Babcia żony Daniela M. martwi się o swoją wnuczkę. Lokalna społeczność krytykuje syna Zenka

Daniel M. od kilku dni jest w centrum zainteresowania. Wszystko za sprawą zatrzymania przez policję. Syn "króla disco polo" do tej pory nie skomentował sprawy. Głos zabrała rodzina jego żony.

Początek 2019 roku nie jest zbyt udany dla Daniela M. Mężczyzna został zatrzymany przez policję po tym, jak w jego mieszkaniu znaleziono marihuanę. Funkcjonariusze trafili na narkotyki przy okazji interwencji w związku z domową awanturą, o której poinformowali ich sąsiedzi syna gwiazdora disco polo. Okazało się, że Ewelina, jego ciężarna żona, nie mogła wejść do domu i stała pod drzwiami. Co ciekawe, nie był to odosobniony przypadek. Między nią, a 30-latkiem regularnie miało dochodzić do kłótni. Syn Zenka Martyniuka na razie nie komentuje sprawy. Bardziej rozmowna jest rodzina dziewczyny i sąsiedzi.

ZOBACZ TEŻ: Policja zatrzymała syna gwiazdora disco polo. Daniel M. miał przy sobie narkotyki

Idylla szybko się skończyła

Jak dowiedział się "Super Express", w rodzinnej miejscowości Eweliny zapanował popłoch. Lokalna społeczność mocno przejęła się sytuacją dziewczyny, córki lokalnych biznesmenów, producentów drobiu. Tabloidowi udało się porozmawiać z babcią 20-latki. Kobieta nie kryła zakłopotania.

Martwię się o swoją wnuczkę - powiedziała pani Bożena w rozmowie z gazetą.

Mniej rozmowni byli rodzice żony Daniela M. Z zatroskaniem powiedzieli, że nie wiedzą, co słychać u ich córki. Więcej do powiedzenia mieli sąsiedzi, którzy przyznają, że afera z narkotykami rzutuje na wizerunku rodziny.

Gdyby to była tylko wódka, to by można było coś jeszcze z tym zrobić. Tam są jednak narkotyki. Przecież on u nas tutaj tym swoim białym porsche jeździł. Ona piękna dziewczyna. Ale jak on się za siebie nie weźmie, to on ją straci – powiedział "Super Expressowi" jeden z mieszkańców".

Co ciekawe, jeszcze w grudniu Danuta Martyniuk razem z Eweliną i jej mamą wybrały się na wycieczkę do Lichenia. Kobieta pochwaliła się nawet zdjęciem i uroczym komentarzem. Żonę Daniela nazwała "ukochaną synową".

Kolejne problemy Daniela M. z prawem

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy syn muzyka popadł w konflikt z prawem. W zeszłym roku media donosiły o awanturze w rodzinnym domu jego ówczesnej dziewczyny. Wtedy także znaleziono przy nim śladowe ilości marihuany. Mężczyzna zaprzeczał jednak tym informacjom. W czerwcu natomiast "Kurier Poranny" informował, że Daniel M. znieważył policjantów. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Białymstoku, jednak ostatecznie została warunkowo umorzona.

AD

Więcej o:
Komentarze (35)
Babcia żony Daniela M. martwi się o swoją wnuczkę. Piękny sen szybko się skończył
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ja

    Oceniono 38 razy 34

    Jak znam życie to ukrywała wszystkie jego wybryki przed rodziną. Młoda jest i myśli, że swoją miłością tego obszczymurka uratuje i go zmieni. Może jedna rodzina i druga są bogaci, ale to są nadal prości ludzie i nie liczyłabym, że ogarną sytuację. Szkoda dziewczyny. Już na samym starcie w dorosłość fatalnych wyborów dokonała. Życzę jej żeby szybko dorosła, cieszyła się macierzyństwem, zainwestowała w siebie i otoczyła się wartościowymi ludźmi.

  • Gość: Hhh

    Oceniono 25 razy 23

    Powinni spuscic mu lomot za gnebienie zony i zamknac na odwyku do slitku.ojciec odciac od kasy i wyslac go do roboty

  • Gość: Lena

    Oceniono 23 razy 21

    Niech ucieka, dopóki nie doszło do nieszczęścia. Z tej mąki już chleba nie będzie. Szkoda dziecka.
    A synalek bogatego tatusia powinien realnie odpowiadać za swoje wyczyny.

  • elenem

    Oceniono 18 razy 16

    Widziały gały co brały.
    Teraz czas na konsekwencje.

  • Tomek Pietruszewski

    Oceniono 15 razy 15

    Pewna grupa społeczną nie powinna za dużo zarabiać to zwykli prości ludzie i odbija im na całego a problemy są coraz trudniejsze.

  • Gość: ewka

    Oceniono 15 razy 11

    uciekaj dziewczyno od niego..

  • Gość: ona

    Oceniono 15 razy 11

    trzeba w końcu zacząć głośno mówić, że nie istnieje coś takiego jak jedna miłość na całe życie. że można kochać wiele razy. tym mitem jednej miłości i brakiem rozmów z własnym dzieckiem na temat związków same pchamy nasze córki w ręce takich fagasów.

  • Gość: Gosc

    Oceniono 8 razy 8

    No cóż samo życie .Niestety ale czarno widzę jej przyszłość.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX