Syn Zenka Martyniuka już w gimnazjum stwarzał problemy. Tę historię opowiedział sam Zenek

Syn Zenona Martyniuka jest dziś na ustach wszystkich. Jak się okazuje, Daniel M. już w szkole miał poważne problemy. Fakty te wyjawił w swojej autobiografii sam Zenek.

Głośną sprawą Daniela M. żyją obecnie media w całej Polsce. Przypomnijmy, że kilka dni temu mężczyzna został zatrzymany przez policję, po tym, jak nie chciał wpuścić swojej ciężarnej małżonki do mieszkania. Wówczas miało dojść do sporej awantury. Zaalarmowani zostali więc funkcjonariusze, którzy po przybyciu na miejsce odnaleźli przy Danielu M. marihuanę. Mężczyzna został zatrzymany. O tym, że opuścił areszt szybko dowiedzieliśmy się z InstaStory oskarżonego. Daniel zamieścił tam relację, w której wyznał, że nigdy pomiędzy nim a jego żoną, Eweliną, nie doszło do rękoczynów.

Głos w sprawie zabrał także Zenon Martyniuk. W rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że chciałby, aby Daniel udał się na odwyk. Teraz okazuje się jednak, że mężczyzna sprawiał problemy wychowawcze już w szkole. Dowiedzieć się tego możemy z autobiografii muzyka "Życie to są chwile" autorstwa Martyny Rokity z 2017 roku.

Zenon Martyniuk o problemach syna Daniela

Z książki wynika, że Daniel M. już w gimnazjum nie stronił od alkoholu. 

Chodziłem z żoną na wywiadówki do Daniela. Jedną zapamiętałem szczególnie. Zwołano ją w trybie natychmiastowym. Była wielka afera, bo syn i jego koledzy w drugiej klasie gimnazjum dorwali się do alkoholu, a potem wyskakiwali przez okno na parterze i uciekli z zajęć - komentował w autobiografii Martyniuk. 

Co więcej, sam Daniel M. miał być wychowywany bezstresowo, podobnie również jak jego ojciec w dzieciństwie. 

Jestem łagodny wobec Daniela. Mnie wychowano bezstresowo, ojciec w życiu nie podniósł na mnie ręki, więc w moim życiu także nie stosuję przemocy. Czasem dostawało mi się słownie od żony, że powinienem być bardziej stanowczy i wymagający wobec syna. (...) Może to niedobrze, ale rozpieszczałem syna. Zawsze miał wszystkie najmodniejsze zabawki i gadżety - pisał Zenon Martyniuk.

Przeciwne zdanie wobec metod wychowawczych, stosowanych przez Martyniuka, miała jego żona, Danuta. 

Kiedy Daniel był młodszy i czegoś mu zabroniłam lub zrobiłam nie po jego myśli, natychmiast łapał za słuchawkę i dzwonił do Zenka, żeby naskarżyć, bo wiedział, że ojciec we wszystkim mu pobłaża - komentowała Danuta Martyniuk.

Spodziewaliście się, że Daniel M. ma za sobą aż tak burzliwą przeszłość? 

DH

Więcej o:
Komentarze (28)
Syn Zenka Martyniuka już w gimnazjum stwarzał problemy. Tę historię opowiedział sam Zenek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: maria100

    Oceniono 34 razy 30

    to nie "bezstresowe wychowanie" tylko brak uwagi, brak czasu poświęcanego synowi, brak wspólpracy z żona i nadmiar kasy !!! toz to zwykłe lenistwo !

  • Gość: tre

    Oceniono 28 razy 24

    no ale nauczyciele przecież mają lekką pracę jakby co, takie tam urocze łobuziaki i milusińscy rodzice

  • Gość: bezstresowe

    Oceniono 23 razy 23

    Strasznie mnie denerwuje używanie określenia "bezstresowe wychowanie" na brak kar cielesnych czy surowości. Brak przemocy nie oznacza braku stresu, bo stresem dla dziecka jest szkoła, obowiązki, rówieśnicy, oczekiwania otoczenia, w tym rodziców. Rodzice, którzy nei biją, też wymagają, ale przekazują to rozmową. Zenek zafundował synowi prawdziwe bezstresowe wychowanie i efekty są jakie są.

  • Gość: gosc

    Oceniono 23 razy 19

    to przecież cpun bandzior i alkoholik ---nadmiar kasy wykoleił tego świra.

  • Gość: księżna Kate

    Oceniono 14 razy 14

    To nie jest burzliwa przeszłość, to jest brak wychowania i chamstwo. Dzieci trzeba wychowywać, a nie tylko mieć i dawać im wszystko, o czym nawet jeszcze nie pomyślą. Nie każdy to potrafi, bo to ciężka, codzienna praca,- nad dzieckiem, nad rodziną i jej dobrem. Kto wychowuje swoje dzieci - ten wie.

  • kaktus47

    Oceniono 14 razy 12

    Wychowanie nie ogranicza się do bicia. Wręcz przeciwnie. Wychowanie to poświęcanie czasu. Są ludzie, którym się powinno odbierać prawa rodzicielskie.

  • pedro.666

    Oceniono 12 razy 10

    Jak tata ma syna w dupie i nigdy nie ma go w domu, to to się nazywa "bezstresowe wychowanie"?!

  • Gość: gutu

    Oceniono 7 razy 7

    Tutaj mamy właśnie zamieszczony szczegółowy opis jak wytworzyć świra.Uboczne produkty to nierób,łajdak ewentualnie półprodukt na inne społeczne odpady.

  • Gość: gosc

    Oceniono 6 razy 4

    Ja pyerdole, Zenek Martyniuk napisal autobiografie....to wszystko jest jakims zlym snem.....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX