Przetakiewicz i Rooyens pod studio "DD TVN" zajechali autem wartym 1,8 mln zł! Jeszcze ciekawsze jest, kto ich przywiózł

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens do studia "Dzień Dobry TVN" przyjechali luksusowym Bentleyem Mulsanne. To auto z najwyższej półki. Parę przywiózł w nim opłacony przez projektantkę szofer.

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooynes to jedna z najgorętszych par w polskim show-biznesie. Początkowo zakochani stronili od opowiadania publicznie o swoim uczuciu. Szybko zmienili jednak zdanie. Zaczęli wrzucać wspólne zdjęcia na Instagram, a także udzielać razem wywiadów. W minioną sobotę zakochani gościli na kanapach w "Dzień Dobry TVN".

ZOBACZ TEŻ:  Wpadka Kraśki w "DD TVN". Pomylił Rinke Rooyensa z dziennikarzem TVN-u. Poprawiła go Rusin, a siedząca obok Przetakiewicz nie była zachwycona

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens w Bentleyu Mulsanne

Pod studio znajdujące się przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie zajechali niezwykle efektownie, bo Bentleyem Mulsanne. A za kierownicą auta, które jest warte około 1,8 miliona złotych, siedział nikt inny, jak szofer. 

Joanna Przetakiewicz i Rinke Rooyens wożą się Bentleyem. ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Niektórzy sądzili, że luksusowe auto to prezent producenta dla ukochanej. Nic bardziej mylnego.

To mój samochód, nie prezent - mówiła w rozmowie z "SE" Przetakiewicz.

I fakt! Joannę Przetakiewicz w Bentleyu można było zobaczyć już na początku 2017 roku, kiedy to o związku z Rinke nie było jeszcze mowy. No cóż... godne pozazdroszczenia!

MM

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>

Więcej o:
Komentarze (128)
Przetakiewicz i Rooyens pod studio "DD TVN" zajechali limuzyną. Model ten jest warty 1,8 mln zł! Jeszcze ciekawsze jest, kto ich przywiózł
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gosc

    Oceniono 51 razy 49

    Prezent kulczyka ha, ha

  • acide94

    Oceniono 45 razy 43

    Brakuje jeszcze pieska z kokardką i złotą obrożą wysadzaną brylantami.

  • Gość: Dolphinus

    Oceniono 56 razy 42

    I to jest właśnie wiocha! Dowartościowywanie się faktem posiadania, chlubienia się i podkreślania posiadania samochodu za duże pieniądze. Targowisko próżności! Nie byłoby w tym nic złego, gdyby podjechali i bez fleszy aparatów, wysiedli gdzieś na parkingu. Wszystko byłoby OK. Ale trzeba się pokazać! Żal mi ich! Biedni sfrustrowani ludzie!

  • Gość: amp

    Oceniono 41 razy 39

    Gdyby przyjechali na hulajnogach...no to by byla jakas sensacja ale takie wejscie to zwykla zenada

  • pedro.666

    Oceniono 25 razy 21

    A ja wolę mojego passata, dizelka, z wyciętym filtrem. Może nieco gorszy, ale za to MÓJ, a nie pożyczony :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX