Zenon Martyniuk szczerze o synu. "Gazety mają prawo pisać. Trochę jest prawdy i trochę nie". Opowiedział też o wnuczce [TYLKO U NAS]

Zenon Martyniuk w rozmowie z Plotkiem zdradził, jak reaguje na nieprzychylne artykuły dotyczące swojego syna. Gwiazdor disco-polo opowiedział też o wnuczce, która niebawem przyjdzie na świat.

Od kilku tygodni głośno jest o Danielu M. Syn króla disco-polo miał pod koniec roku wszcząć awanturę i nie wpuścić do domu ciężarnej żony. Dodatkowo postawiono mu zarzut posiadania marihuany. Sam zainteresowany wydaje się nie przejmować zaistniałą sytuacją i powstałymi spekulacjami. A co na to jego ojciec? 

Zenon Martyniuk o Danielu M.

Zenon przyznał, że czyta artykuły dotyczące zamieszania wokół syna.

Gazety mają prawo pisać. Trochę jest prawdy i trochę nieprawdy. Ja na to patrzę przez palce

Ostatnio Daniel M. wyznał na Instagramie, że w Warszawie przebywa tymczasowo i niebawem przeprowadzi się do Barcelony. Jednak Zenon nie chciał komentować pomysłu syna.

Nie mam Instagrama, więc nie śledzę takich rzeczy

Pomimo przykrości, jakie niewątpliwie spotkały Zenona w ostatnim czasie, ma on też powody do radości. Niebawem piosenkarz zostanie dziadkiem. Martyniuk wyznał, że zastanawiał się nad tym, czy woli, aby urodziła się dziewczynka, czy chłopiec.

Najprawdopodobniej będzie to dziewczynka. Najważniejsze, żeby było zdrowe. Ewelina i Daniel byli u ginekologa i raczej będzie dziewczynka - mówi.

Przyszły dziadek wyznał też, że jego małżonka chce, aby pociecha otrzymała imię Zosia. Daniel i Ewelina mają ponoć inne plany.

Pozostaje nam trzymać kciuki za szczęśliwe rozwiązanie!

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>

KS

Więcej o:
Komentarze (36)
Zenon Martyniuk szczerze o synu. "Gazety mają prawo pisać. Trochę jest prawdy i trochę nie". Opowiedział też o wnuczce
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • kemotkemot

    Oceniono 12 razy 12

    dziecko jeszcze sie nie narodzilo a rodzina juz rozbita i to pod baczna obserwacja roznej masci mediow

  • elenem

    Oceniono 11 razy 11

    Spokój zapewne pozorny ale na siłę nic się nie zrobi. Syn to człowiek dorosły, nikt go nie zmusi do leczenia. Czasami trzeba sięgnąć dna żeby się odbić.
    Zenek musi zyć dalej, dla wnuczki, żony i dla siebie.

  • Gość: kk

    Oceniono 12 razy 8

    Martyniuk pasuje do okreslenia - "niespotykanie spokojny człowiek"
    Nie wiem, czy właśnie ta cecha nie spowodowała całkowitego rozbisurmanienia jego syna, czego, biorąc pod uwagę, ze jest to już człowiek 30. letni, zmienić się nie da. Jego syn jest niestabilny emocjonalnie, roszczeniowy, agresywny, niepracujący i do tego pełen nałogów. Ostatnią rzeczą jaka jest potrzebna jego nowej rodzinie, to taki maż i ojciec. Teściowie wydają się bardzo w porządku, porządku,podobnie rodzice dziewczyny, którzy ponoć też do biednych nie należą, więc miłości, opieki i wsparcia młodej matce raczej nie zabraknie.
    Nie wyobrazam sobie, żeby po tym jak syn Martyniuka w mediach szkalował swoją zonę, mogła z nim tworzyc rodzinę. Lepiej dać sobie spokój, zanim komuś krzywda się stanie. Jemu potzrebne jest leczenie, ale aby przyniosło jakikolwiek skutek, potrzebna jest wola do tego. Po tym co wypisuje, raczej jej nie ma. Nie wiem też, czy da się odrobić lata zaniedbań wychowawczych, do czego Martyniuk sam się kiedyś przyznawał, że kocha syna nad życie i wie że był dla niego za miękki. No cóż... , patrzeć na upadek własnego dziecka, to wielki dramat.

  • bakaliamix

    Oceniono 20 razy 4

    Bardzo fajne i spokojne podejście Pana Zenona do tej trudnej i nieprzyjemnej sytuacji. Podoba mi się jego postawa. Wiele dzieci znanych i bogatych osób niestety się zatraca. Za dobrze mieli, ale tego już nie zmieni. Teraz trzeba myśleć o przyszłości. Co ma zrobić Pan Zenon i Pani Danuta, przecież syn jest dawno dorosły. I prawdopodobnie nie mają żadnego wpływu na jego decyzje. Ale zawsze pozostaje coś najważniejszego, co może zmienić życie syna, to jest Modlitwa. Modlitwa i wiara czynią cuda.

  • Gość: Lolek

    Oceniono 2 razy 2

    Komentujący zapewne mają kochajace się rodziny i idealne dzieci, takie wzorowe :D
    A PASZLI WY DO KUCHNI WE WŁASNYCH GARACH ZAMIESZAĆ, BO WAM SIĘ. COŚ PRZYJARA.

  • Gość: Ot Ola

    Oceniono 1 raz 1

    Podoba mi się jego wypowiedź . Myślę , że ocenia krytycznie postępowanie syna i tej krytyki się spodziewał . Widać że będzie dobrym dziadkiem . Nie odwraca się od synowej i to dobrze . Chociaż on jeden wykazuje się mądrością . Sytuacja nie do pozazdroszczenia , ale muszą się w tym jakoś odnaleźć . Życzę mu tego .

  • Gość: gienek

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba wspierac rodzicow .To bardzo trudne sytuacje dla rodzicow. Spoleczenstwo bardzo cierpi z powodu uzywek .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX