Wojewódzki: Ludzie uprawiają rytualny taniec nienawiści. Kuźniar go zaskoczył: Ale Ty robisz to samo

Kuba Wojewódzki, Jarosław Kuźniar

Kuba Wojewódzki, Jarosław Kuźniar (Onet Rano)

Kuba Wojewódzki był gościem programu "Onet Rano", gdzie opowiadał o swojej książce "Nieautoryzowana autobiografia". Zapewniał, że krytyką ludzi w ogóle się nie przejmuje.

Spokojny i bez zadęcia - takiego Kubę Wojewódzkiego rzadko mamy okazję oglądać. Showman wystąpił w programie "Onet Rano", gdzie przyszedł promować swoją książkę i powiedzieć m.in., co sądzi o ludziach, którzy go krytykują. W rozmowie z Jarosławem Kuźniarem pokazał się ze swojej mniej znanej strony. 

Kuba Wojewódzki o krytykach

Wojewódzki wielokrotnie podkreślał, że ludzie nie rozumieją jego poczucia humoru. W rozmowie z Kuźniarem rozwinął swoją myśl. 

Każdy, kto tę książkę przeczyta i nie będzie się koncentrował tylko - za przeproszeniem - na dupach, to zobaczy, że tam jest bardzo dużo gorzkich refleksji na temat Polski, ojczyzny, sukcesu. (...) Uważam, że ta książka jest przewodnikiem, jak sobie radzić w świecie, gdzie każdy próbuje z elementu Twojego życia wyciągnąć coś, co będzie rytualnym tańcem nienawiści, niechęci, oceny.

Kuźniar trzeźwo jednak stwierdził, że Wojewódzki w swoim programie robi to samo. 

Mówisz, że ludzie wyrywają fragmenty z Twojego życia i je wykrzywiają, ale Ty czasami robisz to samo. 
Zrozum, że największa bolączką ludzi, którzy nie szanują swojego umysłu jest to, że rozrywkowy program i rozrywkową autobiografię próbują zamienić na język agresji. To jest rzecz, która nie mieści się w żadnej skali racjonalnej oceny rzeczywistości, którą ja uprawiam. Mam do czynienia z ludźmi, którzy są notorycznymi kretynami - odpowiedział Wojewódzki. 

Dodał też, że krytyka mu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Im więcej ma wrogów, tym większą widownię przyciąga jego program. Za swoją ogromną porażkę uznałby sytuację, w której ludzie zaczęliby go chwalić. 

Czytaliście książkę Wojewódzkiego? 

ZOBACZ TEŻ: "Kariera autora talk-show jest jak kariera prostytutki". Przeczytaliśmy książkę Wojewódzkiego, żebyście wy nie musieli

WJ

Zobacz także
Komentarze (32)
Kuba Wojewódzki broni swojej książki: Ludzie uprawiają rytualny taniec nienawiści
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Phi

    Oceniono 16 razy 16

    Oczywiście jedynym odpowiednim towarzystwem dla Wojewódzkiego jest on sam. Taki piękny, młody zdolny i przede wszystkim genialny że niestety pozostało już jemu tylko lustro....

  • Gość: kasia

    Oceniono 17 razy 13

    Potępia głupotę ale jak widać nie przeszkadzało mu to być w związku z Renulka, która inteligencją nie grzeszy. ...

  • Gość: Aga

    Oceniono 10 razy 10

    To fakt,z jednej strony lubię poczucie humoru Wojewódzkiego,z drugiej strony myślę że jest takim trochę ignorantem życiowym...no i jest"nosicielem" większości cech ludzkich, które ostentacyjnie krytykuje u innych...

  • Gość: JXIII

    Oceniono 9 razy 9

    Jakoś ne chce mi się wierzyć, że miliony ludzi czeka na "Big brothera",
    Pan Wojewódzki jest mi obojętny.

  • Orry Main

    Oceniono 8 razy 8

    Oj Wojewódzki chyba słabo idzie sprzedaż twojej książki skoro już od co najmniej miesiąca musisz ją promować tutaj

  • namegoeshere

    Oceniono 9 razy 7

    "Mam do czynienia z ludźmi, którzy są notorycznymi kretynami - odpowiedział Wojewódzki". A może jednak to nie ci ludzie są kretynami?

  • John Doe

    Oceniono 9 razy 7

    Wiele lat nie było mnie w kraju, ostatnie kilka lat nie angażowałem się w nadganianie zaległości kulturalnych w Polsce, Wojewódzki jest dla mnie reporterem, któremu udało się przekonać innych do płacenia mu ogromnych pieniędzy z jakiegoś powodu, z mocno nadętym ego i zwojami mózgowymi, które nie nadążają za jego karierą. szkoda czasu.

  • Gość: xxxx

    Oceniono 7 razy 5

    Nie czytałam jego książki i nie zniżyłam się do obejrzenia choćby jednego odcinka jego programu. Może i jest dobry, nie wiem, nie trawię jego sposobu bycia.

  • janbar22

    Oceniono 4 razy 4

    klikbajty o książce Wojewódzkiego rozlazły się po necie niczym karaluchy po kuchni menela.

    przypomina to nieoficjalną zbiórkę na Maserati dla Kubulka.

    rzygać się chce jak się na to patrzy. mam na myśli klikbajty bo karaluchy bym zniósł, choć ich nie cierpię.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX