Marta Manowska wciąż przeżywa śmierć Cezarego z "Sanatorium miłości". "Trzymaliśmy się za ręce". [TYLKO U NAS]

Marta Manowska była niezwykle związana z Cezarym Moskiem. Nagła śmierć uczestnika "Sanatorium miłości" bardzo poruszyła prezenterkę. W rozmowie z Plotkiem nie kryje, że wciąż nie może pogodzić się z jego odejściem.

Śmierć Cezarego Moska wstrząsnęła fanami "Sanatorium miłości". Pod wpisem na oficjalnym facebookowym profilu programu pojawiły się dziesiątki poruszających komentarzy. Również Marta Manowska pożegnała sympatycznego łodzianina. Podczas gali Telekamer spytaliśmy ją, jak wspomina Cezarego.

Marta Manowska wspomina Cezarego Moska

Prowadząca "Sanatorium miłości" przyznała w rozmowie z Plotkiem, że nie może się jeszcze pogodzić ze śmiercią Cezarego.

Jest jeszcze ból, nie ma jeszcze pogodzenia z tym, nie ma zgody na tak niesprawiedliwy los. Jestem wdzięczna wszystkim osobom, które z klasą podeszły do tej informacji i pożegnały Cezarego w pięknych słowach - powiedziała Marta Manowska w rozmowie z Plotkiem.

Manowska podkreśliła też, że była niezwykle związana z Moskiem i często się z nim spotykała.

Zdjęcia skończyły się przed Bożym Narodzeniem. Później widywaliśmy się jeszcze wielokrotnie przy okazji różnych wydarzeń promocyjnych. Pamiętam, że pierwszy odcinek oglądaliśmy razem, trzymając się za ręce.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Zobacz nasze wideo.

AD

Więcej o:
Komentarze (8)
Marta Manowska wciąż przeżywa śmierć Cezarego Moska. "Trzymaliśmy się za ręce". Poruszające słowa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Marku

    Oceniono 4 razy 4

    Co za oszołom pisał ten artykuł? Nawet nazwiska nie potrafi poprawnie napisać, MOCEK a nie Mošek !!!

  • Gość: Sandra

    Oceniono 4 razy 4

    Smutno. :( Niech spoczywa w pokoju. [*]

  • Gość: Storczyk

    Oceniono 4 razy 2

    Podobna do Lewandowskiej.

  • baba67

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo mi przykro z powodu śmierci tego pana. Niemniej 67 tek z niezłej kondycji nie umiera na zapalenie płuc w szpitalu. Pan Cezary musiał mieć wcześniej powazniejsze problemy ze zdrowiem. Nie wiem jaki jest zamysł w dobieraniu do kipiących energią i pomysłami na jesień życia pań i panów których możliwości zdrowotne są mocno ograniczone. , czy to jest ok wobec uczestniczek?

  • Gość: gość

    0

    niektórym się wydaje że znajdą miłość po 60 tce , nie łudżcie się, co było to minęło, trzeba godzić się z samotnością.

  • Gość: Wanda Doroba

    0

    Odszedł w takim wieku! Żal wielki i wyrazy wspolczucia dla bliskich! Życie pisze nieoczekiwane scenariusze!

  • Gość: Obserwator

    Oceniono 1 raz -1

    To nie sanatorium tylko biuro" randkowe". Żenada. Gdzie u tych Pań i Panów godność i ambicja, po ich zachowaniu widać są zdrowi a więc po co do sanatorium? Dla takich szkoda pieniędzy i to naszych!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX