem w dużo bardziej kameralnym otoczeniu, odbyło się całkiem niedawno w Malibu. Byli małżonkowie udali się na wspólną kolację. A co działo się później? 

Po posiłku udali się na spacer, uważając, by nikt ich nie dostrzegł. Następnie pożegnali się pocałunkiem pod hotelem, w którym zatrzymała się Jennifer - ujawnił informator Radar Online.

Czy po takich doniesieniach możemy więc już liczyć na coś więcej? Wspólne zdjęcia, wyznanie miłości? To z pewnością marzenie każdego fana tej hollywoodzkiej niegdyś pary. Co jednak wydarzy się dalej? Tego niestety nie wiemy, choć i tak mocno trzymamy za nich kciuki. Więcej w tej kwestii pytań niż odpowiedzi, ale oczywiście jedno stwierdzenie jest niepodważalne - Angelina Jolie będzie w lekkim szoku. 

Miłosna przeszłość

Brad Pitt i Jennifer Aniston uchodzili za jedno z najbardziej udanych małżeństw Hollywood. Ich szczęście nie trwało jednak długo. W 2005 roku, po pięciu latach od sakramentalnego "tak", Aniston złożyła pozew rozwodowy. Jako główny powód podała romans Brada z Angeliną Jolie. Przypomnijmy, że miłosna historia Brangeliny rozpoczęła się na planie komedii "Pan i Pani Smith".

Rozstanie Pitta i Aniston było wyjątkowo głośne i medialne. Po sfinalizowaniu sprawy rozwodowej byli małżonkowie odcięli się od siebie i nie utrzymywali kontaktów. Brad założył rodzinę z Angeliną Jolie, a Jennifer po 10 latach od rozwodu z Pittem wzięła ślub z Justinem Theoruxem. Jednak ich małżeństwo rozpadło się w 2018 roku.

DH

Więcej o:
Komentarze (53)
Jennifer Aniston i Brad Pitt przyłapani na kolejnej już randce i... pocałunkach. "Uważali, by nikt ich nie dostrzegł"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Bigs

    Oceniono 27 razy 19

    Dodajmy ze marka Pitta nigdy nie polubila Jolie, za to spotykala sie nadal z Aniston. Nie zdziwilabym sie, jakby miala w tym rzekomym powrocie swoj udzial.

  • Gość: X.

    Oceniono 17 razy 17

    No i gdzie te foty z tego niby przyłapania, bo ta ktora jest, jest stara, a reszta jest z Angie i Kulig?

  • Gość: k

    Oceniono 72 razy 12

    @Gość: Bigs
    Matka Pitta, to taka typowy koszmar teściowej, ale i toksycznej matki, która próbuje sterować zyciem dorosłych dzieci.
    Rozumiem, ze mogoła mieć sentyment do Aniston, ale Pitt wybrał inaczej, a matki rola zaakceptować wybór dorosłego dziecka.
    Przypuszczam, ze Joli ją w ku,,,ała, bo ma silniejszą osobowość od niej, i mamuśka nie miała szans na sterowanie związkiem i synkiem.. Nie odpuściła nawet jak pojawiły sie dzieci. Adoptowanych, również przez syna, nie akceptowała i ich nie zapraszała, wyraźnie faworyzowała dzieci rodzone, na co Joli dostawała furii - i tu ja całkowicie rozumiem, ona dzieci nie dzieli na moje i nie moje. Pitt też tak miał, tak przynajmniej zawsze twierdził.
    Pamietam tez, ze małżeństwo Aniston i Pitta sie sypało. On gadał o dzieciach o rodzinie, ona w tym samym czasie, że dzieci teraz nie, bo kariera, czytaj rola w tasiemcowym, durnym serialu, a miała 36 lat na karku, a Pitt 42. To na co miał czekać? Z Joli czy bez, to małzeństwo i tak było na rozjeździe. Co nie przeszkadzało mediom i samej Aniston zrobić z siebie cierpiętnicę na najbliższe 10 lat. Joli była 6 lat młodsza i już miała kilkuletniego syna, ktrego Pitt szybko przysposobił dając mu swoje nazwisko. Było widać, jak facet potrzebuje dzieci, rodziny.
    Pitt i Joli stworzyli cudny dom, wspaniałą rodzinę i wspólnie przelali mnóstwo kasy, i zrobili wiele wspaniałych rzeczy dla regionów szczególnie doświadczonych. Byli Brandeliną.
    To że po latach sie rozstali, nie świadczy o nieudanym związku, bo udany zwiazek to taki, że jak patrzy sie wstecz, to nie czuje się, że zmarnowało sie czas, tylko że przeżyło sie wiele wspaniałych lat i niczego nie żal, bo było super.
    To była para pełna temperamentu. Tam nigdy nie było letnio. No i super, a ze się popsuło. Bywa. Joli nie jest typową kurą domową, i za to ja Pitt pokochał. Moze cos sie wypaliło, ale wspólnie spędzonego czasu, raczej nie zmarnowali, i to jest sukcesem związku.
    A Aniston, to taka nuda. Nawet gdyby Pitt z nią spędził chwilę, na zasadzie odmiany, to długo by nie wytrzymał takiej stagnacji i nijakiej kobiety. Sorry.
    Nie twierdzę, ze ona prywatnie nie jest fajna, ale to trochę za mało żeby z kimś być na dłużej.

  • Gość: Piotr

    Oceniono 19 razy 7

    Nie wiem po co te wszystkie komentarze o mamie Pana Pitta, znawcy tematu się znaleźli.
    W mojej opinii są już od dawna dorosłymi ludźmi i skoro chcą ze sobą być razem to raczej należy im kibicować by w tym wytrwali ponieważ byli zawsze wspaniałą parą przyjaciół.

  • Gość: Beti

    Oceniono 5 razy 5

    Przecież nie ma żadnego zdjęcia aktualnego Jennifer i Brada ? Bez sensu , po co wciskać ludziom jakieś brednie.

  • e.olsen

    Oceniono 8 razy 4

    Alte liebe rostet nicht...

  • Gość: Maat

    Oceniono 3 razy 3

    A gdzie te zdjecia z ich randki???a to ostatnie zdjecie to jakas maskara

  • Gość: zocha

    Oceniono 2 razy 2

    To u was już 1 IV?

  • Gość: pati

    Oceniono 3 razy 1

    Nie je się odgrzewanych kotletów!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX