Monika Miller szczerze o śmierci ojca. Obwinia jego partnerkę: Cały czas wiedziała o jego zamiarach

Leszek Miller junior odebrał sobie życie pod koniec sierpnia. Teraz jego córka Monika, udzieliła wywiadu Wirtualnej Polsce, w którym twierdzi, że partnerka ojca wiedziała o jego planach samobójczych.

Monika Miller dowiedziała się o tym, że jej ojciec nie żyje, kiedy była na wakacjach z dziadkiem, Leszkiem Millerem. Ta wiadomość mocno nią wstrząsnęła. Kobieta nie ukrywa, że ma żal do partnerki ojca, Katarzyny, która jako ostatnia widziała Leszka Millera juniora żywego.

Zobacz też: Zakpiono ze śmierci Leszka Millera Juniora. Na wnuczkę polityka spadł okrutny hejt. Odniosła się do sprawy

Monika Miller oskarża partnerkę ojca

Wnuczka byłego premiera w rozmowie z Wirtualną Polską wyznała, że po zachowaniu jej ojca nie było widać, że cierpi na depresję. O tym, że planuje targnąć się na swoje życie, miała podobno wiedzieć jego partnerka. Jednak nie szukała pomocy u bliskich mężczyzny, o co mają oni do niej pretensje. 

Tak, obwiniam ponieważ ona twierdzi, że cały czas wiedziała o zamiarach mojego taty, ale nikomu nic nie powiedziała, ani nikogo nie ostrzegła - wyznała w rozmowie z WP.

W jednym z wywiadów Katarzyna Sobkowiak przyznała, że przed śmiercią Leszka Millera Juniora ostro się pokłócili. Spali w osobnych pokojach, czego kobieta nie nie może sobie wybaczyć. Jego ciało znalazła ok. 12 następnego dnia.

Pogrzeb Leszka Millera JunioraPogrzeb Leszka Millera Juniora EAST NEWS

Millerowie nie chcieli partnerki Juniora na pogrzebie

Sobkowiak otrzymała zakaz przyjścia na pogrzeb od Millerów, jednak mimo to się pojawiła.

 Nikt jej tam nie chciał - wyznała Monika Miller.

Zapytana o to, dlaczego rodzina zmarłego Leszka Millera Juniora nie chciała jej widzieć, odpowiedziała:

Ponieważ ona jest przyczyną tego tragicznego zdarzenia.

Przypomnijmy, że także Leszek Miller obwinia partnerkę syna o jego śmierć. W wywiadzie dla "Wprostu" wyznał, że bardzo trudno im z nią rozmawiać. Już wcześniej mieli do niej wiele pretensji, a teraz chcą tylko tego, żeby jak najszybciej zniknęła z ich życia. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Wnuczka Millera zadzwoniła do dziadka, by umówił ją z... synem Gowina. Jego reakcja bezcenna [KOŁO PLOTKA]

AW

Więcej o:
Komentarze (45)
Monika Miller oskarża partnerkę ojca, która miała wiedzieć, co planuje Leszek Miller Junior
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gg

    Oceniono 63 razy 43

    Syn Millera już kilka razy próbował targnąć się na swoje życie i jakoś rodzina nie wysłała go na leczenie, a córeczka ponoć na 7 lat odcięła się od ojca i się z nim nie widywała, a teraz znaleźli sobie winnego, żeby odciążyć własne sumienie.
    Może niech Miller wyciągnie wnioski z tej tragedii i zamiast lansować wnuczkę w mediach, wyśle ją do psychologa i psychiatry, bo jak się już cała zamaluje i nie będzie miała gdzie frustracji wylewać, to może być za późno.

  • Gość: ev

    Oceniono 31 razy 29

    Jak można fotografować rodzinę w czasie pogrzebu i potem to publikować?

  • Gość: Matu

    Oceniono 50 razy 28

    Trzeba mieć tupet-a gdzie była ona,kochająca córeczka z która Ojciec nie miał kontaktu Gdzie byli rodzice-depresja to choroba,która trwa LATAMI.

  • Gość: m

    Oceniono 26 razy 20

    Zdrowy człowiek się nie zabije po kłótni z partnerką ani nawet po rozstaniu, a obwinianie jej bo im nie powiedziała to już dno. To oni ją powinni ostrzec, że się wiąże z facetem z problemami, znali członka rodziny od lat. A gazeta nie powinna takich "sensacji" z magla publikować.

  • Gość: lilika

    Oceniono 28 razy 18

    a co zrobiła córka ? latwo oskarzać partnerkę, a przecoiez Miller junior miał problemy emocjonalne, jego pierwsz żona , a matka moniki leżała w szpitalu po pobiciu przez męża ,,, było o tym w gazetach

  • TheWierzbionek

    Oceniono 22 razy 16

    Ta wytatuowana dziunia dalej szczeka? Sama coś z tatusiem kontaktów nie utrzymywała?

  • Gość: Zła kobita

    Oceniono 17 razy 13

    Pseudo celebrytka ma wreszcie swoje 5 minut i moze pożerować trochę na śmierci ojca. Ciekawe jak często go odwiedzała w chorobie. Teraz pluć na innych to dopiero sztuka.

  • Gość: otton

    Oceniono 17 razy 11

    patrząc się na jedyne dziecko, które się tak oszpeciło trudno nie mieć depresji

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX