Ewa Chodakowska odpowiada na zarzuty fanów. "Nie weszłam na rynek z nazwiskiem, sorry"

Ewa Chodakowska została skrytykowana przez internautów, że zarabia pieniądze na swoich fankach. Gwiazda postanowiła odpowiedzieć na oskarżenia i opublikowała mocny wpis na Instagramie.

Ewa Chodakowska od lat jest jedną z najpopularniejszych propagatorek zdrowego stylu życia w Polsce. Trenerka ma setki tysięcy fanów, jednak drugie tyle stanowią jej przeciwnicy, którzy ostro ją krytykują. Gwiazda po raz kolejny weszła z nimi w polemikę i na swoim profilu na Instagramie dodała obszerny wpis, w którym odpowiedziała na zarzut, że dorobiła się na swoich fankach.

Chodakowska jest królową fit biznesu. Prowadzi treningi dla kobiet, ma firmę z cateringiem dietetycznym i własną linię zdrowych przekąsek, wydaje poradniki o odchudzaniu i wiele, wiele innych. Niekwestionowany sukces, który osiągnęła, z pewnością denerwuje jej antyfanów. W internecie zarzucono Ewie, że zarabia pieniądze na kobietach, które ją uwielbiają.

Są takie tematy, te mniej wygodne, do których będę czasem wracać. Po co? Żeby OTWIERAĆ OCZY! EFEKTÓW UCZCIWEJ PRACY NIE MOŻNA SIĘ WSTYDZIĆ! „Chodakowska dorobiła się na swoich fankach”, „Chodakowska powinna sponsorować swoim fankom wyjazdy, w końcu to dzięki nim teraz ma”. Jakiś procent się z tym zgodzi, zatem biorę rakietę i odbijam podkręconą piłeczkę - napisała na swoim Instagramie.

Trenerka postanowiła wyjaśnić obserwatorom, że choć teraz nie narzeka na brak pieniędzy, to na początku swojej kariery ich nie miała. Zaczynała od zera, a w przeciwieństwie do innych gwiazd, które weszły do show-biznesu z "nazwiskiem".

Jestem samograjem, nie weszłam na rynek z nazwiskiem (sorry). Nie miałam koneksji, JEDYNIE DZIURY W KIESZENIACH, POMYSŁ, PASJĘ, CZYSTE INTENCJE I DUŻO WIARY W SIEBIE. W obliczu trudu nie odpuściłam. NIGDY! Tak! Dorobiłam się! MEA CULPA

Jak myślicie, co miała na myśli?

JP

Więcej o: