Agnieszka Sienkiewicz pisze, jak naprawdę czuje się w ciąży. "Energii starcza gdzieś do południa, a przecież należałoby jeszcze mieć zadbane pazurki"

Agnieszka Sienkiewicz niedawno poinformowała, że spodziewa się drugiego dziecka. Aktorka jest szczera wobec swoich fanek - ciąża to dla niej czas nie tylko wielkiej radości, ale też trudny.

Agnieszka Sienkiewicz poinformowała, że spodziewa się drugiego dziecka. Ale na Instagramie na próżno szukać jej zdjęć z brzuszkiem. Aktorka nie chwali się raczej życiem prywatnym, ale też nie kreuje swojego wyidealizowanego wizerunku. Często pokazuje się bez makijażu, a teraz dodała wpis, który może być ważny dla wielu kobiet w ciąży.

Sienkiewicz pisze, że ciąża nie jest dla niej jedynie czasem radości, rozkwitu i wesołego oczekiwania. Przyznaje, że czasem czuje się zmęczona i nie zawsze ma w sobie tyle siły, by przestrzegać wszystkich zaleceń np. zdrowej diety.

To był długi i trudny dzień... Chyba należę do osób, które uważają, że ciąża to stan jednak „ciutkę” przereklamowany! Wiem, że wypada mówić jak cudnie, jak bosko i kwitnąć, i błyszczeć, smyrać się po brzuchu i nosić z dumą... Rzeczywistość bywa różna, rano koktajl, a wieczorem, o zgrozo zupka chińska (i tak wiem, że niezdrowe, nie musicie mi pisać !!!). I czasem energii starcza gdzieś do południa, a przecież należałoby jeszcze mieć zadbane pazurki i na jogę wyskoczyć.

To nie koniec. Gwiazda "Przyjaciółek" zapewniła, że nie ma zamiaru chwalić się zdjęciami z brzuszkiem, bo po prostu nie ma w czym pozować ;)

I nie będzie tu zdjęć z pięknie rosnącym „brzuszkiem”, bo w nic atrakcyjnego się brzuszek nie mieści, a Właścicielka brzuszka dostaje histerii na myśl o spędzaniu godzin w galerii handlowej walcząc o wbicie się w cokolwiek, co nie ma kształtu worka. I jeśli są tu Panie, co myślą jak ja, to ku pokrzepieniu mogą mi komentarz zostawić, co bym wiedziała, że nie jestem jedyna „co stan błogosławiony” wolałaby ciutkę skrócić.

Fanki zapewniały ją, że dla nich ciąża też nie była wcale jedynie okresem "cudowności":

Zaraz mnie tu pewnie hejtować będą, ale co tam...Tak, tak, ciąża powinna być zdecydowanie krótsza! Dwójka dzieci... z każdym mdłości i wymioty do 4 miesiąca, szpital... I jeśli ktoś mówi, że to piękny etap w życiu kobiety... piękne i kochane są nasze dzieci, ale ciąża i to, co się dzieje z nami w tym czasie... Panowie, czapki z głów jeśli to wytrzymujecie, bo my same często mamy z tym problem.
Aga! Z ust mi to wyjęłaś! Wczoraj znajomi krzyczą, jak słodko i uroczo wygladam, a ja widzę wielkiego kasztana na nogach i czuję, jak mi zaraz pępek pęknie od rozciągania. Łączę się z Tobą.
Jak byłam w ciąży, przyjaciółka powiedziała mi: spełniaj swoje zachcianki kulinarne, Twój organizm wie, czego Ci trzeba.  Pomyślałam: serio!? Wątpię, mój organizm chce tony snickersow i zupek chinskich! Zupki chińskie hahaha, oj znam to, znam.

A co Wy wolicie oglądać na Instagramie? Sławne mamy wystylizowane jak na pokaz mody czy czasem szarą codzienność?

JM

Więcej o:
Komentarze (7)
Agnieszka Sienkiewicz pisze, jak naprawdę czuje się w ciąży. "Energii starcza gdzieś do południa, a przecież należałoby jeszcze mieć zadbane pazurki"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: KA

    Oceniono 4 razy 4

    No i spoko, prawdę powiedziała, myślę tak samo. A teksty typu "ciąża to nie choroba" wsadźcie sobie gdzieś. Racja, to nie choroba, ale co w takim razie, że nic nie wolno? Dźwigać nie wolno, diety nie wolno, wszystkiego jeść nie wolno, alkoholu nie wolno, zapalić nie wolno, denerwować się nie wolno. Za to wolno chodzić po lekarzach, szpitalach i laboratoriach częściej niż przez całe dotychczasowe życie, chodzić do pracy, przy czym energii jakby max 50% tylko się miało, acha i można jeszcze udawać że w nie masz żadnych obaw, że nie martwisz się o dziecko, że nie boisz się porodu, że czujesz się jak psychicznie chora osoba, bo raz się cieszysz a za moment czujesz smutek. Najchętniej zapadłabym w sen zimowy na czas ciąży i mimo, że bardzo się cieszę że bedzie dzieciątko to również bardzo się boję i nie czuję się tak ekstra jak te wszystkie uśmiechnięte laski z insta, odp....lone i wymalowane, trzymające się za śliczny brzuszek. Najchętniej leżę w łóżku w luźnych dresach, bez makijażu i czasem płaczę z obawy czy dam radę wychować dziecko na tym chorym świecie. Pozdrawiam

  • Gość: GdzieWesele.pl

    0

    Tak już bywa w ciąży..

  • Gość: taki jeden

    Oceniono 7 razy -7

    nie obchodzi mnie to. Proszę napiszcie lepiej co nowego u Julki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX