Sąd zmieni alimenty Zamachowskiego. Aktor dogadał się z byłą żoną

Zbigniew Zamachowski już wkrótce może mieć powody do świętowania. Media donoszą bowiem, iż aktor dogadał się ze swoją byłą żoną, Aleksandrą Justą, w sprawie obniżenia kwoty alimentów.

O problemach finansowych Zbigniewa Zamachowskiego mówi się w mediach nie od dziś. Wszystko to za sprawą obszernych wypowiedzi obecnej żony aktora, Moniki Zamachowskiej. Jak wiadomo, dziennikarka słynie z szczerych wywiadów, w których chętnie zdradza szczegóły dotyczące życia prywatnego.

Już w zeszłym roku Monika Zamachowska wyznała, iż ma pewne obawy, że w trakcie świątecznych przygotowań "może nie wystarczyć im pieniędzy na jedzenie". Głównym powodem finansowych zmartwień miały być wówczas zbyt wysokie alimenty, które Zbigniew Zamachowski płacił swoim dzieciom z poprzedniego małżeństwa. Teraz jednak pojawiła się szansa, by zostały one obniżone. 

Zbigniew Zamachowski będzie płacił niższe alimenty?

Jak donosi "Super Express", Zbigniew Zamachowski miał w tej sprawie w końcu dogadać się ze swoją byłą żoną, Aleksandrą Justą. Przypomnijmy, że do tej pory aktor płacił 14 tysięcy złotych na swoje dzieci: Marysię , Antoniego, Tadeusza i Bronisławę. Warto w tym miejscu dodać, iż tylko jedno z wymienionych powyżej dzieci jest niepełnoletnie, a jest to 16-letnia Bronia.

Jak informuje "SE", już na początku grudnia odbędzie się kolejna rozprawa sądowa, która ma spowodować, iż wysokość alimentów zostanie pomniejszona nawet do ośmiu tysięcy złotych. Zbigniew Zamachowski ma bowiem wspomagać finansowo tylko trójkę dzieci. Alimentów, ze względu na swój wiek, nie będzie otrzymywać od ojca już najstarsza córka, 24-letnia Marysia. 

Jeszcze całkiem niedawno głos w tej sprawie zabrała również Monika Zamachowska. Przyznała wówczas, że rzeczywiście kwestia alimentów zmierza w dobrym kierunku. 

W sprawach alimentacyjnych ostatnio coś drgnęło po drugiej stronie. Nastąpił pewien gest. O szczegółach nie mogę mówić, więc powiem tylko, że czekaliśmy na ten gest siedem lat… Być może jest szansa na normalność. Po siedmiu latach wojny to byłoby coś tak wspaniałego, że aż trudno mi to sobie wyobrazić – cytuje Zamachowską "Super Express"

Mimo iż wydaje się, że relacje między Zbigniewem Zamachowskim a jego byłą żoną,  Aleksandrą Justą, uległy znacznej poprawie, Monika nadal nie jest do całej sprawy zbyt optymistycznie nastawiona. 

Mąż zareagował entuzjastycznie. Ja jestem nieufna, bo uważam, że ludzie się nie zmieniają - czytamy w tabloidzie.

Czekamy więc na oficjalne potwierdzenie doniesień w temacie alimentów Zbyszka. Myślicie, że pokusi się o to sama Zamachowska?

DH

Więcej o:
Komentarze (100)
Sąd zmieni alimenty Zbigniewa Zamachowskiego. Aktor dogadał się z byłą żoną
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Normals

    Oceniono 14 razy -12

    Nie na kogoś takiego jak była żona. Justa jest nadal żoną, a ta nowa to kochanka. Prawo cywilne nie zmienia istoty rzeczy. Chyba, że w utopii marksistowskiej.

  • Gość: ela

    Oceniono 9 razy -5

    Powinien płacić do końca swojego życia, taką krzywdę jaką wyrządził dzieciom żadne pieniądze nie są w stanie zmniejszyć bólu, a pieniądze mogą ułatwić życie dzieciom. Za publikowanie siebie w kolorowych pismach państwo Zamachowcy też zgarniają kasę. Wstyd!!!

  • Gość: kotekmamrotek

    Oceniono 19 razy -5

    No palcem to tych dzieci nie zrobił.Podobne wszystkie do niego. Monia płacze bo na jej fanaberie nie starcza.Pojechało by się tu i tam a tak to trzeba na 4 literach siedzieć.

  • swieta-panienka

    Oceniono 35 razy -5

    Ta wielokrotna mężatka nie słynie ze szczerych wywiadów.
    Słynie z wywiadów obrzucając tych błotem byłą żonę i dzieci Zbigniewa Zamachowskiego.

  • kka69

    Oceniono 3 razy -3

    Alimenty powiniem płacić skarb państwa.
    Bo to w końcu przyszli podatnicy rosną z tych dzieci.

  • to_moje_zdanie

    Oceniono 15 razy -3

    Ojej Monice Z. nie starczało do pierwszego. Poza tym jej należy się od męża najwięcej? Może trzeba było zacisnąć trochę pasa. Skoro rozbiła wielodzietną rodzinę i zabrała jej ojca, to może to jednak wstyd zabierać im również kasę na utrzymanie?! Widziały fali co brały. Najpierw kochanka i kochanek dla rozwodu i z poczucia winy godzą się na wszystko a potem 2/3 ojcow "zapomina" i o dzieciach i o alimentach, bo kochanka czy nowa żona chce żyć "na poziomie", jaki sobie wyobrażała jak podrywała , bo frajer nie musiał utrzymywać 2 domów i rodzin :D Ż e n a d a p. Moniko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX