Chodakowska pochwaliła się nowym kalendarzem i... wbiła szpilę "Lewej". Zrobiła to w umiejętny sposób

Ewa Chodakowska pochwaliła się projektem kalendarza na 2019 rok. Okładki zaprojektowane przez trenerkę zdecydowanie odbiegają od tego, co zaproponowała Lewandowska w swoim kalendarzu.

Ewa Chodakowska  wydała właśnie swój kalendarz na 2019 rok. Trenerka pochwaliła się dwoma okładkami, jakie zaproponowała swoim fanom. Przy okazji wbiła szpilę Annie Lewandowskiej. 

Ewa Chodakowska uczy się na błędach Anny Lewandowskiej

Mimo że do końca roku pozostało jeszcze trochę czasu, do sprzedaży trafiły już kalendarze Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej. O tym "Lewej" było ostatnio całkiem głośno, a to dlatego, że fanom nie spodobała się okładka ze zdjęciem Ani. Żonie piłkarza zarzucono, że za bardzo ją wyretuszowała

Chodakowska wydała teraz kalendarze z ozdobną okładką w grochy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie opis, który załączyła do zdjęcia promującego produkt. 

Jak Ci się podoba mój nowy kalendarz bez wielkiej głowy na okładce? (...) Tym razem będzie troszkę  inaczej.  Zupełnie serio, dostałam przesytu swojego wizerunku - Choda wyskakuje z lodówki! Tak, biję się w pierś, dlatego zdecydowałam, że okładki kalendarza, będą w dwóch kolorach: czarnym i białym, ale już bez mojego wizerunku - wyznała. 

Chodakowska podała również inny powód, dla którego zdecydowała się na okładkę bez swojej podobizny. 

Sama chciałabym korzystać z tego kalendarza, bo środek jest mega funkcjonalny, no ale żeby chodzić ze swoją podobizną pod pachą, żeby wyciągać na spotkaniu kalendarz ze swoim zdjęciem na okładce, no trochę obciach. Zatem jest neutralnie - napisała Chodakowska uderzając tym samym w "Lewą". 

OKŁADKI KALENDARZY CHODAKOWSKIEJ I LEWANDOWSKIEJ. ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

Fani komentują kalendarz Chodakowskiej

Pod zdjęciami kalendarzy Chodakowskiej pojawiło się wiele komentarzy fanów trenerki. W większości były one pochlebne. 

Przepiękne oba! Brawo za pomysł.
Właśnie dlatego nie kupiłam nigdy tego kalendarza, bo była na nim twoja twarz. Nie że mam coś do twojej twarzy, ale kalendarz z czyimś zdjęciem to dla mnie wiocha. Gdybym miała 15 lat i były by to lata 90, to pewnie jako podjarana nastolatka kupiła bym coś takiego. Jednak teraz, wstyd by mi było w pracy albo wśród ludzi, wyciągnąć taki kalendarz.
Tym razem zamierzam kupić, przepraszam Cię Ewa, ale wolę taką wersję.
Nie lubię twarzy zerkających na mnie z każdej strony, wiec ten kalendarz mi się bardzo podoba - pisali internauci.  

Myślicie, że choć nie wprost, to Chodakowska zrobiła przytyk Lewandowskiej? Wygląda na to, że trenerka wyciągnęła też wnioski z błędów koleżanki po fachu. Ciekawe, jak na tym wyjdzie.

AG

Więcej o: