Była żona Leszka Millera Jr GORZKO o jego partnerce. "Stracił możliwość decydowania o sobie samym. Był dla niej skarbonką"

Na jaw wychodzi coraz więcej tajemnic dotyczących trudnej relacji Leszka Millera juniora oraz jego partnerki. Córka i była żona biznesmena nie szczędzą słów krytyki pod adresem Katarzyny Sobkowiak.

Od samobójczej śmierci Leszka Millera juniora minął już prawie miesiąc. Mężczyzna został znaleziony przez swoją partnerkę w domu w Konstancinie pod Warszawą. Po śmierci ojca, Monika Miller zniknęła z mediów społecznościowych, aby w spokoju przeżyć żałobę.

Trudna relacja z partnerką

Po kilku tygodniach córka biznesmana przerwała milczenie w rozmowie z portalem wsensie.pl. Początkująca modelka opowiedziała między innymi o relacji, jaka łączyła ją z tatą oraz o trudnym związku jego i partnerki Katarzyny.

Każdy w rodzinie wiedział, że partnerka taty zabroniła mu kontaktu z mamą i koleżankami ojca - powiedziała.

Katarzyna utrudniała ponoć Leszkowi kontakt z córką. Monika wyznała, że nie była w domu ojca od pięciu lat. Mimo to, ich stosunku były bardzo dobre.

Moja babcia mówiła mi, że znalazła kasetkę schowaną na półce w pokoju taty. W środku znajdowały się zdjęcia moje i mamy oraz moje rysunki z dzieciństwa, w tym laurka do świętego Mikołaja. To wystarczająco dużo, by zrozumieć... - mówiła Monika Miller.

To jedyne zdjęcia byłej żony i córki, jakie znajdowały się w jego posiadłości w Konstancinie.

Irena Miller o partnerce Leszka Millera

O partnerce Leszka Millera juniora niepochlebnie wypowiada się także była żona zmarłego.

Nie chcę rozmawiać o tej kobiecie. Leszek stracił możliwość decydowania o sobie samym. Był dla niej pewnego rodzaju skarbonką, banknotem - mówiła.

Irena Miller poszła nawet o krok dalej i zasugerowała, że to właśnie Katarzyna mogła być przyczyną popełnienia samobójstwa przez Millera.

Nie chce nic więcej dodawać. Chciałabym tylko, żeby prawda o jego horrorze wyszła kiedyś na jaw; żeby jego znajomi, którzy byli obok, nie milczeli.

Ustalono, że Leszek i jego partnerka pokłócili się dzień wcześniej. Feralnej nocy para spała oddzielnie. Nazajutrz Katarzyna znalazła ciało Millera w pokoju na górze. W tym czasie jego córka Monika była na wakacjach z dziadkami.

Zadzwoniłem sam do partnerki syna, żeby to potwierdzić. Natychmiast wróciliśmy do Warszawy. Chcieliśmy też jak najszybciej zobaczyć syna. Coś się tam wtedy musiało stać... - mówi były premier.

Katarzyna twierdzi, że tworzyli zgrany związek, a przyczyną samobójstwa Leszka Millera juniora miała być depresja.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>

Więcej o:
Komentarze (32)
Była żona Leszka Millera Jr gorzko o jego partnerce. "Był dla niej skarbonką"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Anka

    Oceniono 54 razy 44

    Klasyka gatunku. Mój brat też zostawił rodzinę dla kretynki i tak samo skończył...Panowie myślcie przed...

  • Gość: bez ściemy

    Oceniono 38 razy 32

    Tak jest w obie strony. Spokojne życie rodzinne, często po kilku latach kompetentnie pozbawione emocji, pcha w ramiona drani obojga płci, bo coś się dzieje. Po porostu, małżeńska monotonia i monogamia zabija związki. Znam wiele kobiet, które zostawiły swoich spokojnych facetów dla drani. Podobnie z facetami, którzy zamienili swoje żony na wygadane panie gościnne w kroku.

  • Gość: waw

    Oceniono 21 razy 17

    jeśli miał depresję to też problemy psychiczne od lat brzydko określając ale coś mu dokuczało albo coś mu w życiu przeszkadzało. Co do zniewolenia przez partnerkę to był jej partnerem a nie dzieckiem i mógł sobie zdjęcia kogo chciał trzymać gdzie chce to jest czepianie się. Skoro go tak bronią to czemu b. żona i jr nie byli już razem. Dlaczego o wejściu do jego własnego domu córki miała decydować partnerka, a jeśli to co zawsze była w domu nie mógł totalnie nie mógł jej zaprosić, ludzie to są anomalie....

  • justas32

    Oceniono 16 razy 16

    Pewnie "partnerka" mówi o niej to samo ...

  • Gość: Lila

    Oceniono 24 razy 12

    Poważnie, miał trzymać zdjęcia byłej żony na ścianie? A rysunki dorosłej już córki na lodówce? Wtedy byłoby normalnie?
    Paskudnie jest teraz oceniać jego nowy związek, szukać winnych, no i wybielać siebie, lepiej żeby każdy sam wysunął wnioski na swój temat i nie latał do gazet.

  • Gość: mizogin

    Oceniono 26 razy 10

    Jakoś tego nie rozumiem: co go przy niej trzymało? Czemu dawał sobą pomiatać? Facet nie daje się tak traktować. Szkoda, że nie miał siły jej pogonić i wybrał, co wybrał ...

  • pumpernik

    Oceniono 11 razy 9

    Może być ciekawie, bo oni dopiero się rozkręcają.

  • siwywaldi

    Oceniono 20 razy 8

    Po śmierci ojca, Monika Miller zniknęła z mediów społecznościowych, aby w spokoju przeżyć żałobę.
    ==================================================================
    No i "przeżywała" AŻ całe 4 tygodnie, po czym udzieliła wypowiedzi dla "wsensie_pl"

    Czyli wyszło zupełnie jak w balladzie "Lilie", gdzie po zabójstwie męża, było tak:
    "Czekają dzionek dzieci,
    Czekają drugi, trzeci,
    Czekaja tydzień cały,
    Nareszcie zapomniały..."

    No cóż. Chyba sam bym się machnął na sznurek, gdyby moja córka okazała się aż takim pustakiem...

  • Gość: Kazek

    Oceniono 10 razy 6

    A za taka corke to sie chlop wstydu nie nalykal? Wyglada jak koszmarek jakis.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX