To już trzy miesiące od śmierci Kory. Jak radzi sobie Kamil Sipowicz? "Bez jej pomocy bym nie przeżył"

Kora Jackowska i Kamil Sipowicz byli ze sobą ponad 40 lat. Tworzyli wyjątkowy związek.Teraz mąż gwiazdy wyznaje, jak wygląda życie po śmierci po ukochanej.

Od śmierci Kory minęły już ponad trzy miesiące. Przez ostatnie 5 lat piosenkarka walczyła z rozsianym nowotworem jajnika. Jej odejście było bardzo bolesne zarówno dla fanów, jak i najbliższych. Przypomnijmy, że ukochana suczka gwiazdy, Ramona, nie wytrzymała tęsknoty za swoją właścicielką i odeszła miesiąc po niej.

Sipowicz o obecności Kory

Jak wyznał mąż gwiazdy, Kamil Sipowicz, Kora cały czas jest obecna w jego w życiu. W wywiadzie dla RMF FM filozof opowiedział o tym, jak radzi sobie z żałobą po małżonce.

Myśmy z Korą zawsze do siebie mówili, że jedno bez drugiego nie może żyć. Jak ja umrę, to Kora też nie będzie mogła żyć i ja mówiłem to samo - wspominał we wzruszającej rozmowie.

Zapewnił jednak, że cały czas pozostaje w kontakcie ze swoją małżonką i czuje, że ta nie chciałaby, żeby pogrążył się w rozpaczy. Sipowicz wie, że Kora by tego nie chciała.

Żyję, ponieważ czuję opiekę i ochronę Kory. Byłem w tak skrajnych sytuacjach przez ostatnie dwa miesiące, że bez jej pomocy prawdopodobnie bym nie przeżył, więc wydaje mi się, że jej zależy na tym, bym żył, działał, był aktywny - dodał.

Zarówno choroba, jak i śmieć Kory były dla Sipowicza bardzo traumatycznymi przeżyciami. 5 lat temu artysta zaczął prowadzić dziennik. Planuje go wydać.

Sam boję się do niego zaglądać, nie jestem na to gotowy. Wydam go może za rok, dwa - zapowiedział - zapowiedział. 

Sipowicz i wokalistka Maanamu byli w związku przez ponad 40 lat. Taki staż do rzadkość w świecie gwiazd. Doczekali się jednego syna - Szymona. Pobrali się w 2013 roku. W tym samym czasie lekarze zdiagnozowali u Kory nowotwór.

Zaraz po śmierci wokalistki wytwórnie filmowe wyraziły chęć nakręcenia jej biografii. Sipowicz kategorycznie podkreślił jednak, że jest na to zbyt wcześnie.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>

Radioaktywny quiz wiedzy ogólnej
1/16Pierwsza polska elektrownia jądrowa miała powstać w pobliżu:
Zobacz także
  • Kora z suczką Ramonką Ramonka nie żyje. Odeszła miesiąc po śmierci Kory
  • Kora Jackowska Siostra Kory o okrutnym dzieciństwie artystki w domu dziecka. "Zakonnica pociągnęła ją mocno, uderzyła w czubek głowy"
  • 7-letni Leon, wnuczek Kory, na pogrzebie babci Wzruszająca chwila na pogrzebie Kory. Wnuczek artystki przysiadł pod urną
Komentarze (22)
Sipowicz jest w kontakcie z Korą. "Żyję, ponieważ czuję opiekę i ochronę"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Normals

    Oceniono 26 razy 10

    Pan Sipowicz jest historykiem filozofii, a nie filozofem... Znany jest przede wszystkim jako "partner Kory" i z powodu kapelusza. Należy do grona tych, którzy znani są z tego, że są znani. Każdy z nas stracił kogoś bliskiego. Ale nie każdy ma z tego powodu parcie na szkło. Może tajemnica tkwi w kapeluszu?

  • Gość: polska_baba

    Oceniono 30 razy 8

    Ludzie, co z Wami jest? Nawet śmierci i czyjejś żałoby nie umiecie uszanować? Kim trzeba być, żeby pod takim artykułem pisać chamski komentarz?

  • muzoman

    Oceniono 17 razy 7

    Przesada z tym wałkowaniem na okrągło śmierci Kory.

  • gangut

    Oceniono 23 razy 5

    Jak widać, narkotyki szkodzą na głowę.

  • mjwpu

    Oceniono 17 razy 3

    Sipowicz: istnieje dzieki Korze, i na niej płynie. Nawet posmierci. Karmik dla wiewiórek. Kapelusik. A jak kupił trawę to twierdził że dla psa.
    Prawdziwy mężczyzna.

  • super_hetero_dyna

    Oceniono 3 razy 1

    Ma kontakt z Korą? Lewaczki, okazuje się, też mają życie pozagrobowe. Ładny obrazek - Kora chodząca po czerwonych (bo chyba nie niebieskich) łąkach pod rękę z Leninem.

  • gol geniusz

    Oceniono 3 razy 1

    Ależ,on walnięty .masakra . ale Kra też była Niczego Sobie ,wiëc dlatego byli Razem taki czas .

  • Gość: gigi

    Oceniono 9 razy 1

    wszyscy sie tam razem spotkamy ,,,,,I wszyscy bedziemy sie tam szanowali ,tylko ziemia jest nam przeszkoda w miloscia blizniego .Wieczny odpoczynek i pamiec dla tej pieknej pani.

  • Gość: gosc

    Oceniono 4 razy 0

    skonczył się dostęp do trawki i prochów i koleś dostaje zajoba -ma zwidy że partnerka nie odeszła -czy tego leszcza nie trzeba zamknąc za wysokim płotem i przywiązać do łóżka pasami ---bo to swir klasyczny jest.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX